Muzyka wsp蟪czesna
Relacje
Opera
Historia
P硑ty
Archiwum Artyku硑 Ksią縦i P硑ty Autorzy Koncerty Prenumerata Reklamy i Og硂szenia Forum Kontakt
Przedruk  '...na same tylko muzyki do 40.000 fl. na każdy rok wychodzi'

przedruk fragmentu książki Muzyczne dwory polskich Waz贸w

Fama o muzycznych zainteresowaniach polskiego kr贸la [Zygmunta III Wazy] musiała się rozprzestrzenić w Europie, bo muzycy zaczęli przyjeżdżać nawet na własną rękę, z ciekawości lub mając nadzieję na otrzymanie intratnej posady (do poszukiwania pracy poza Włochami skłaniał między innymi dotkliwy na p贸łwyspie na przełomie XVI i XVII wieku gł贸d i związana z nim drożyzna). Wśr贸d tych pierwszych był na przykład [...] śpiewak-wirtuoz Francesco Rasi, wśr贸d drugich być może anonimowa śpiewaczka, wcześniej dama na dworze Lukrecji d'Este w Ferrarze. Przybyła ona do Krakowa w 1604 roku, wraz z mężem, księciem Christofaro Sessi di Ruolo. Oboje liczyli na poparcie Zygmunta Gonzagi Myszkowskiego i zatrudnienie na kr贸lewskim dworze, ale angażu nie otrzymali. Warto dodać, że nie odnaleziono dotąd żadnych źr贸deł, kt贸re świadczyłyby, że na dworze Zygmunta III były zatrudniane śpiewaczki. Wszystkie partie wokalne wykonywali mężczyźni (także kastraci) i chłopcy. Niekiedy w rachunkach kr贸lewskich występują imiona i nazwiska kobiet, ale odnoszą się one do c贸rek, żon lub wd贸w po muzykach, wspieranych przez monarchę w związku z chorobą lub śmiercią ojca czy męża.

Z pewnością zdarzało się r贸wnież, że muzycy włoscy namawiani do wyjazdu na dw贸r kr贸la Polski odmawiali, obawiając się ostrego klimatu, ciężkiej kuchni, niewyg贸d w podr贸ży, a także "barbarzyńskiego" języka i polskich obyczaj贸w. Przykładu takiej postawy dostarcza korespondencja Francesca Campagnolo, wirtuoza tenora z dworu Gonzag贸w w Mantui, prawdopodobnie jednego z wykonawc贸w drammi per musica L'Orfeo i L'Arianna z muzyką Claudia Monteverdiego. Śpiewak podr贸żował w roku 1609 z Mantui na P贸łnoc Europy z powracającym z Włoch wielkim marszałkiem koronnym Zygmuntem Gonzagą Myszkowskim, kt贸ry starał się skaptować go do wyjazdu do Rzeczypospolitej. Campagnolo jednak odm贸wił, rozstał się z Myszkowskim w Spa, po czym odwiedził kilka miast w Niderlandach i pojechał do Anglii. O swojej decyzji napisał do Ferdinanda Gonzagi 1 września 1609 roku z Londynu:

"... syty barbarzyńskich rozm贸w Polak贸w podjąłem nowy zamiar, choć z niemałym niezadowoleniem marszałka wielkiego [Zygmunta Gonzagi Myszkowskiego - B.P.-J.],
kt贸ry myślał, aby mnie zawieźć do Polski, ale uznawszy, że ani ten kraj ani obyczaje nie są dla mnie odpowiednie, pożegnałem się z nim i wyjechawszy ze Spa, przejechałem przez Antwerpię, a potem Holandię i stamtąd przez Zelandię, tam wr贸ciłem [...] do Londynu".

Coraz większa ilość zagranicznych muzyk贸w oraz coraz większe koszty ich utrzymania nie przysparzały Zygmuntowi III popularności wśr贸d polskiej szlachty i (poza wyjątkami) magnaterii. Wręcz przeciwnie, spotykały go za to liczne krytyki, szczeg贸lnie dotkliwe w okresie rokoszu Zebrzydowskiego z 1606 roku. Wśr贸d wielu "grzech贸w", jakie zarzucali mu w贸wczas polityczni przeciwnicy, oczywiście najważniejszym było domniemane dążenie kr贸la do odebrania szlachcie jej wolności i zapewnienia sobie władzy absolutnej. Oburzenie rokoszan powodowało jednak także otaczanie się przez Zygmunta III obcokrajowcami (z pewnością nie tylko włoskimi muzykami, ale także szwedzkimi oraz niemieckimi dworzanami i żołnierzami) oraz nadmierne na nich wydatki. Nieznany autor niżej cytowanego pisma (Votum albo ostatnia decyzja rokoszowych peroracyj) znacznie jednak przesadził podając, że kr贸l wydawał w tym czasie 40 tys. floren贸w rocznie na muzykę:

"Nuż cudzoziemcy, co ważą ciężar wielki, niepotrzebny Korony naszej, wielka strata, sumpt tonący i ginący z rąk naszych, a na nie się obracający. Siłaby przybyło, gdyby to JKM. albo do skarbu włożył, albo na stronę pospolitą obr贸cił, kt贸rzy in luxum et detrimentum nostrum tego używając (ponieważ na same tylko muzyki do 40000 fl. na każdy rok wychodzi), jeszcze się z nas naśmiewają i niejaką potencyą nad nami biorąc, nami pogardzają i lekce poważają".

Można sądzić, że z uwagi na działania wojenne i zamieszanie w kraju w okresie rokoszowym nastąpiło wstrzymanie angażowania nowych muzyk贸w, a nawet, że niekt贸rzy Włosi należący już do zespołu zdecydowali się z niego odejść. Wiadomo, że w 1607 roku opuściło dw贸r Zygmunta III czterech muzyk贸w, z Vincenzo Bertolusim na czele, zwerbowanych przez duńskiego kr贸la Chrystiana IV, z tym jednak, że rokowania w tej sprawie toczyły się od kilku lat, więc trudno stwierdzić, czy i ewentualnie w jakiej mierze rokosz Zebrzydowskiego wpłynął na tę decyzję. W tym samym roku do Rzymu powr贸cił alt Simone Amorosi, a do Mantui udał się Antonio Taroni, r贸wnież śpiewający altem, kt贸ry był gł贸wnym negocjatorem ze strony muzyk贸w włoskich w ich rokowaniach z Duńczykami. Skądinąd wiadomo, że kontakty z dworem kr贸la Polski utrzymywał Taroni jeszcze w końcu drugiej i w trzeciej dekadzie XVII wieku. Służył jednak Zygmuntowi III nie jako muzyk, ale jako agent, zaangażowany poważnie w kr贸lewskie starania o kapelusz kardynalski dla byłego nuncjusza w Polsce, Claudia Rangonego. Potwierdzone źr贸dłowo (m.in. listami kr贸lewicza Władysława z 1625 roku i Claudia Monteverdiego z 1627 roku) są także zabiegi Taroniego o pozyskiwanie muzyk贸w dla kr贸la Polski. Wiadomo, że w tej roli były kapelista Zygmunta III pomagał także biskupowi Wrocławia, arcyksięciu Karolowi Habsburgowi, kiedy ten, w początkach lat 20. XVII wieku chciał sprowadzić włoskich śpiewak贸w do Nysy.

Do działalności Taroniego nie ograniczały się wznowione w drugiej dekadzie stulecia, po powrocie kr贸la z kampanii smoleńskiej, starania mające na celu werbowanie nowych muzyk贸w włoskich do polskiej kapeli, kt贸ra w tym czasie przebywała już gł贸wnie w Warszawie. W 1612 roku do Italii (przede wszystkim do Rzymu) udał się w tej sprawie kolejny kr贸lewski wysłannik, działający na polskim dworze już ponad 10 lat śpiewak Giacomo Abbiati (Jacopo Abbatis). Prawdopodobnie jego zasługą było sprowadzenie na kilka lat do Rzeczypospolitej basa z Cappella Giulia - Pietra Giorgia Piccoliniego. Zapewne dotarł on na dw贸r Zygmunta III w 1613 roku, kiedy przestał być wymieniany w dokumentacji zespołu kapituły Św. Piotra, a powr贸cił do Rzymu najp贸źniej jesienią 1618 roku, kiedy (12 października) został przyjęty, na życzenie papieża Pawła V bez zwyczajowego egzaminu, do Cappella Sistina...

Fragment książki Barbary Przybyszewskiej-Jarmińskiej Muzyczne dwory polskich Waz贸w, Warszawa 2007, Wydawnictwo Naukowe Semper, s. 41-43. Redakcja "Ruchu Muzycznego" dziękuje Autorce i Wydawcy za wyrażenie zgody na przedruk.
BARBARA PRZYBYSZEWSKA-JARMIŃSKA

ROK LII • NR 21 • 12 PAŹDZIERNIKA 2008

Mysz w Ruchu


ROK LII • NR 21 • 12 PAŹDZIERNIKA 2008


2013r - Terminarz nadsy砤nia materia丑w


Biblioteka narodowa
Oficjalna witryna banku PKO BP

  Wstecz  Do g髍y  Napisz do nas  DrukujSkomentuj

© 2006-2009 Biblioteka Narodowa