Muzyka wsp蟪czesna
Relacje
Opera
Historia
P硑ty
Archiwum Artyku硑 Ksią縦i P硑ty Autorzy Koncerty Prenumerata Reklamy i Og硂szenia Forum Kontakt
P硑ty  SZYMANOWSKI

Boulez może r贸wnać się z Szymanowskim, a może Szymanowskiego postawimy na r贸wni z Boulezem? Tak czy inaczej, kompozytor i dyrygent obchodzący w ubiegłym roku 85 urodziny - uparty propagator wielkiej symfoniki XX wieku - sprawił nam na gwiazdkę niezwykły prezent: odkrywcze, znakomite w proporcjach, fascynujące odczytanie dw贸ch wielkich dzieł Karola Szymanowskiego.
Odmienność interpretacji i doskonałość wewnętrznych relacji składnik贸w utwor贸w bierze się z wnikliwej analizy partytur i - o czym bieg muzyki przekonuje bez wątpienia - zrozumienia zawartych w nich intencji i subtelności warsztatu tw贸rczego. Tak szczeg贸łowe wykonanie partii orkiestrowej Koncertu należy do rzadkości, a rewelacją jest nadanie przez Bouleza każdej grupie rytmicznej - nie tylko fakturze, wręcz jej oddzielnym warstwom - wyraźnie rozpoznawanego ruchu. Muzyka płynie, skrzy się, a gdzie tylko pojawia się wielogłos - słychać kilka tańczących "elf贸w"; każdy z nich, jak się okazuje, o nieco innym temperamencie.
Christian Tetzlaff odnajduje się w bajkowym świecie barw i mikronarracji znakomicie, przypomina wszakże, iż Szymanowski nie stronił od estetyki ekspresjonizmu. Choć jego ton nie jest tak nasycony, jak w wiekopomnym nagraniu Wandy Wiłkomirskiej i Witolda Rowickiego lub p贸źniejszej, pełnej żaru interpretacji Kai Danczowskiej i Kazimierza Korda, urzeka śpiewnością wszystkich linii, gdzieniegdzie piękną, głęboką wibracją i... bogactwem sposob贸w gry, co daje fascynujące zr贸żnicowania barw i pozwala mu niemal retorycznie traktować motywy deklamacyjne. Dialogi solisty z instrumentami orkiestry zachwycają bez reszty.
Steve Davislim, solista w Pieśni o nocy, ma zadanie o wiele trudniejsze: jego głos czaruje barwą, dykcja zachwyca, nie w pełni jednak czuje melodię języka polskiego. Stąd też i inwokacja części trzeciej "Jak cicho... ja i B贸g jesteśmy sami..." nie m贸wi jasno, czy podmiot liryczny przepełniony jest pokorą, czy rozdymany pychą, a słowa "Nocy tej..." nie tworzą kontemplacyjnego refrenu poematu. Wiesław Ochman śpiewający pod batutą Semkowa (EMI) i Ryszard Minkiewicz z Antonim Witem (Naxos) są tu znacznie bardziej przekonujący.
Nie wykluczone, że językowa ostrożność solisty powstrzymuje dyrygenta, ch贸r i orkiestrę - skądinąd znakomitych w każdym momencie nagrania - od nadania III Symfonii łagodnego biegu. Nie przeszkadza im jednak czarować barwą (fantastyczny "szary" i zarazem przestrzenny pierwszy akord utworu) i tworzyć bajkowego opowiadania, zachwycającego drobiazgowym potraktowaniem muzycznej motoryki. Trąbki w części drugiej oraz doskonale zaplanowana kulminacja części trzeciej, w kt贸rej żadna z warstw muzyki nie jest przykryta planem bliższym lub silniejszym, świadczą o mistrzostwie wiedeńskich zespoł贸w; nie wykonują one przecież dzieł Szymanowskiego na koncertach abonamentowych i nie mają ich w stałym repertuarze. Czy charyzma Bouleza, tak pięknie odnajdującego się w dziełach klasyka epoki, kt贸rą sam tworzył, spowoduje, że Szymanowskiego będą wszędzie grać częściej?

SZYMANOWSKI
I Koncert skrzypcowy op. 35, III Symfonia "Pieśń o nocy" op. 27
Christian Tetzlaff skrzypce,
Steve Davislim tenor, Singverein der Gesellschaft der Musikfreunde Wien, Wiener Philharmoniker, dyr. Pierre Boulez
Deutsche Grammophon 477 8771 (2010, 2CD)
KACPER MIKLASZEWSKI

ROK LV • NR 1 • 9 STYCZNIA 2011

Mysz w Ruchu


ROK LV • NR 1 • 9 STYCZNIA 2011


2013r - Terminarz nadsy砤nia materia丑w


Biblioteka narodowa
Oficjalna witryna banku PKO BP

  Wstecz  Do g髍y  Napisz do nas  DrukujSkomentuj

© 2006-2009 Biblioteka Narodowa