|
|
|
|
|
|
 | SZYMANOWSKI Utwory na skrzypce i fortepian (komplet) |
| | Pod tajemniczą nazwą FF Records, z logo przypominającym oznaczenie fortissimo, kryje się Fundacja Skrzypce im. Tadeusza Wrońskiego. Wnosząc z pierwszego numeru katalogowego, to debiut Fundacji w roli producenta nagrań, debiut poważny i całkiem udany - monografia skrzypcowo-fortepianowej kameralistyki Szymanowskiego w bardzo dobrym, miejscami nader atrakcyjnym wykonaniu.
Sławomir Tomasik nie jest artystą nieznanym. To doświadczony solista i kameralista, człowiek o wielkiej wrażliwości, obdarzony wieloma talentami, autor nie tylko podręczników metodycznych dla skrzypków, ale i dwóch tomi¬ków wierszy. Jego gra bywa, gdy potrzeba, subtelna albo - przeciwnie - pełna dramatyzmu i drapieżności. W pianiście Robercie Morawskim znalazł znakomitego partnera, razem tworzą zgrany duet o jednolitej ekspresji i o wyrównanych proporcjach natężenia i barwy dźwięku.
Sonatę d-moll op. 9, skomponowaną na początku ubiegłego stulecia, muzycy przedstawiają jako dzieło późnoromantyczne, z wszelkimi dla tego stylu konsekwencjami, jak żarliwy dźwięk, ekspresyjne frazy, skontrastowanie dynamiki. Sam kompozytor uważał ją za "rzecz pod każdym względem popularną". Kwestia owej "popularności" nawet dziś pozostaje dość dyskusyjna, bo mimo niewątpliwej urody melodycznej i harmonicznej dzieła, trudno język brzmieniowy Szymanowskiego tym mianem określić. Interpretacja Tomasika i Morawskieigo umiejętnie podkreśla owe nowości ukryte w fakturze instrumentalnej.
Skomponowane w latach pierwszej wojny światowej Mity op. 30 zaskakują nowoczesnością myślenia fakturowego. To osobliwa synteza ekspresjonizmu ze środkami impresjonistycznymi, co podkreślają obaj artyści, tworząc interpretację zgrabnie łączącą te przeciwne tendencje. Może w Źródle Aretuzy za mało jest impresjonizmu, a w Narcyzie frazy nadto przywodzą na myśl Sonatę, ale Driady i Pan stanowią efektowny finał, z arcynowocześnie użytymi przez kompozytora ćwierćtonami, które w nagraniu Sławomira Tomasika nie robią wrażenia przesadnie awangardowych, lecz wtapiają się we wspaniałe faktury, zrazu fortepianowe, potem również skrzypcowe. Dzięki mądremu doborowi środków wyrazu i dostosowaniu ich do partytury muzykom udało się uzyskać wyjątkowo jednorodną interpretację. Warto zwrócić uwagę, że Robert Morawski zgrabnie dopasowuje swą grę do ekspresji skrzypka, która miejscami zbliża się do pompatyczności, ale nigdy w nią nie popada.
Album to jednocześnie hommage ŕ Paweł Kochański, znalazły się tu bowiem wszystkie (oprócz kadencji do Koncertów) jego opracowania muzyki Szymanowskiego. Szczególnie zwraca uwagę cudownie romantyczna w swej modernistycznej prostocie Pieśń Roxany z opery Król Roger, w której wykonaniu dominuje szlachetny liryzm nigdy nie przekraczający granicy wybujałości.
Niewątpliwie nagranie utworów Szymanowskiego w wykonaniu duetu Tomasik - Morawski dobrze rokuje dalszym płytom Fundacji. Oby tak dalej.
SZYMANOWSKI
Utwory na skrzypce i fortepian (komplet)
Sławomir Tomasik skrzypce, Robert Morawski fortepian
FF Records FFV 01 (2010, 2CD) | | | KRZYSZTOF BACULEWSKI | |
|
|
|