Muzyka wsp蟪czesna
Relacje
Opera
Historia
P硑ty
Archiwum Artyku硑 Ksią縦i P硑ty Autorzy Koncerty Prenumerata Reklamy i Og硂szenia Forum Kontakt
Recenzje  Artysta niepomnikowy. Dietrich Fischer-Dieskau o Robercie Schumannie.

"Robert Schumann należy do tych postaci historii kultury, kt贸re zdają się uchylać przed obiektywnym spojrzeniem. Mody i upodobania związane z duchem czasu rysowały wizerunek Schumanna emocjonalną czy narodową kreską, najczęściej jednak nie doceniając go z powodu uprzedzeń. W czasie, jaki upłynął od jego śmierci, nie udało się właściwie znaleźć cokołu, na kt贸ry można by go postawić jako niepodważalny pomnik jego samego - a to przemawia na jego korzyść" 1.

Dietrich Fischer-Dieskau, autor tych sł贸w, sam już od wielu lat pr贸buje uciekać z cokoł贸w, na jakich się go stawia, nie chce być redukowany do ikony powojennego wykonawstwa pieśni niemieckiej. "Chwila obecna wypełniona życiem powinna zatriumfować nad spiżową przeszłością" 2 - pisał w autobiografii, kt贸ra ukazała się w roku jego siedemdziesiątych piątych urodzin. Dziesięć lat p贸źniej, jakby na złość miłośnikom cokoł贸w, nadal pisze, udziela się jako znawca muzyki i recytator. 28 maja tego roku skończył osiemdziesiąt pięć lat. Robertowi Schumannowi wysyp pomnik贸w już raczej nie grozi, widać to choćby po nierozbuchanych obchodach dwusetnej rocznicy jego urodzin, kt贸ra przypada 8 czerwca. Jego wielkim marzeniem za życia było, by wykonawcy i słuchacze podejmowali trud zrozumienia jego tw贸rczości. "Mam nadzieję, że kompozycjami na głos, uda mi się to lepiej", pisał w liście w 1840 roku. W przypadku Dietricha Fischera-Dieskaua rzeczywiście mu się udało. W laudacji z okazji przyznania śpiewakowi honorowego członkostwa Towarzystwa im. Roberta Schumanna, wieloletni krytyk muzyczny "S眉ddeutsche Zeitung" Karl Schumann (1925-2007) m贸wił: "Robert Schumann nazwałby pana, kt贸ry tak głęboko rozumie porywy jego uczuć, jego werwę, jego wątpliwości, swoim bratem".
Z całym szacunkiem dla niechęci Fischera-Dieskaua do spiżu uznać trzeba, iż pokusa jest zbyt wielka - oprzeć się nie spos贸b. Nie będzie w tym przesady, jeśli pozwolimy sobie opatrzyć go przydomkiem leksykografa pieśni niemieckiej XIX wieku. Mądrą działalnością koncertową oraz szeroko zakrojonymi projektami fonograficznymi o charakterze wręcz encyklopedycznym w decydujący spos贸b wpłynął na powojenne kanony wykonawcze i poszerzenie repertuaru, ożywiając swoim głosem, wprowadzając do świadomości innych wykonawc贸w i słuchaczy wiele utwor贸w zaklętych dotąd na głucho na stronicach wydań sprzed lat.
Dyskografia artysty przemawia do wyobraźni już swoją objętością - to liczące 539 stron tomiszcze3. Interesujące nas hasło "Schumann, Robert" zaczyna się na stronie 377, a kończy na 414. Ale nagrania wszystkich pieśni dostępnych głosowi barytonowemu (sześciopłytowy box wydany przez Deutsche Grammophon zawiera ich 172), to nie wszystko. Dietrich Fischer-Dieskau przybliża nam tw贸rczość Roberta Schumanna r贸wnież słowem. Jest autorem kilkunastu książek, w tym esej贸w biograficznych, osnutych wok贸ł tw贸rczości artyst贸w, m.in. Franciszka Schuberta, Ryszarda Wagnera, Johannesa Brahmsa, Hugo Wolfa i właśnie Roberta Schumanna. Jego pisarstwo wypływa z doświadczenia dociekliwego muzyka-wykonawcy, kt贸ry spędził kilkadziesiąt lat na zgłębianiu tekst贸w i tajnik贸w spotkania słowa z dźwiękiem w pieśni niemieckiej. Dietrich Fischer-Dieskau postępuje jak filolog - zstępuje w głąb tekstu, dociera do jego najgłębszych warstw, bada okoliczności powstania, stosunek kompozytora do poety, ingerencje w oryginalny tekst. Przede wszystkim zaś wsłuchuje się w muzykę, jej strukturę, puls, bicie serca, atmosferę. Dopiero uwewnętrznienie tych dw贸ch warstw pieśni oraz ogarnięcie natury relacji między nimi pozwala mu stać się medium - przekaźnikiem między kompozytorem a słuchaczem czy, jak w tym wypadku, czytelnikiem. Znajomość kultury europejskiej każe mu widzieć opisywane problemy w spos贸b złożony i w szerokich kontekstach. To zatem tw贸rczość "odmuzyczna" i erudycyjna.
Niech nie zmyli nas suchy tytuł: Robert Schumann. Das Vokalwerk - Robert Schumann. Dzieła wokalne, jest to bowiem praca, kt贸rą można czytać na wielu poziomach: jako historię ewolucji tw贸rczości (wokalnej) kompozytora splecioną z jego biografią, jako poparte wieloletnią praktyką wykonawczą studium interpretacji liryki wokalnej, zapoznające czytelnika r贸wnież z kontekstem kulturowym, uzupełnione o notki biograficzne poet贸w i teksty wszystkich pieśni (by uczynić zadość dogłębnym analizom poszczeg贸lnych pieśni, warto czytając sięgnąć po partytury i nagrania), wreszcie jako nastrojowy, poetycki esej w duchu schumannowskim.
Robert Schumann to niemiecki romantyk par excellence, ponieważ jako artysta narodził się z kontaktu z literaturą. Samo słowo romantisch (romantyczny) znaczyło przecież pierwotnie wie im Roman (jak w powieści). "Należy zdać sobie z tego właśnie sprawę - wbrew utartym i zakorzenionym poglądom - że romantyzm był najbardziej literackim poglądem na życie, bo chciał życie formować wedle literatury" 4. Poetyzowanie wszystkich przejaw贸w życia, jak postulowali romantycy, miało doprowadzić do pogłębionego oglądu świata, dostrzeżenia jego znaczenia transcendentnego, "objawienia ducha za przedmiotami". Kreacja poetycka służyła uwalnianiu świata od jego jednoznaczności, dlatego korzystała z perspektywy dali. Świat mniej wyraźny stawał się światem poetyckim, kt贸ry pozwalał na poszerzenie świadomości człowieka.
Skoro Robert Schumann-artysta narodził się poniekąd z książek, warto oddać głos książce o nim. Sprawdzić, co m贸wi Robert Schumann. Das Vokalwerk Dietricha Fischera-Dieskaua o poglądach kompozytora na sztukę i o cechach szczeg贸lnych jego tw贸rczości pieśniowej. Niech zatem książka, jako rzeczniczka swojego autora, udzieli nam wywiadu5.

● Robert Schumann wzrastał wśr贸d książek. Jacy autorzy byli dla niego najważniejsi?

- We wczesnych latach jego młodości na pewno E.T.A. Hoffmann i Jean Paul. To oni właśnie wywarli na niego wpływ formacyjny. U E.T.A. Hoffmanna zafascynowała go estetyka muzyczna, postulowana w Kreislerianach. Z artykułu Beethovens Instrumentalmusik natomiast zaczerpnął decydujące dla jego wczesnej tw贸rczości stwierdzenie, że tylko muzykę instrumentalną można postrzegać jako całkowicie samodzielną oraz że muzyka jest najbardziej romantyczną ze wszystkich sztuk, "gdyż jej przedmiotem jest nieskończoność". U Jeana Paula spotkał się po raz pierwszy z motywem Doppelg盲ngera (sobowt贸ra), kt贸ry okazał się odzwierciedleniem jego własnej natury. Zaczerpnął od niego r贸wnież inspirację do poszukiwania w muzyce możliwości wypowiedzi poetyckiej w rozumieniu romantycznym.

● A jak właściwie Schumann rozumiał poetyckość muzyki?

- Jako dążenie do zagęszczania formy i treści, by muzyka wypowiadała nastr贸j tak jednoznacznie, "tak dominująco, tak narzucająco się, że niemożliwa jest inna interpretacja". Niesprawiedliwe jest upychanie jego tw贸rczości do szuflady z napisem "muzyka programowa", a ma to na sumieniu między innymi Franciszek Liszt. Rozumienie elementu poetyckiego w muzyce było u Schumanna przeciwieństwem programowości. Wyznawał "zasadę artystycznego zagęszczania wbrew trywialności czystego naśladownictwa". Słowo "poetycki" nie oznacza u niego "zależności muzyki od słowa", lecz stanowi "istotę wszelkiej sztuki, kt贸ra w najczystszej postaci objawia się w muzyce".

● Czym była dla niego romantyczność?

- Może najpierw o tym, co rozumiał jako przeciwieństwo romantyczności: podporządkowanie muzyki kwestiom pozamuzycznym, skupienie na wirtuozerii, zar贸wno w sensie kompozytorskim, jak interpretacyjnym, względnie zależność od program贸w, zmuszających do powierzchownego malarstwa dźwiękowego. Jako pisarz i krytyk muzyczny kruszył kopie przeciw muzycznemu filisterstwu, kt贸re przypisywał m.in. Meyerbeerowi albo Belliniemu (opery tego drugiego nazwał czymś "najnudniejszym w świecie"). A romantyczność to jego zdaniem "nie kwestia figur albo form; ona i tak będzie obecna, jeżeli kompozytor w og贸le jest poetą". On "przeżywał świat oczami poet贸w, formułował go ich językiem. I tak uczucie znajdowało w nim przede wszystkim estetyczne odzwierciedlenie i stwarzało warunki dla zwrotu do wewnątrz. O przyjemności i przeżyciu wsp贸łdecydował wzorzec literacki, wszędzie dawało się odczuć pokłosie wrażeń artystycznych".

● Porozmawiajmy teraz o jego pieśniach. Jak dobierał teksty?

- Miał doskonały gust literacki, po prostu znał się na literaturze i był z nią na bieżąco. Teksty musiały być z najwyższej p贸łki: "Po co sięgać po przeciętne wiersze, co zawsze musi zemścić się na muzyce? Opleść wiankiem z muzyki głowę prawdziwego poety - co może być piękniejszego? Ale zmarnować go na pospolite oblicze. Po co się trudzić?"

● Czy wprowadzał własne poprawki do tekst贸w?

- Nie cofał się przed nimi, jeśli tylko uznał, że są konieczne. Dwustrofowy wiersz In der Fremde (Na obczyźnie) Eichendorffa przekształcił w formę trzyczęściową kosztem jednego z rym贸w, wprowadził powt贸rzenie fragmentu tekstu, podmienił jedno słowo. "Mimo to, a może właśnie dlatego, to jedna z najbardziej głębokich i poruszających pieśni pi贸ra Schumanna".

● A czy miał jakąś zasadę muzycznego opracowywania tekst贸w?

- "Widział wiersz jako jedność formy i treści. Nigdy nie komponował wers po wersie albo od jednej myśli do drugiej, lecz wychodził zawsze od centralnej myśli poezji. A zatem nie muzyczne opracowywanie języka, lecz interpretacja wiersza za pomocą muzyki". Weźmy na przykład słynną Mondnacht (Noc księżycową). Nastr贸j jest tu zaczerpnięty z kilku sł贸w wiersza Eichendorffa still (cicho), sternklar (gwiaździsta) i tr盲umen (marzyć / śnić). Kompozytor opatruje pieśń instrukcją zart, heimlich (delikatnie, potajemnie), "co może nie przybliża nas do tempa wykonania, o ileż bardziej jednak do jego charakteru".

● A jakie miał podejście do akompaniamentu?

- Uważał, że "głos nie może w pieśni zdziałać i przekazać wszystkiego". Dlatego akompaniament zyskuje u iego miejsce r贸wne głosowi, włącza się w wypowiedź, uzupełnia ją. Bierze na siebie ciężar wypowiedzi tam, gdzie słowa okazują się niewystarczające (jak w zakończeniu cyklu Miłość poety). Wtedy staje się właściwym nośnikiem nastroju. Od śpiewak贸w oczekiwał wnikliwego studiowania partii fortepianu, a od samej partii - by zachowała swoją wartość i charakter r贸wnież bez śpiewu. W jego p贸źnej tw贸rczości, Scenach z "Fausta" Goethego, śpiew idzie w kierunku deklamacji, a właściwą myśl poetycką rozwija akompaniament.

● Czym wyr贸żniają się jego pieśni?

- Schumann znajduje w nich dźwięki do wyrażenia "niuans贸w, kt贸rych nie określił jeszcze Schubert, dowcipu satyry, ironii, najsubtelniejszego nakreślenia kobiecości, skomplikowanej wielowarstwowej wypowiedzi". Swoim cyklom nadaje czytelny i niepowtarzalny nastr贸j. Liederkreis do poezji Eichendorffa mieni się kolorystyką niuans贸w, w opracowaniach Heinego znajdziemy frywolność i słodkość, w pieśniach do tekst贸w Kernera - melancholię, świadomość przemijalności wszystkiego, co ziemskie, obecną nawet w chwilach szczęścia.

● Czy tw贸rczość Roberta Schumanna można w og贸le ogarnąć?

- "R贸żnorodność aspekt贸w w dziele Schumanna przyprawia o zawr贸t głowy, ale właśnie dlatego stanowi szczeg贸lne zadanie dla interpretator贸w i słuchaczy. W tym dziele spotykają się wczoraj i dziś, wyznanie i dystans, elementy ludowe i skomplikowany kontrapunkt: miniatury znajdują się obok dużych form". Uprawiał stopniową ekspansję formalną, penetrując konsekwentnie nowe obszary - jest tu muzyka fortepianowa, liryka wokalna, muzyka kameralna, symfonia, oratorium, wreszcie opera. Ten nieustający ruch myśli był dla niego wartością samą w sobie, bał się stagnacji: "Kto porusza się zawsze wśr贸d tych samych form i warunk贸w, w końcu zostanie manierystą lub filistrem; nic bardziej nie szkodzi artyście niż długie wypoczywanie w wygodnej formie".

● A jak to było z postępującym rozpadem jego tw贸rczości pod wpływem choroby?

- Stanowczo się z tą tezą nie zgadzam. "Postrzępiony wykres, pokazujący niczym skoki gorączki r贸żnice jakości w p贸źnej tw贸rczości Schumanna, odpowiada raczej sejsmograficznemu oddziaływaniu jego eksperyment贸w na języku muzycznym niż sytuacji klinicznej [...]. Cierpienie stanowiło potężną przeszkodę, ale obecne było już od bardzo dawna i wciąż na nowo stawało kompozytorowi na drodze". Aż do pr贸by samob贸jczej pracował "z jasnością i podziwu godną prężnością nad coraz to nowymi zagadnieniami stylu i wyrazu". Widać w tej tw贸rczości ciągłą ewolucję, ruch. Boli mnie jej lekceważenie. P贸źny Schumann stopniowo odwracał się od indywidualizmu romantycznego, a jego muzyka religijna jest uwieńczeniem drogi, na kt贸rą wszedł w roku pieśni (1840). Warto wspomnieć o jego planach na oratorium o Marcinie Lutrze. Szkice tekstu świadczą o istnieniu "koncepcji ponadwyznaniowej", mamy tu "realizm bliski życiu, bez romantycznego idealizowania i historyzacji". Zachęcam do sięgnięcia po p贸źne utwory Schumanna. Pianista J枚rg Demus, kt贸remu płyta jest dedykowana, znalazł wśr贸d nich, jak twierdzi, "prawdziwe perły".

● Dziękuję za rozmowę.


1 Dietrich Fischer-Dieskau Robert Schumann. Das Vokalwerk. M眉nchen 1985, s. 7. Pierwsze wydanie książki ukazało się w Stuttgarcie (1981), została r贸wnież przetłumaczona na angielski (2003). Wszystkie cytowane fragmenty w przekładzie własnym.
2 D. Fischer-Dieskau Zeit eines Lebens. Auf F盲hrtensuche, Stuttgart 2000, s. 246.
3 M. Wolf Dietrich Fischer-Dieskau. Ver殴zeichnis der Tonaufnahmen, Tutzing 2000.
4 Z. Łempicki Renesans, Oświecenie, Romantyzm i inne studia z historii kultury, w: tegoż Wyb贸r pism, Warszawa 1966, t. 1, s. 168.
5 Informacje i cytaty do "wywiadu" zaczerpnęłam z książki Robert Schumann. Das Vokalwerk (por. przyp. 1); korzystałam r贸wnież z rozdziału Poetisierte Musik, z książki D. Fischera-Dieskaua T枚ne sprechen, Worte klingen. Zur Geschichte und Interpretation des Gesangs, Stuttgart 1985, s. 85-92.

Fischer-Dieskau Robert Schumann. Das Vokalwerk. M眉nchen 1985

BEATA KORNATOWSKA

ROK LIV • NR 13 • 27 CZERWCA 2010

Mysz w Ruchu


ROK LIV • NR 13 • 27 CZERWCA 2010


2013r - Terminarz nadsy砤nia materia丑w


Biblioteka narodowa
Oficjalna witryna banku PKO BP

  Wstecz  Do g髍y  Napisz do nas  DrukujSkomentuj

© 2006-2009 Biblioteka Narodowa