|
|
|
|
|
|
 | RIHM Vigilia |
| | Temat ukrzyżowania Wolfgang Rihm podjął w Deus Passus, wielkim fresku symfoniczno-wokalnym napisanym w 2000 roku dla Bachakademie Helmuta Rillinga. Rok później zaczął komponować cykl sześciogłosowych utworów a cappella do łacińskich tekstów responsoriów na Wielki Tydzień, które wraz z przedzielającymi je instrumentalnymi Sonatami złożyły się na ukończony w roku 2006 cykl Vigilia. Rupert Huber, w nagraniu wytwórni Neos dyrygujący śpiewakami ChorWerk Ruhr i instrumentalistami Ensemble Modern, pisze o dziele Rihma, że "nie jest ono użytkową muzyką artystyczną dla celów liturgii, lecz raczej próbą oddania postawy intelektualisty i agnostyka żyjącego w świecie przenikniętym duchem chrześcijaństwa". Współczesna muzyka religijna wynika często z najrozmaitszych światopoglądowych motywacji, co bynajmniej nie pomniejsza jej głębi i wagi duchowego przesłania - świadczy o tym Vigilia Wolfganga Rihma, jeden z najpiękniejszych nowszych utworów tego gatunku, jakie słyszałem ostatnio.
Siedem części zatytułowanych Motetus I-VII wykonywanych jest bez towarzyszenia instrumentów (poza fragmentem z tremolem wielkiego bębna w tle); w tym nagraniu pierwotną pojedynczą obsadę głosów dyrygent za zgodą kompozytora zastąpił poczwórną. Dominuje fascynująco bogata, nie sięgająca raczej wyrazowych ekstremów sześciogłosowa polifonia o przepięknych splotach i współbrzmieniach, której źródła tkwią w tradycji renesansu, choć stylizacja nie jest bynajmniej celem kompozytora.
Wokalne kontemplacje przedzielone są Sonatami przeznaczonymi na osobliwy, lecz pięknie brzmiący skład instrumentów: waltornia, dwa puzony, tuba, klarnet, altówka, wiolonczela, kontrabas, organy i oszczędnie użyta perkusja. W wykonaniu na żywo (co słyszałem na Biennale w Wenecji) waltornista i klarnecista stoją przy ścianie naprzeciw estrady wzbogacając muzykę o walor przestrzeności brzmienia.
Smyczki grają prawie zawsze bez wibracji, a niska blacha pojawia się w najrozmaitszych układach i fakturach: od wielogłosowości o zamazanych fakturach, gdy wszystkie grają w najniższych rejestrach, do partii wykorzystujących specyficzne walory ekspresyjne wysokich rejestrów tych instrumentów.
Zróżnicowanie charakteru muzyki w odcinkach instrumentalnych jest o wiele większe niż w wokalnych, lecz w jednych i drugich wyczuwa się coś z ducha utworów Weberna: zarówno z okresu ekspresjonistycznego, jak z późnych Kantat, choć Rihm jest oczywiście bardziej "rozlewny". Oba zespoły łączą się w końcowym Miserere, najdłuższej części cyklu. Całość brzmi znakomicie, a drobne usterki intonacyjne nie szkodzą ani ekspresji, ani fakturalnej przejrzystości.
RIHM
Vigilia
ChorWerk Ruhr, Ensemble Modern, dyr. Rupert Huber
Neos 10817 (2009)
| | | KRZYSZTOF KWIATKOWSKI | |
|
|
|