Muzyka wsp蟪czesna
Relacje
Opera
Historia
P硑ty
Archiwum Artyku硑 Ksią縦i P硑ty Autorzy Koncerty Prenumerata Reklamy i Og硂szenia Forum Kontakt
Przedruk  Kapele wojskowe i ich muzyka w czasie rzymskich legacji

przedruk fragmentu książki Muzyka w Europie w relacjach polskich podr贸żnik贸w

W czasie wjazdu do Rzymu poselstwa Jerzego Ossolińskiego (1633) w orszaku znajdowało się dziesięć wspaniale przybranych wielbłąd贸w, kt贸rym towarzyszyły dźwięki małych srebrnych dzwonk贸w przywiązanych do ich piersi. Za nimi szło czterech trębaczy w zielonych, aksamitnych ferezjach, ozdobionych złotymi klamrami, mających przy trąbach bogato haftowane herby posł贸w. Potem jechało trzydziestu kozak贸w ubranych w szkarłatne, przetykane złotem ferezje, uzbrojonych w muszkiety i rusznice. Następnie szedł oddział jazdy papieskiej wraz z trębaczami, a na końcu jechali na mułach pokojowcy kardynalscy. Każdy z nich trzymał na ramieniu kapelusz swojego kardynała. Fakt, że polscy trębacze mieli przy trąbach herby posła wskazuje na ich przynależność do dworu, a nie do oddziału wojskowego.

Prawie p贸ł wieku p贸źniej (1680) niemal r贸wnie świetna była entrata podkanclerzego litewskiego Michała Kazimierza Radziwiłła. W podr贸ży poselstwo prześladował pech. Po przekroczeniu granic Republiki Weneckiej cały orszak musiał poddać się kwarantannie zarządzonej przez władze weneckie. Samego posła wraz z niewielką grupą towarzyszących mu os贸b po pewnym czasie wpuszczono do miasta. Większość orszaku pozostała bądź w nadgranicznej Pontebbie, bądź w sąsiadującej z nią od p贸łnocy miejscowości Pl枚cken Pass.

W tej ostatniej zatrzymały się tabory, oddział rajtarii oraz wojskowi muzycy. Pisarz księcia podkanclerzego, Jan Samuel Korycki, przebywał w Pontebbie, skąd komunikował się za pośrednictwem posł贸w zar贸wno z dowodzącym rajtarią kapitanem i chorążym, jak i z przebywającym już w Wenecji księciem. W liście z 5 marca 1680 donosi posłowi, że chorąży domaga się pieniędzy dla rajtar贸w, trębaczy i fajfr贸w, kt贸rzy chcą porzucić służbę, gdyż nie otrzymali na czas należnych pobor贸w. W kolejnym piśmie z Pontebby z 4 kwietnia pisarz komunikuje księciu, iż opłacił chorążego, rajtar贸w, fajfr贸w i trębaczy według przedstawionego rachunku. Natomiast wstrzymał się do decyzji księcia z wypłatą dla trzech trębaczy wiedeńskich, kt贸rych termin zapłaty mijał 13 kwietnia. Ubolewa nad wysokością wynagrodzenia trzech wiedeńczyk贸w, bo aż po sto reńskich na każdego. Prosi o szybką decyzję, gdyż - według opinii chorążego - trębacze ci czekają tylko pretekstu, aby zrezygnować ze służby u polskiego posła i zatrudnić się u kogoś w Gorycji, skąd otrzymali propozycję pracy.

Zar贸wno z list贸w, jak i z zachowanej listy płac wynika, że w orszaku posła było trzech polskich trębaczy, określanych w rachunkach jako "trębacze nasi". Był wśr贸d nich niejaki Tarnowski, kt贸ry otrzymał 17 skud贸w, oraz "trębacz stary", kt贸remu razem z doboszem zapłacono 18 skud贸w. Natomiast trzej trębacze wiedeńscy otrzymywali kwartalnie po sto reńskich, co w sumie dawało 162 skudy. Było to chyba bardzo dużo, skoro wypłata za miesiąc październik dla oddziału rajtarii, trębaczy i fajfr贸w wynosiła 303 skudy i 30 bajok贸w. Jednorazowa wypłata dla fajfr贸w to jedynie 7 skud贸w i 20 bajok贸w. W rachunkach występują też włoscy szyposze, kt贸rzy otrzymali napiwek jednego skuda.

Dopiero w czerwcu podążył tabor książęcy spieszno w stronę Rzymu, a sam uroczysty wjazd odbył się 4 sierpnia. Poch贸d otwierała grupa, kt贸rą Alojzy Sajkowski określił jako oddział fanfarzyst贸w. W diariuszu wjazdu posła mowa jest natomiast o "dobrym hufcu piszczk贸w wykonujących rozmaite arie muzyczne na r贸żnych instrumentach" (Un boun drapello di suonatori di pifari di varii stromenti e con varie arie musicali sentironti). Określenie "arie muzyczne" wskazuje, że nie były to sygnały dźwiękowe, fanfary, lecz jakieś kompozycje. Być może były też między nimi marsze. Dalej szło dziesięć wielbłąd贸w prowadzonych przez służących w tureckich ubiorach. Następnie grupa szlachty w strojach narodowych, stanowiąca gwardię posła. Za nimi szyposze dmący z niezwykłą siłą w swe instrumenty (zapewne włoscy, jak wynika z rachunk贸w). Następnie szedł "słynny i najwybitniejszy bębnista" (un famoso e gustosissimo timpaniere). Dalej postępowało 40 cudzoziemskich kawalerzyst贸w (40 cavalli stranieri), za kt贸rymi znajdował się liczny oddział tamburzyst贸w (grandissimo numero di tamburri). Następnie szli m.in. trębacze gwardii papieskiej (la solite trombe della guardia papale).

Wymienieni tu piszczkowie (pifari) są zapewne identyczni z figurującymi w rachunkach i listach fajframi, a więc byli to grający na dętych instrumentach drewnianych, szałamajach i pomortach. Na uwagę zasługuje 贸w "słynny i najwybitniejszy bębnista". Ciekawe, czy był Polakiem, czy Litwinem, a może Austriakiem lub Włochem? Dziwny jest brak trębaczy posła. Przecież tych trzech trębaczy wiedeńskich pobierających horrendalne honoraria zatrudnił gł贸wnie z myślą o uroczystym wjeździe do Rzymu. R贸wnież zdziwienie budzą włoscy szyposze. W jaki spos贸b ten instrument wywodzący się z Węgier (sip) pojawił się w Italii? Być może w tym wypadku nie był to import, lecz miejscowy instrument dęty, kt贸rego wygląd kojarzył się pisarzowi z węgierskim sipem.

Jak wynika z opisanych wyżej rzymskich legacji, obok instrument贸w nadwornych i wojskowych polskich posł贸w w uroczystych wjazdach do "wiecznego miasta" uczestniczyła też gwardia papieska wraz ze swoimi trębaczami, względnie sami trębacze. Jeżeli uwzględnimy narodowość uczestniczących w poselstwie muzyk贸w, to linia podziału przebiegała wewnątrz orszaku poselskiego, gdyż obok polskich trębaczy, fajfr贸w (piszczk贸w) i tamburzyst贸w byli zatrudnieni także wiedeńscy trębacze i włoscy szyposze. Pisząc o misji księcia Radziwiłła, nie spos贸b pominąć jej finału. Ot贸ż, jak wiemy, rozpoczęła się pechowo długą kwarantanną w weneckiej Pontebbie, a zakończyła się tragicznie śmiercią posła w drodze powrotnej w Bolonii.
ZBIGNIEW CHANIECKI

ROK LII • NR 21 • 12 PAŹDZIERNIKA 2008

Mysz w Ruchu


ROK LII • NR 21 • 12 PAŹDZIERNIKA 2008


2013r - Terminarz nadsy砤nia materia丑w


Biblioteka narodowa
Oficjalna witryna banku PKO BP

  Wstecz  Do g髍y  Napisz do nas  DrukujSkomentuj

© 2006-2009 Biblioteka Narodowa