Muzyka wsp蟪czesna
Relacje
Opera
Historia
P硑ty
Archiwum Artyku硑 Ksią縦i P硑ty Autorzy Koncerty Prenumerata Reklamy i Og硂szenia Forum Kontakt
P硑ty  TARTINI, WIENIAWSKI, ENESCU, PROKOFIEW

Jarosław Nadrzycki już jako nastolatek ujawnił ciekawą indywidualność w grze i interpretacjach, co pamiętam z radiowych transmisji Konkursu im. Wieniawskiego w 2001 r. Dziś może się chlubić sporą liczbą konkursowych laur贸w. Na pierwszą solową płytę wybrał utwory otoczane legendą, począwszy od Sonaty "z trylem diabelskim" Giuseppe Tartiniego. Dzieło, choć powstało w XVIII wieku, bywało popisem wielkich skrzypk贸w następnych stuleci, a Nadrzycki, obdarzony łatwością techniczną, odważnie staje z nimi w szranki. Swego Tartiniego, z fortepianem (w opracowaniu Fritza Kreislera), czyni absolutnie romantycznym. W pięknej kantylenie Larghetta okrągło frazuje i stosuje nadzwyczaj szeroką rozpiętość dynamiki, z wieloma stopniami piano i niewysilonym forte. Nie eksponuje łańcuch贸w tryli w Allegro energico, podobnie jak osławionej diabelskiej sztuczki wydzielonego trylowania w polifonicznie "łażących" dwudźwiękach Allegra assai (w cz. III). Przez cały czas utrzymuje prymat muzyki nad techniką, ciągłość melodyki i dynamiczną logikę. Pyszna kadencja Kreislera jest gęsta tyleż od tryli, co od ekspresji.
Wiele znaczyć tu musi instrument udostępniony z kolekcji Florian Leonhard Fine Violins (niestety nie podano w książeczce płyty lutniczych konkret贸w). Imai, jak wynika z życiorysu doświadczony kameralista, postępuje z Nadrzyckim nuta w nutę. Kładzionych skąpo akord贸w nie nasyca pedalizacją, a w żywszych członach figurowanych (cz. III) z powodzeniem imituje barwy klawesynu.
Obaj zmieniają się w koloryst贸w w III Sonacie a-moll op. 25 George'a Enescu - cudownym przykładzie bałkańskiego impresjonizmu. Ich muzyka w Moderato malinconico tęczowo się mieni, potem między tajemniczymi muśnięciami strun i klawiszy w Andante sostenuto e misterioso przeżywamy epizod gwałtownej, a jakże pięknej, burzy. Sonata ma określenie "In caracter popular rominesc", a sam Enescu, doskonały skrzypek i pianista, dokonał nagrania, chcąc dać wzorzec rozumienia folklorystycznego stylu muzyki swego narodu. Wyraźnie rumuński jest finał: Allegro con brio ma non troppo mosso; Nadrzycki z Imai tętnią tu zgodnie, nieomal perkusyjnie, tanecznym wigorem, tonąc pod koniec ponownie w impresjonistycznym nurcie. Ten mało znany w Polsce utw贸r z pewnością stanowi ozdobę płyty.
Od czci i wiary natomiast odsądzam obu artyst贸w za wykonanie Poloneza D-dur
op. 4 Wieniawskiego - wykonanie wcale nie "brillante", jak głosi tytuł, lecz hałaśliwe, kapryśne, pozbawione pulsu tańca (rozumiem, że logo mecenasa płyty, Towarzystwa im. Henryka Wieniawskiego w Poznaniu, zobowiązywało do uwzględnienia utworu patrona). W og贸le zresztą, gdy duet 贸w wpada w żywsze tempa i mocne granie, młodzieńczy impet niweczy szlachetność brzmienia, zwłaszcza że Nadrzycki nie zmiękcza dźwięku wibracją.
Krążek domyka II Sonata D-dur na skrzypce i fortepian op. 94b Sergiusza Prokofiewa, autorska transkrypcja sonaty fletowej, sporządzona dla Dawida Ojstracha. Fletowa proweniencja wyraźnie dochodzi tu do głosu: w lirycznym temacie Moderato, w przymglonym Andante. Scherzo i końcowe Allegro con brio - czytelne w strukturze - są, jak to u Prokofiewa, przekorne, dowcipne, zadzierżyste. Taki też Nadrzycki z Imai nadają im charakter.


TARTINI, WIENIAWSKI, ENESCU, PROKOFIEW
Jarosław Nadrzycki skrzypce, Tadashi Imai fortepian
Dux 0744 (2011)
MAŁGORZATA KOMOROWSKA

ROK LVI • NR 6 • 18 MARCA 2012

Mysz w Ruchu


ROK LVI • NR 6 • 18 MARCA 2012


2013r - Terminarz nadsy砤nia materia丑w


Biblioteka narodowa
Oficjalna witryna banku PKO BP

  Wstecz  Do g髍y  Napisz do nas  DrukujSkomentuj

© 2006-2009 Biblioteka Narodowa