Muzyka wsp蟪czesna
Relacje
Opera
Historia
P硑ty
Archiwum Artyku硑 Ksią縦i P硑ty Autorzy Koncerty Prenumerata Reklamy i Og硂szenia Forum Kontakt
P硑ty  YSAYE Sonaty na skrzypce solo op. 27

Bardzo dobra płyta naszego świetnego skrzypka, uhonorowana nagrodą Fryderyk 2010, nie doczekała się szerszego om贸wienia na tych łamach, pora więc nadrobić zaległości. Zrealizowana z myślą o zagranicznym odbiorcy i nie wspierana reklamą nie zaistniała w należytym stopniu na naszym rynku fonograficznym.
Sonaty op. 27 Eug膷ne'a Ysa藱e'a to niezwykły zbi贸r kompozycji na skrzypce solo. Inspiracją dla niego były genialne Sonaty i partity Bacha, kt贸re belgijski skrzypek cenił szczeg贸lnie wysoko. Skomponowane w roku 1924 dzieło to r贸wnież zwieńczenie bogatego nurtu wiolinistyki XIX wieku, znaczonego takimi nazwiskami, jak Paganini, Lipiński, Wieniawski (nauczyciel Ysa藱e'a), Joachim, Kreisler. Jak większość owych mistrz贸w, także Ysa藱e komponował na potrzeby własnych koncert贸w, o ile jednak jego poprzednicy hołdowali dość konsekwentnie estetyce brillant, przejawiającej się w stosowaniu coraz to bardziej ekwilibrystycznych sztuczek technicznych, o tyle on podporządkował wirtuozowski popis celom wyrazowym. 6 Sonat op. 27 jest tego najlepszym dowodem.
To kompozycje transcendentnie trudne pod względem warsztatowym, ale jednocześnie wysoce retoryczne i uduchowione. Do tego jeszcze pełne romantycznej uczuciowości, przechodzącej niekiedy we wręcz ekspresjonistyczne, obsesyjne drążenie zakamark贸w ludzkiej duszy, oraz na wskroś nowoczesne pod względem harmonii. Słowem, utwory, po kt贸re powinni sięgać wyłącznie wirtuozi, kt贸rzy są jednocześnie prawdziwymi artystami.
Do nich z pewnością należy Bartłomiej Nizioł - swego czasu "łowca nagr贸d", a dziś dojrzały muzyk z wielkim doświadczeniem nie tylko w roli solisty, ale też kameralisty (Stradivari Quartet), koncertmistrza (Orkiestra Tonhalle, Opera w Zurychu) i pedagoga (Hochschule der K眉nste Bern).
We wstępie do płyty artysta pisze, że jego fascynacja Sonatami Ysa藱e'a trwa już wiele lat. Słychać w nagraniu, że mamy tu do czynienia niemal z zespoleniem artysty z muzyką. Interpretacja jest przemyślana w najdrobniejszym szczeg贸le, inteligentna, wrażliwa i pełna wewnętrznego żaru. Nie ma tu blichtru, każdy pasaż, tryl, akord bądź akcent ma swoje odrębne znaczenie.
Związki z Bachem są tu bardzo czytelne i w odcinkach fugowanych, i w retorycznych kantylenach (kompozytor podkreślał je r贸wniueż doborem tonacji, charakterem poszczeg贸lnych części, a nawet konkretnymi cytatami). Nie krępują one fantazji wykonawcy, co słychać dobitnie w najbardziej nawiązującej do Bacha II Sonaty a-moll, ze słynną Obsesją, opartą na motywie czołowym Preludium z Partity E-dur zderzanym z chorałowym Dies irae. Nizioł zestawił owe dość wyeksploatowane melodie na kształt nerwowego, schizofrenicznego dialogu, dzięki czemu uniknął niebezpieczeństwa popadnięcia w źle rozumianą romantyczną egzaltację bądź wręcz kiczowatość.
Idiom romantyczny przenika najpopularniejszą w cyklu III Sonatę d-moll "Balladę", przepojoną aurą tajemniczości, utrzymaną w poetyckim nastroju, pełną zwrot贸w narracji. W V Sonacie G-dur do głosu dochodzi impresjonizm - Bartłomiej Nizioł buduje obraz budzącego się dnia, spowity w delikatnych mgłach, z kt贸rych dobiegają ptasie trele (L'Aurore), a zwieńczony pełną dowcipu zabawą taneczną (Danse rustique).
Każda z Sonat dedykowana była jednemu ze znanych w czasach Ysa藱e'a wirtuoz贸w skrzypiec - ostatnia Hiszpanowi Manuelowi Quirodze, stąd w finale słyszymy ognistą stylizację habanery.
W grze naszego skrzypka warto wyr贸żnić jeszcze dwa ważne elementy. Pierwszy to dźwięk - jak zawsze u tego artysty nasycony, pełny, nośny i niezwykle plastycznie kształtowany. To nie tylko zasługa najwyższej klasy instrumentu (Guarnerius del Ges暖1727 r.), ale i naturalnych predyspozycji skrzypka. Pozwala to mu jeszcze silniej uwypuklić bogatą artykulację zaproponowaną przez Ysa藱e'a, pełnej finezyjnych arpeggi贸w, pizzicat (wspaniały lutniowy wstęp do Sarabandy z IV Sonaty e-moll) i innych zmysłowych afekt贸w (np. szeleszcząca tajemniczym ponticello konkluzja pierwszej części w I Sonacie g-moll). Drugim z owych element贸w jest przenikający całą tę interpretację nastr贸j wysmakowanej improwizacji. Według przekaz贸w Ysa藱e naszkicował wszystkie sześć utwor贸w w ciągu zaledwie kilkudziesięciu godzin, musiał być to więc proces tw贸rczy zdeterminowany techniką improwizacji. Ten aspekt podkreśla dobitnie Bartłomiej Nizioł, skupiając się jednak nie tylko na rzuconych jakby od niechcenia na papier dźwiękach, i tak też w istocie wykonywanych, lecz r贸wnież na tym, co zawarte jest pomiędzy nimi, czyniąc z pauz i oddech贸w pełnoprawne, wysoce retoryczne składniki muzyki.
Sonaty op. 27 rzadko można usłyszeć, zwykle tylko jakiś kr贸tki fragment zagrany na bis po koncercie, ewentualnie Balladę włączoną do solowego recitalu. W znakomitym wykonaniu, jakie proponuje Bartłomiej Nizioł, jest to muzyka warta ze wszech miar bliższego poznania.


YSAYE
Sonaty na skrzypce solo op. 27
Bartłomiej Nizioł skrzypce
Magnus Ventus MVCD 001 (2009)
WITOLD PAPROCKI

ROK LVI • NR 15 • 22 LIPCA 2012

Mysz w Ruchu


ROK LVI • NR 15 • 22 LIPCA 2012


2013r - Terminarz nadsy砤nia materia丑w


Biblioteka narodowa
Oficjalna witryna banku PKO BP

  Wstecz  Do g髍y  Napisz do nas  DrukujSkomentuj

© 2006-2009 Biblioteka Narodowa