Muzyka wsp蟪czesna
Relacje
Opera
Historia
P硑ty
Archiwum Artyku硑 Ksią縦i P硑ty Autorzy Koncerty Prenumerata Reklamy i Og硂szenia Forum Kontakt
Historia  Historiozofia muzyczna Bohdana Pocieja

W powojennej polskiej muzykologii i krytyce muzycznej Bohdan Pociej (1933-2011) był postacią wyjątkową. Nadał tym dziedzinom nowy sens, wzbogacając je myślą filozoficzną, kt贸rej celem było wieloaspektowe a zarazem integralne widzenie muzyki i jej problem贸w. Dzięki doskonałej znajomości muzyki i filozofii, wrażliwości i łatwości pisania pozostawił imponujący dorobek (dwanaście książek, setki artykuł贸w). Był intuicjonistą, romantykiem i indywidualistą; potrafił łączyć, scalać, ogarniać całość, przenikać ją i docierać do jej sedna. Pociągał czytelnik贸w, ukazując im świat o złożonym "światoobrazie" i "światoodczuciu", ale jakże jasny, sugestywny i pasjonujący.

Rozważania Bohdana Pocieja koncentrowały się z jednej strony na istocie muzyki, jej substancji, z drugiej zaś - na jej znaczeniu, symbolice. Od muzycznego doświadczenia, "czystego oglądu", przechodził do opisywania własnych odczuć, "stan贸w duszy", wreszcie do określania sens贸w i znaczeń muzyki. Punktem wyjścia była zatem fenomenologia, celem hermeneutyka. Jego interpretacje obejmowały perspektywę możliwie najszerszą, sięgały spraw wieczności, ponadczasowości - tego, co w muzyce wydaje się stałe i niezmienne, dlatego też jednym z gł贸wnych element贸w jego filozofii, przejętym od Platona i Plotyna, było pojęcie "idei". Z jednej strony dostrzegał ewolucję, zmienność i r贸żnorodność muzyki, a z drugiej - w tej r贸żnorodności odnajdywał jedność: odwieczne, niezmienne idee.
Pociej inspirował się w dużej mierze filozofią Romana Ingardena - szczeg贸lnie w odniesieniu do ontologii dzieła muzycznego i podejścia fenomenologicznego, a także filozofią Artura Schopenhauera - w odniesieniu do metafizyki muzyki. Szukał też inspiracji u św. Tomasza, Leibniza, Kanta, Hegla, Husserla, Heideggera i innych. Pr贸bował łączyć r贸żne kierunki myślenia o muzyce. Zwracał uwagę przede wszystkim na "jakości metafizyczne" muzyki, na jej wymiar duchowy, ekspresję oraz "mowę dźwięk贸w". Ten rodzaj refleksji nazwać można szeroko pojętą historiozofią muzyki, czy też - jak sam to określał - "historią muzyki w perspektywie filozoficznej"1. Światopogląd Pocieja stanowił swoiste zjednoczenie subiektywizmu z obiektywizmem, intuicji z intelektem - opozycyjnych i dopełniających się zarazem władz poznawczych, kt贸re sytuowały autora zawsze "pomiędzy", w ustawicznej dialektyce, każąc trwać w poruszeniu i romantycznym niepokoju. Filozofia, muzyka, literatura i poezja były dlań pokarmem, treścią i sposobem życia; zdawało się - wypełniały bez reszty jego świat.
Zaangażowanie Pocieja i zachwyt nad opisywaną muzyką nadały jego tekstom jakąś dodatkową wagę. Obdarzony wielką umiejętnością słuchania, wszechstronnego myślenia o muzyce i filozofii, czynił tematem swych rozważań r贸wnież - a może przede wszystkim - własne spostrzeżenia, przeżycia, odczucia, kt贸re wywoływała w nim muzyka. Było to zatem w dużej mierze pisanie o sobie, o tym, jak sam pojmuje muzykę i odczytuje jej mowę; przy czym dążył do tego, by swe uczucia zobiektywizować. Powoływał się na myśl Schellinga, stanowiącą motto do Mahlera (Krak贸w 1992): "Filozofia powinna te niejasne odczucia przekształcić w wyraźne pojęcia...". Nie pisał więc z punktu widzenia bezstronnego obserwatora lub sprawozdawcy, lecz - miłośnika i entuzjasty całkowicie oddanego obiektom swych rozważań: "Muzyka - pozwalając na zachwyt - napełnia nas poczuciem cudowności istnienia" 2 - mawiał.
Fundamentalnym rozr贸żnieniem w jego pismach były pojęcia substancji (łac. substantia - istota) i przypadłości, akcydens贸w (łac. accidens - to, co przypadkowe, nie-istotowe). Przeniesienie ich na grunt muzyki służyło autorowi do rozr贸żnienia tego, co w dziele muzycznym strukturalne, istotowe, immanentne, od tego, co dodane, nadbudowane, przypadłościowe.
Naczelnymi wartościami w muzyce były dlań - wspomniane już - jakości metafizyczne. Zwykle metafizyka definiowana była jako wiedza dotycząca bytu, czyli tego, co istnieje. W epoce romantyzmu, pod wpływem filozofii Kanta, Hegla i Schopenhauera pojęcie to nabrało nowych znaczeń. Pociejowa metafizyka wywodziła się z najgłębszej uczuciowości i duchowości. Była nakierowana na to, co istnieje naprawdę, czyli to, co jest prawdą istnienia. Metafizyka tyczy sedna, czystej prawdy i czystego bytu, co jest poza i ponad słowami, co jednak daje się wyrazić i doświadczyć w muzyce, zwłaszcza romantycznej. Na drugim biegunie aksjologii Pocieja znajdowało się piękno, kt贸re jest - jak twierdził - "rdzeniem i istotą sztuki" 3. Tę wartość uważał za nadrzędną, "piękno jest sednem sztuki i aktywności artystycznej" 4 - pisał w artykule Sztuka a moralność. I wreszcie trzecim, fundamentalnym odniesieniem - były jakości emocjonalne, uczuciowość, głębia ekspresji.
Nic więc dziwnego, że za szczeg贸lnie uprzywilejowaną epokę w dziejach muzyki uznał romantyzm, zamykający się w czasach od połowy XVIII do początk贸w XX wieku. Za prekursora romantyzmu w muzyce uważał najstarszego z syn贸w Jana Sebastiana Bacha - Carla Philippa Emanuela, przedstawiciela stylu wzmożonej uczuciowości (Empfindsamerstil), w kt贸rego tw贸rczości dokonał się przełom, przejście od retoryki barokowej do romantycznej. Za sprawą tego kompozytora w myśleniu muzycznym i komponowaniu nastąpił zwrot w kierunku "romantyzacji" muzyki. Zwieńczenia romantyzmu natomiast upatrywał Pociej w tw贸rczości Gustawa Mahlera, kt贸rego p贸źniejsze symfonie, zwłaszcza Sz贸sta i Dziewiąta, są już zwiastunami ekspresjonizmu.
Pr贸cz romantyzmu sensu stricto uznawał Pociej romantyzm sensu largo, ogarniający całą muzykę, należący bowiem do jej istoty. "Muzyka jest [...] sztuką par excellence romantyczną" 5 - pisał w szkicach Idea, dźwięk, forma. W książce Bach - muzyka i wielkość sprowadził romantyzm do tego, co uczuciowe, subiektywne i irracjonalne, dodając, że romantyzm jest "tak stary, jak sztuka sama" 6. Niemniej, w muzyce od C.Ph.E. Bacha do Mahlera dostrzegał szczeg贸lne nasilenie i kondensację cech romantycznych. Czytając teksty Pocieja o tej epoce i o kompozytorach, jakich wydała, można odnieść wrażenie, że autor z tymi kompozytorami wsp贸łodczuwa, że romantyzm jest mu szczeg贸lnie bliski. Sam określał siebie romantykiem, w szerokim sensie tego słowa.
W jego pismach przewija się konsekwentnie kilka założeń, zmieniają się zaś tematy i pola zainteresowań. Pociej był bowiem myślicielem, kt贸ry przez pięćdziesiąt lat swego pisarstwa zasadniczo nie zmieniał swych przekonań filozoficznych. Problemy muzyczne rozpatrywał w szerokiej perspektywie historycznej, kulturowej i filozoficznej; muzykę ujmował w kontekście stylu epoki, myśli filozoficznej i klimatu intelektualnego. Nie tylko odwoływał się do pogląd贸w 贸wczesnych myślicieli, ale w spos贸b oczywisty i przekonujący łączył muzykę z filozofią danego okresu. Jego rozważaniom towarzyszyła stała świadomość aury filozoficznej poszczeg贸lnych epok; powiązań muzyki i filozofii oraz ich myślowej wsp贸lnoty i jedności. Pomysł ten pojawił się już w Klawesynistach francuskich7, a rozwijał go autor w p贸źniejszej tw贸rczości. Chciał widzieć kompozytor贸w i ich czasy takimi, jakimi były one w historycznym hic et nunc.
Co szczeg贸lnie pasjonowało Pocieja w kolejnych okresach historii muzyki? W muzyce dawnej koncentrował się przede wszystkim na tw贸rczości Jana Sebastiana Bacha, największego - jego zdaniem - kompozytora w dziejach muzyki, kt贸rego dzieło rozpatrywał w analogii do systemu filozoficznego Leibniza. Dostrzegał podobieństwa w myśleniu ich obu, obecność fundamentalnych element贸w barokowej świadomości, dotyczących ruchu, poczucia nieskończoności, zasady kontrastu, idei jedności itp.
Rozważając zaś epokę romantyzmu, skupiał uwagę przede wszystkim na Mahlerze. Według niego świat romantyczny przesiąknięty był uczuciowością, subiektywizmem, metafizycznością i dialektyką, a wśr贸d naczelnych kategorii tej epoki wyr贸żniał: wolność, siłę, wzniosłość, wielkość, fantastyczność oraz motyw wędr贸wki. Jednocześnie romantyzm był epoką, w kt贸rej muzyka stała się domeną tw贸rczą najbardziej uprzywilejowaną, wyrażającą najdoskonalej istotę i posłannictwo sztuki.
Najmniej entuzjastycznie traktował Pociej zagadnienia muzyki wsp贸łczesnej, gdyż dostrzegał w niej redukcję emocji i wartości ekspresyjnych, odchodzenie od piękna i jakości metafizycznych. Z wyjątkiem kilku wybranych tw贸rc贸w, takich jak Witold Lutosławski i Henryk Mikołaj G贸recki, wsp贸łczesność nie była dlań przedmiotem szczeg贸lnej fascynacji.
Ogromnie ważne było dla Pocieja słowo. Leszek Polony pisze o jego tw贸rczości, że "przywraca ona wiarę w sens pisania i m贸wienia o muzyce" 8, a Krzysztof Szwajgier twierdzi, że u Pocieja "słowo maksymalnie zbliża istotę omawianej muzyki" 9. Potwierdza to Krzysztof Bilica pisząc: "nikt bardziej od Pocieja nie przybliżył mnie do stanu zrozumienia istoty muzyki" 10. Niewątpliwie taki był cel i sens pisarstwa Bohdana Pocieja. "My, kt贸rzy zajmujemy się sztuką - powiadał - powinniśmy, a nawet musimy dążyć przez całe życie do tego, czego i tak nigdy nie osiągniemy. Mamy jednak satysfakcję, że się do tego przybliżamy, z takiej czy innej strony" 11.
Bohdan Pociej pisał swe teksty - uderzające lekkością, poetyckością i zarazem głębią - z dużą łatwością, często tworząc neologizmy, kt贸re jego myśl dookreślały i precyzowały. Używał języka sugestywnego, metaforycznego, pobudzającego wyobraźnię i przystępnego dla szerokiego grona czytelnik贸w. Dzięki temu, iż łączył kompetencje muzykologa, filozofa, historyka idei z talentami literackimi, jego pisarstwo muzyczne - jako świadectwo rozważań intelektualisty, mędrca i erudyty - długo jeszcze będzie fascynowało.


1 Muzyka jest cudem. Z Bohdanem Pociejem rozmawia Ewa Sławińska[-Dahlig], "Podkowiański Magazyn Kulturalny" nr 4/2002, s. 18.
2 Metafizyczne pocieszenie. Z Bohdanem Pociejem rozmawia Ewa Sławińska-Dahlig, "Nowe Książki" nr 3/2006, s. 7.
3 Muzyka jest cudem..., s. 19.
4 B. Pociej Sztuka a moralność, "Ruch Muzyczny" nr 16/1995, s. 11.
5 B. Pociej Idea, dźwięk, forma. Szkice o muzyce, Krak贸w 1972, s. 102.
6 B. Pociej Bach - muzyka i wielkość, Krak贸w 1972, s. 59.
7 B. Pociej Klawesyniści francuscy, Krak贸w 1969.
8 Prezentacja książki Bohdana Pocieja "Lutosławski a wartość muzyki", wypowiedź Leszka Polonego, w: Spotkania muzyczne w Baranowie, red. Leszek Polony, Krak贸w 1978, s. 155.
9 Prezentacja książki Bohdana Pocieja..., wypowiedź Krzysztofa Szwajgiera, tamże, s. 155.
10 K. Bilica Muzyka z perspektywy Bohdana Pocieja, "Nowe Książki" nr 3/2006, s. 9.
11 E. Sławińska-[Dahlig] Pisarstwo muzyczne Bohdana Pocieja [praca magisterska napisana w Instytucie Muzykologii UW, 2003], s. 112.

EWA SŁAWIŃSKA-DAHLIG

ROK LV • NR 19 • 4 WRZEŚNIA 2011

Mysz w Ruchu


ROK LV • NR 19 • 4 WRZEŚNIA 2011


2013r - Terminarz nadsy砤nia materia丑w


Biblioteka narodowa
Oficjalna witryna banku PKO BP

  Wstecz  Do g髍y  Napisz do nas  DrukujSkomentuj

© 2006-2009 Biblioteka Narodowa