|
|
|
|
|
|
 | VOICES OF BACH |
| | Po Mozarcie i kompozytorach barokowej Wenecji przyszedł czas na muzykę Bacha. Albrecht Mayer, od 1992 r. pierwszy oboista Berliner Philharmoniker, na swoich kolejnych płytach wciąż poszerza granice repertuaru na ten instrument. W przypadku Mozarta Mayer doszedł do wniosku, że skoro dwie części Koncertu skrzypcowego D-dur KV 271a (który uchodzi za dzieło wątpliwego autorstwa, a już na pewno wątpliwości budzi jego zachowany kształt) to utwór pierwotnie obojowy, zaś Koncert C-dur KV 314 - przeznaczony na obój - został przez nieznanego wykonawcę uproszczony, to można przymknąć oko na transkrypcje arii, tym bardziej że obie są "wstawkami" do oper.
W przypadku Bacha rzecz jest bardziej skomplikowana. Żadną miarą nie można powiedzieć, że lipski kantor "zaniedbywał" obój. Przeciwnie - w kantatach używał go bardzo często, zwykle dla podkreślenia konturu linii dźwiękowej, w połączeniu colla parte ze skrzypcami. Używając w partyturach francuskiej nazwy hautbois, Bach mógł jednak mieć na uwadze różne odmiany instrumentu: zwykły in c, oboje in a albo in f, różniące się nie tylko skalą, ale także barwą brzmienia oraz predyspozycją do gry solowej. Kiedy na przykład w ówczesnej muzyce francuskiej pojawia się określenie taille, oznacza to głos środkowy (zazwyczaj trzeci), przeznaczony do śpiewu bądź realizacji na instrumencie. Zgodnie z tą zasadą Bach wprowadza wtedy obój tenorowy in f (jak we wczesnych kantatach, pisanych w Weimarze). Służył on zdwajaniu głosów śpiewaków lub smyczków, nigdy grze solowej. Z kolei partie solowe można by¬ło wykonywać na oboe d'amore lub da caccia (jak choćby w Kantacie "Bleib' bei uns, denn es will Abend werden", gdzie obok dwóch "zwykłych" obojów Bach wpisał również w partyturę obój da caccia), albo w Kantacie na święto Trzech Króli "Sie werden aus Saba alle kommen", w której dwa oboje da caccia zestawione są z podwójnymi fletami i rogami.
Albrecht Mayer nagrał kolejny concept album, ale różni się on zasadniczo od niedawno wydanej płyty Hilary Hahn Bach - Violin & Voice. Hahn wybrała arie i duety ze skrzypcami obbligato. W przypadku Mayera mamy dobrze znane chorały: "Jesus bleibet meine Freude" z drugiej części Kantaty nr 147, "Sei Lob und Preis mit Ehren" z Kantaty nr 167 albo "Dein Blut, der edle Saft" z Kantaty nr 136, gdzie w partyturze obój gra colla parte ze skrzypcami lub zdwaja linię sopranu.
Wstęp do "Wachet auf, ruft uns die Stimme" pozwala cieszyć się pięknym dialogiem oboisty z chórem. Aranżacje Andreasa Tarkmanna nadają tymczasem obojowi rolę instrumentu solowego, który swoimi figuracjami oplata partie chóru. Nasuwać się może skojarzenie ze słynnym albumem Officium Jana Garbarka i Hilliard Ensemble, ale Mayer nie improwizuje. Grupę sześciu chorałów wzbogaca dodatkowo - w charakterze klamry kompozycyjnej - "Was Gott tut, das ist wohlgetan" z Kantaty nr 75 (gdzie dwa oboje według partytury grają all'unisono ze skrzypcami) i z Kantaty nr 12 (gdzie w ogóle ich nie ma) z dominującą partią solisty.
Dodatkowo Mayer wykonuje trzy "koncerty" (kolejno na obój d'amore, rożek angielski i obój), które są oparte na tematach zapożyczonych z kantat. W pierwszym z nich na przykład rozpoznamy bez trudu wstępną Sinfonię i obie arie z sopranowej Kantaty "Non sa che sia dolore" BWV 209, w drugim - fragmenty Kantaty altowej "Widerstehe doch der Sünde" BWV 54.
Mayer gra na współczesnym oboju, The English Concert zaś składa się z instrumentów historycznych, co pozwoliło lepiej wyeksponować partie solowe. Niezbyt liczny chór Trinity Baroque śpiewa bardzo dobrze i stylowo, urzekając starannym prowadzeniem głosów i wzorową intonacją. Całego albumu słucha się z dużą przyjemnością: to naprawdę świetna muzyka, nawet jeżeli nie w pełni zgodna z zapisem kompozytora.
VOICES OF BACH
Bach Koncert na obój d'amore, smyczki i b.c., Koncert na rożek angielski, smyczki i b.c., Koncert na obój, smyczki i b.c. , chorały
Albrecht Mayer obój, obój d'amore, rożek angielski, dyrygent, Trinity Baroque, dyr. Julian Podger, The English Concert
Decca 478 2407 (2010) | | | STEFAN MÜNCH | |
|
|
|