Muzyka wsp蟪czesna
Relacje
Opera
Historia
P硑ty
Archiwum Artyku硑 Ksią縦i P硑ty Autorzy Koncerty Prenumerata Reklamy i Og硂szenia Forum Kontakt
Recenzje  Zawsze wierni

Ach, ten Lw贸w! Iluż miał włodarzy! Jeszcze miasta nie było (założył je dopiero w 1256 roku Daniel Halicki), kiedy ziemie, na kt贸rych stanęło, przeszły w ręce książąt ruskich. Wedle Latopisu Nestora w roku 981 "poszedł Włodzimierz na Lachy i zabrał grody ich, Przemyśl, Czerwień i inne". Po 37 latach Bolesław Chrobry Grody Czerwieńskie odzyskał, ale w roku 1031 odbił je książę kijowski Jarosław Mądry. Miastem Kr贸lestwa Polskiego, a potem Rzeczypospolitej Obojga Narod贸w stał się Lw贸w w roku 1340 i był nim - nie licząc epizodu w Kr贸lestwie Węgierskim - przez 432 lata. Od czasu rozbior贸w przez niemal p贸łtora wieku pozostawał pod panowaniem Habsburg贸w, w Cesarstwie Austriackim i Monarchii Austro-Węgierskiej. W listopadzie 1918 - po zaciętych walkach polsko-ukraińskich - wr贸cił do odrodzonej Polski. Ale 23 września 1939 do Lwowa weszli Sowieci, a 30 czerwca 1941 - Niemcy, po trzech latach wyparci zn贸w przez Sowiet贸w, kt贸rzy włączyli go do utworzonej przez siebie Ukraińskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej. Od sierpnia 1991 Lw贸w należy do suwerennej Ukrainy.
Położenie miasta i zawieruchy dziejowe sprawiły, że w XIX wieku egzystowały we Lwowie - na og贸ł zgodnie ze sobą - rozmaite narodowości: pr贸cz Polak贸w, Żydzi, Ukraińcy, Ormianie, Austriacy, Niemcy, Czesi (przed II wojną światową Polacy stanowili 50% mieszkańc贸w, Żydzi 33%, Ukraińcy ponad 16 %). Kres tej względnej harmonii i ustabilizowanej proporcji położyła ostatnia wojna światowa. Wycofujący się Sowieci wymordowali ponad siedem tysięcy Polak贸w i Ukraińc贸w więzionych przez NKWD w Brygidkach i na Zamarstynowie, na co Niemcy, wkraczający do miasta z nacjonalistami ukraińskimi, odpowiedzieli pogromami Żyd贸w, a potem niemal całkowitą ich eksterminacją. Wtedy też doszło do bezprecedensowego mordu na profesorach lwowskich (rozstrzelano ponad 40 os贸b). Ale zostawmy te smutne sprawy historykom wojen. Zajmijmy się muzyką.
Tradycje w tym względzie miał Lw贸w dawne i piękne, skoro w XVI wieku z grodu nad Pełtwią wyszedł taki wybitny kompozytor, jak Marcin Leopolita. Na przełomie wiek贸w XVII i XVIII z miastem związał się inny świetny kompozytor, Stanisław Sylwester Szarzyński. Życie muzyczne ożywiło się pod koniec XVIII stulecia, gdy w mieście powstały teatry, w kt贸rych kapelmistrzami byli m.in. J贸zef Elsner, inicjator utworzenia Towarzystwa Filharmonicznego, a nieco p贸źniej Karol Lipiński. W latach 1813-1838 działał we Lwowie syn Mozarta, Franz Xaver, kt贸ry założył tam Towarzystwo Muzyki Kościelnej. W roku 1838 powstała Gesellschaft zur Bef枚rderung der Musik in Galizien, od 1848 zwana Galicyjskim Towarzystwem Muzycznym. Po sześciu latach GTM powołało konserwatorium, kt贸rego dyrektorem został w roku 1858 Karol Mikuli, uczeń Chopina.
Pod koniec lat osiemdziesiątych XIX wieku na lwowskiej arenie muzycznej pojawia się nowa postać - Mieczysław Sołtys (rocznik 1863). W konserwatorium uczył się u Mikulego gry fortepianowej, kontrapunktu i form muzycznych, studiował także na Uniwersytecie Jana Kazimierza prawo i filozofię. Stypendium umożliwiło mu podjęcie studi贸w kompozytorskich w Wiedniu i w Paryżu - u samego Saint-Sa毛nsa. Wr贸ciwszy w roku 1891 do Lwowa, zostaje profesorem konserwatorium, w 1899 zaś obejmuje stanowisko dyrektora, kt贸re piastuje do końca życia. Po śmierci Mieczysława (w roku 1929) dyrektorem uczelni zostaje jego syn Adam (rocznik 1890), od dziesięciu lat wykładający już tam jako profesor. Urodzony w 1890 roku, poszedł śladami ojca: po ukończeniu konserwatorium lwowskiego wyjechał do Berlina studiować kompozycję i muzykologię (w 1921 roku uzyskał stopień doktora). Prowadzeniem w Berlinie ch贸r贸w polonijnych rozpoczął działalność dyrygencką, kt贸rą rozwinął na dobre po powrocie do rodzinnego miasta. Wykonywał tam, często po raz pierwszy, wiele dzieł symfonicznych i oratoryjnych największych tw贸rc贸w od Bacha po Strawińskiego. Nie zaniedbywał też wykonań utwor贸w kompozytor贸w polskich wsp贸łczesnych, z Szymanowskim na czele (w lutym 1928 dokonał udanego prawykonania jego III Symfonii).
Obaj Sołtysowie poza działalnością na polu dyrygentury oddawali się pedagogice muzycznej, w kt贸rej osiągnęli spore sukcesy, kształcąc kilka pokoleń muzyk贸w. Uczniami starszego byli m.in. Adam Dołżycki, Hieronim Feicht, Mieczysław Horszowski, Tadeusz Zygfryd Kassern, Anna Maria Klechniowska, Tadeusz Majerski, Franciszek Ryling, Tadeusz Sygietyński, Bolesław Wallek-Walewski, uczniami zaś młodszego - J贸zef Michał Chomiński, Wojciech Dzieduszycki, Jerzy Kołaczkowski, Witold Krzemieński, Roman Kuklewicz, Zofia Lissa, Tadeusz Machl, Andrzej Nikodemowicz, Stanisław Skrowaczewski oraz spory zastęp muzyk贸w i muzykolog贸w ukraińskich.
Byli też Sołtysowie znakomitymi kompozytorami (z uznaniem wyrażali się o nich np. Chybiński i Szymanowski). Mieczysław zadebiutował bardzo udanie Ślubami Jana Kazimierza, zgrabnym oratorium do tekst贸w Seweryny Duchińskiej. Pr贸cz nieukończonego dramatu muzycznego Nie-Boska komedia wg Krasińskiego pozostawił cztery opery; trzy z nich - Rzeczpospolita Babińska, Panie Kochanku oraz Opowieść ukraińska wg Marii Malczewskiego, wystawiane we Lwowie, cieszyły się tam wielkim powodzeniem. W tece miał także dwie symfonie, Koncert fortepianowy, Kwartet smyczkowy, utwory fortepianowe, ch贸ralne, kantaty i pieśni. Adam wyżywał się przede wszystkim w kompozycjach orkiestrowych (dwie symfonie, Koncert na orkiestrę, poemat symfoniczny Słowianie, suity, uwertura), choć komponował też utwory kameralne, ch贸ralne i pieśni.
Niestety, dorobek muzyczny Sołtys贸w jest w Polsce mało znany. Dlatego Ewa Maria Sołtys, c贸rka Adama i wnuczka Mieczysława, właśnie ich tw贸rczości poświęciła specjalną książkę. Jest to kolejna jej publikacja o tych kompozytorach (publikowała w rzeszowskim wydawnictwie "Musica Galiciana") i druga jej książka. Pierwszą, Tylko we Lwowie, wydaną przed kilku laty przez Ossolineum, om贸wił na łamach "Ruchu Muzycznego" (nr 15/2008) Andrzej Nikodemowicz, nb. też lwowianin, od roku 1980 mieszkający w Lublinie.
Autorka ukończyła studia muzykologiczne w Akademii Muzycznej we Lwowie, pogłębiała je potem w Warszawie pod kierunkiem Ireny Poniatowskiej. Do sprawy podeszła więc z naukową skrupulatnością. Tw贸rczość swego dziadka i ojca osadziła w kontekście muzyki polskiej i europejskiej, i om贸wiła ją w porządku uprawianych przez nich gatunk贸w, wykazując rozległą wiedzę na ten temat. Ujawniła oddziaływanie opery romantycznej i dramatu muzycznego Wagnera na tw贸rczość Mieczysława, określiła charakterystyczne cechy stylu kompozytorskiego Adama. Podkreśliła obecne w tw贸rczości jednego i drugiego tendencje narodowo-patriotyczne.
Istotnie, Mieczysław Sołtys cieszył się wolnym polskim Lwowem tylko dziesięć lat, Adam zaś - dwadzieścia. A przecież obaj pozostali w nim zawsze wierni Polsce, czy to nieistniejącej jeszcze jako państwo, czy to przesuniętej - wskutek postanowień pojałtańskich - na zach贸d, niczym szafa. Swemu patriotyzmowi dawali wyraz muzyką, doborem temat贸w i tekst贸w poetyckich, a także własną postawą i działalnością. Znamienne, że nic nie wiadomo, by mieli jakiekolwiek zatargi z przedstawicielami innych narodowości, wiadomo natomiast, że zachowywali się godnie i sprawiedliwie, zyskując ich uznanie i przyjaźń. O Adamie Sołtysie, swym mistrzu w kompozycji, napisał pięknie Andrzej Nikodemowicz: "Obcy mu był narodowościowy szowinizm, oceniał tylko wartość człowieka [...]. Kiedy odszedł od nas na zawsze [w 1968 roku], opłakiwali go wszyscy - Polacy, Ukraińcy, Rosjanie" (s. 264).

Maria Ewa Sołtys Tw贸rczość Mieczysława i Adama Sołtys贸w w kontekście muzyki polskiej i europejskiej, Lublin 2012, Polihymnia, ss. 288, ilustr., nuty, ważniejsze kompozycje Mieczysława i Adama Sołtys贸w, wyb贸r ich publikacji i korespondencji, streszczenia librett, bibliografia.

KRZYSZTOF BILICA

ROK LVI • NR 16/17 • 5 SIERPNIA 2012

Mysz w Ruchu


ROK LVI • NR 16/17 • 5 SIERPNIA 2012


2013r - Terminarz nadsy砤nia materia丑w


Biblioteka narodowa
Oficjalna witryna banku PKO BP

  Wstecz  Do g髍y  Napisz do nas  DrukujSkomentuj

© 2006-2009 Biblioteka Narodowa