Muzyka wsp蟪czesna
Relacje
Opera
Historia
P硑ty
Archiwum Artyku硑 Ksią縦i P硑ty Autorzy Koncerty Prenumerata Reklamy i Og硂szenia Forum Kontakt
P硑ty  Awangarda ze Lwowa i z okupowanej Warszawy

Wśr贸d uniesień wywołanych odkrywaniem muzyki Szymanowskiego przez wybitnych wykonawc贸w na świecie warto dostrzec inne ważne, choć skromniejsze wydarzenie, kt贸re winno przyczynić się do lepszego poznania muzyki polskiej pierwszej połowy XX wieku. Holenderski Ebony Band specjalizuje się w mniej znanej og贸łowi meloman贸w muzyce pierwszej połowy XX wieku (Weill, Schulhoff, Revueltas, Wolpe) i nieustannie poszukuje godnych uwagi pozycji. Tym razem zesp贸ł sięgnął po utwory J贸zefa Kofflera i Konstantego Regameya - kompozytor贸w na Zachodzie prawie nieznanych, a i u nas nadal mocno niedocenianych. O tym, że dla holenderskich muzyk贸w spotkanie z ich muzyką było doświadczeniem fascynującym, m贸wi w komentarzu do płyty oboista i dyrygent Werner Herbers, kierownik artystyczny zespołu.

J贸zef Koffler łączył zasady Sch枚nbergowskiej dodekafonii z upodobaniem do klasycznych form, kt贸rych (w odr贸żnieniu od wiedeńskiego mistrza) nie poddawał istotnym modyfikacjom. Jego melodie charakteryzuje śpiewność i liryzm, jak u Berga, lecz bez jego ekspresjonizmu, linie melodyczne spotykają się na konsonansowych wsp贸łbrzmieniach bądź rozwiązują się na nie. Na tle muzyki międzywojennych dodekafonist贸w cechy te nie wskazywałyby na jakąś szczeg贸lną oryginalność lwowskiego kompozytora, choć w Polsce był prawie całkiem osamotnionym pionierem dwunastonowości. Czy wobec tego dzieło Kofflera mogłoby liczyć na szersze międzynarodowe uznanie?
Po wysłuchaniu płyty uważam, że zdecydowanie tak. Interpretacje holenderskich muzyk贸w pokazują, że jest to po prostu świetna muzyka: formalnie klarowna, o znakomicie prowadzonej polifonii, o sporej inwencji melodycznej (zr贸żnicowane tematy są ujęciem serii w podstawowej postaci i transpozycji), neoklasycznie obiektywna, chociaż z domieszką delikatnego liryzmu. Wszystko to słychać w Triu smyczkowym op. 10 - trzyczęściowym utworze z allegrem sonatowym i fugą w miejsce przetworzenia, pięknym Andante (fuga o trzech tematach) i Rondzie - zagranym z bezbłędną intonacją i wielką dbałością o profil linii.
Za najatrakcyjniejszą propozycję repertuarową spośr贸d zawartych na płycie kompozycji uznałbym kantatę Miłość na sopran, klarnet, alt贸wkę i wiolonczelę do tekstu listu św. Pawła do Koryntian, utw贸r, kt贸ry zasługuje na dużo wiekszą popularność; szkoda, że dziś jest tylko zapomnianą, choć ciekawą pozycją archiwalną. Od pierwszych nut zachwyca tematyczna wyrazistość i przejrzystość rozwoju i konstrukcji, jak choćby w efektownym fugato w trzeciej części. W grze Ebony Band słychać religijne skupienie, a także wielką dbałość o kolorystyczną stronę utworu, na przykład w pięknym połączeniu ostinata con sordino alt贸wki, delikatnych flażolet贸w i pizzicati wiolonczeli oraz drobnych staccatowych punkt贸w klarnetu na początku czwartej.
Strona wokalna, niestety, nieco ustępuje instrumentalnej, choć partie sopranu śpiewa (po niemiecku) Barbara Hannigan, jedna z najbardziej cenionych interpretatorek nowej muzyki. Kanadyjka pięknie cieniuje dynamikę i wibrato, lecz niestety jej wykonanie wydaje się niedopracowane zar贸wno pod względem intonacji, jak wyrazu - cała jej partia utrzymana jest w dość sennym nastroju, a jej eteryczność miast wzruszać, może szybko znużyć. W komentarzu do płyty Werner Herbers zadaje retoryczne pytanie: "Czy muzyka Kofflera jest zbyt subtelna na nasze czasy?" Mam nadzieję, że nie.
Trzyczęściowy, trwający p贸ł godziny Kwintet na klarnet, fagot, skrzypce, wiolonczelę i fortepian Konstanty Regamey napisał w latach 1942-44 w okupowanej Warszawie. Także ten utw贸r jest jednym z pierwszych w Polsce świadectw oddziaływania dodekafonii, choć technika ta (widoczna zwłaszcza w drugiej części) ma tu o wiele mniejsze znaczenie niż u Kofflera - politonalne zestawienia są dla słuchacza bardziej zauważalne. Po brzmiącym jak swobodny wstęp (mimo ścisłych odwzorowań retrogardalnych) temacie granym przez klarnet solo następują brawurowe imitacje pełne rytmicznej energii; podobny charakter ma muzyka w wielu spośr贸d dziewięciu wariacji, stanowiących pierwszą, najdłuższą część utworu. Inne mają charakter liryczny, nawet parodystycznie rzewny (melodia skrzypiec w si贸dmej wariacji) lub kolorystyczny (zestawienia flażolet贸w, glissand, tryli, frullat w ostatniej). Druga część, Intermezzo romantico, zaczyna się od dwunastotonowej kantyleny skrzypiec con sordino. Końcowe Rondo jest żywe, nieco groteskowe i najbliższe neoklasycznym wzorom.
Kwintet (zwłaszcza w zestawieniu z "czystością" muzyki Kofflera) jest wyrazowo, fakturalnie i stylistycznie mocno zr贸żnicowany; wymaga on doskonałego zgrania pięciu solist贸w. Instrumentaliści doskonale radzą sobie w licznych tu wirtuozowskich dialogach i partiach tutti w drobnych wartościach, starannie r贸żnicują dynamikę i wyrazowe odcienie. Także dla wielu polskich słuchaczy - nie tylko dla członk贸w Ebony Band - muzyka z noszącej podtytuł Polskie arcydzieła płyty może stać się odkryciem.


Polish Masterpieces
Koffler Trio op.10, Kantata "Die Liebe" op. 14, Regamey Kwintet na klarnet, fagot, skrzypce, wiolonczelę i fortepian
Ebony Band, Barbara Hannigan sopran
Channel Classics CCS 31010 (2010)
KRZYSZTOF KWIATKOWSKI

ROK LV • NR 12 • 12 CZERWCA 2011

Mysz w Ruchu


ROK LV • NR 12 • 12 CZERWCA 2011


2013r - Terminarz nadsy砤nia materia丑w


Biblioteka narodowa
Oficjalna witryna banku PKO BP

  Wstecz  Do g髍y  Napisz do nas  DrukujSkomentuj

© 2006-2009 Biblioteka Narodowa