Muzyka wsp蟪czesna
Relacje
Opera
Historia
P硑ty
Archiwum Artyku硑 Ksią縦i P硑ty Autorzy Koncerty Prenumerata Reklamy i Og硂szenia Forum Kontakt
Muzyka wsp蟪czesna  Cage, konceptualizm i trzydziestolatki

46. Międzynarodowe Wakacyjne Kursy Nowej Muzyki w Darmstadcie, 14-28 lipca

Na stronie internetowej Międzynarodowego Instytutu Muzycznego w Darmstadcie, organizatora słynnych Wakacyjnych Kurs贸w Nowej Muzyki, widnieje cytat ze Stock­hausena: "Proszę nie robić sobie iluzji, że kiedyś było lepiej, to wszystko utopia!" Tak w 1970 roku kompozytor przestrzegał przed mitologizowaniem przeszłości. Jego słowa można też odnieść do Nowej Muzyki i samych Kurs贸w - ich ponad p贸łwiecznej już historii, a także teraźniejszości i możliwej przyszłości. W Darmstadcie nikt nie tęskni do "starych dobrych czas贸w", a już zwłaszcza nie tęsknią do nich dzisiejsze trzydziestolatki. Tu nieustannie weryfikuje się osiągnięcia poprzednik贸w, by w nich nie ugrząźć. Odkąd w 2010 roku dyrektorem Kurs贸w został Thomas Sch盲fer, wiele m贸wi się w ich kontekście o zmianach, ulepszeniach, rozszerzeniu i otwarciu. Czy to w og贸le możliwe? Okazuje się, że nawet takie miejsce, jak Darmstadt, może estetycznie okrzepnąć. Nic nie wskazuje jednak na to, by kiedykolwiek miało tam powstać Wakacyjne Muzeum Nowej Muzyki.

Full of Cage
Nie mogło być inaczej: w tym roku r贸wnież w Darmstadcie świętowano setne urodziny Johna Cage'a. Kompozytor odwiedził Kursy wprawdzie tylko dwukrotnie - w 1958 i 1990 roku - zdołał jednak zainfekować Europę indeterminizmem i skierować muzykę - także niemiecką - na nowe tory.
Kursy rozpoczęły się 14 lipca punktualnie o 4.33 po południu cage'owskim performansem, kt贸ry miał kontynuację w postaci koncertu w Darmstadtium. Ensemble Modern i Junge Deutsche Philharmonie pod batutą Petera Rundela wykonali utwory Cage'a Imitation, Concerto for Piano and Orchestra (Hermann Kretzschmar - fortepian) i Atlas Eclipticalis. Przez całe Kursy na dworcu kolejowym i wok贸ł niego działało kilka instalacji dźwiękowych, zaś w Mathildenh枚he - wspaniała wystawa House Full of Music. Ukazywała ona narodziny i rozw贸j muzycznego konceptualizmu oraz sztuki dźwięku przez pryzmat takich strategii artystycznych, jak zapisywanie, kolażowanie, milczenie, liczenie, rzucanie kośćmi, myślenie, meblowanie, powtarzanie i zabawa. Najstarsze prace pochodziły z drugiej dekady XX wieku (m.in. Satie, Marinetti, Duchamp), najnowsze - z 2012 (Goebbels). W sumie pokazano prace ponad stu artyst贸w.
W ciągu dwutygodniowego Festiwalu zabrzmiały też m.in. Williams Mix, Imaginary Landscape No 1 oraz komplet Freeman Etudes. Te ostatnie zagrał brawurowo Irvine Arditti na trwającym bagatela p贸łtorej godziny (bez przerwy) recitalu. Napisane w duchu "nowej złożoności" (Cage pracował nad nią r贸wnolegle z Brianem Ferneyhoughem!) utwory najeżone są wszelkimi technicznymi trudnościami, jakie tylko zna nowa muzyka. Wykonane "na jednym oddechu", są dla słuchacza nie lada wyzwaniem... Sam Arditti nie zdradzał choćby cienia zmęczenia, w jego grze nie było momentu dekoncentracji. To dla niego Cage ukończył Freeman Etudes, kt贸re Paul Zukofsky uznał za niewykonalne. Po koncercie w Darmstadcie chyba nikt już nie ma wątpliwości, że Arditti to Paganini XXI wieku!

Na najwyższym poziomie
Koncerty w Darmstadcie tradycyjnie już stały pod znakiem wspaniałych wykonawc贸w. Poziom śrubowały takie formacje, jak Talea Ensemble, Arditti String Quartet, Ictus Ensemble i Ensemble Recherche. Wyr贸żniały się także zespoły mniej znane, zwłaszcza kierowany przez Michaela Lewanskiego Ensemble Dal Niente z Chicago, kt贸ry za brawurowe interpretacje m.in. Esplorazione del bianco II Sciarrina i La Chute d'Icare Ferneyhougha otrzymał w tym roku Kranichsteiner Musikpreis f眉r das Ensemble. Znakomicie wypadli Belgowie, przede wszystkim młody, ale już znany Nadar Ensemble pod batutą Daana Janssensa, kt贸ry stworzył muzyczno-filmowe widowisko, niezwykle sp贸jne i wciągające. Wśr贸d wykonanych kompozycji znalazły się Die 扭sich sammelnde Erfahrung钮 (Benn): der Ton, nowy utw贸r Johannesa Kreidlera, tegorocznego laureata Kranichsteiner Musikpreis f眉r den Komponist, oraz Piano Hero #1 Stefana Prinsa, kt贸ry tę nagrodę zdobył dwa lata temu.
W ramach programu konkursowego "Ensemble 2012" do Darmstadtu zaproszono w tym roku pięć młodych zespoł贸w, spośr贸d kt贸rych uwagę zwracały MAM.manufaktur f眉r aktuelle musik z Frankfurtu nad Menem (ciekawie skonstruowany program, utwory m.in. Hansa-Joachima Hesposa, Eduarda Moguillansky'ego i Petera Ablingera) oraz Mivos Quartet z Nowego Jorku (utwory z odważną preparacją instrument贸w, m.in. Alexa Minceka i Jorge S谩ncheza-Chionga).

Pod ostrzałem młodych
Intensywność Kurs贸w często wystawia uczestnik贸w na ciężką pr贸bę wytrzymałości, ale nawet dla tych, kt贸rzy znajdują siłę, by chodzić na wszystkie zajęcia, jest to niemożliwe. Zbyt wiele rzeczy dzieje się tu naraz, trzeba nieustannie dokonywać wyboru.
M贸j padł m.in. na cykl trzech spotkań poświęconych Matthiasowi Spahlingerowi, Brianowi Ferneyhoughowi i Wolfgangowi Rihmowi. Każdy z nich był bohaterem jednego Matinee: Recherche/H枚ren, w kt贸rego ramach wykonano jego utw贸r (dwukrotnie, z wyjątkiem Spahlingera), a koncert uzupełniała dyskusja prowadzona przez trzech młodych kompozytor贸w: Johannesa Kreidlera, Martina Sch眉ttlera i Marka Bardena.
Rozmowy miały charakter uprzejmej, ale zdecydowanej konfrontacji pokoleniowej, estetycznej i światopoglądowej, co czyniło je podw贸jnie atrakcyjnymi. Po prawykonaniu Liber Scintillarum Ferneyhougha zapytano go: "Dlaczego pisze pan od trzydziestu lat wciąż tę samą, staromodną muzykę? Dlaczego nie podejmuje pan ryzyka i nie szuka czegoś nowego"? Z kolei w kontekście utworu Rihma Blick auf Kolchis padło pytanie: "Dlaczego zajmuje się pan antyczną Grecją, a nie wsp贸łczesną"? Były też pytania o pop i wszystko to, co dzieli dzisiejszych 30-, 40-latk贸w od ich nauczycieli. To podważanie autorytet贸w i wszystkiego, co z pozoru oczywiste i dane raz na zawsze, jest niezwykle pouczające i nawiązuje do etosu awangardy. Nie chodzi przy tym jedynie o rytualne zabicie "ojc贸w". Ci są pewni swego, mają nad "synami" intelektualną przewagę, a ich utwory, choćby i "staromodne", wciąż brzmią zjawiskowo!

Atelier Elektronik
Wymyślony przez Thomasa Sch盲fera cykl koncertowo-warsztatowy Atelier Elektronik silniej zaznaczył obecność elektroniki w Darmstadcie. Codziennie odbywały się koncerty artyst贸w wywodzących się z r贸żnych scen. W tym roku na Kursach rezydowali Frank Bretschneider, OVAL (Markus Popp), Shintaro Imai, Matmos, Hildegard Westerkamp, a także studio ICST z Zurychu, ale zachwyt贸w nie było.
Nie zawiedli natomiast należący do najmłodszego pokolenia darmstadzkich gwiazd Duńczyk Simon Steen-Andersen (*1976, zdobywca Kranichsteiner Musikpreis cztery lata temu) oraz Belg Stefan Prins (*1979). Pierwszy z nich przygotował czterdziestominutowy performans Black Box Music dla perkusisty H暮kona M艡rcha Stene oraz solist贸w Oslo Sinfonietty. Na scenie umieszczono czarne pudełko, do kt贸rego perkusista, a właściwie "mistrz ceremonii", włożył dłonie i w kt贸rym wykonywał szereg gest贸w, wrzucał rozmaite przedmioty. Działania w pudełku wyświetlane były na wielkim ekranie i tworzyły osobliwy teatrzyk, nade wszystko jednak miały walory muzyczne i wchodziły w ciekawy dialog z orkiestrą, rozmieszczoną po bokach i z tyłu audytorium. Mocno nagłośnione, wkomponowane precyzyjnie w tkankę instrumentalną ciche dźwięki z pudełka tworzyły oryginalną partię elektroniki. Ciekawe, że ten pełen bezpretensjonalnego humoru utw贸r kompozytor zamierza w przyszłości rozwinąć w operę.
Także Stefan Prins przygotował muzyczny performans. PARK powstał we wsp贸łpracy z kwartetem gitarowym Zwerm, a także artystką teatru Shilą Anaraki. Sześć komputer贸w tworzyło sieć komunikacji, kt贸rą na żywo zarządzało sześciu muzyk贸w-aktor贸w. Występujący w podw贸jnych rolach gitarzyści Zwerm, a wraz z nimi Prins i Anaraki, wpisani zostali w niewidzialną sieć wsp贸łzależności. Poruszali się jak figury z gry komputerowej, a ich nakładające się na siebie, chaotyczne, operujące słownictwem zaczerpniętym z informatyki wypowiedzi brzmiały jak szum informacyjny. To, co interesuje Prinsa, maniaka komputer贸w i wirtuoza elektroniki, to relacja człowieka i maszyny. PARK obracał się wok贸ł kilku pytań: jak technologia wpływa na nasze życie? jak dalece do języka i myślenia przenikają elementy logiki cyfrowej? Odpowiedzi nie były jednoznaczne: technologia pozwala tworzyć hybrydy, kt贸re dają człowiekowi nowe możliwości, dają też nowe perspektywy sztuce, co doskonale ukazuje muzyka Prinsa: ostra, noisowa, usterkująca, fascynująca.

Johannes Kreidler i nowy konceptualizm
Bohaterem tegorocznych Kurs贸w był jednak Niemiec Johannes Kreidler (*1980), enfant terrible nowej muzyki. Studiował u Matthiasa Spahlingera i chyba od niego zaczerpnął sw贸j humorystyczny krytycyzm (utwory Product Placement, Charts Music, Fremdarbeit). Pisze muzykę, ale zajmuje się też działaniami konceptualnymi, o czym dał wykład ("Nowy konceptualizm muzyczny"). Znany z erudycji, przekonywał za Spahlingerem, że każdy utw贸r skomponowany po 1990 roku ma sw贸j koncept. Przytaczał też tezę filozofa Harry'ego Lehmanna o "przemianie treściowo-estetycznej" ("gehalts盲sthetische Wende"), w myśl kt贸rej bliskie dziś wyczerpania perspektywy rozwoju materiału muzycznego skłaniają tw贸rc贸w do rozbudowywania w utworach estetycznych koncept贸w.
Kreidler udowodnił jednak także, że potrafi pisać na instrumenty. W utworze Die 钮sich sammelnde Erfahrung扭... zbudował rodzaj instrumentalno-elektronicznej hybrydy, skonfrontował ograniczone możliwości wykonawc贸w z nie(?)ograniczonymi możliwościami komputera, kt贸ry wypluwa w zawrotnym tempie niezliczoną ilość sampli. Muzyka bez muzyki nie istnieje - Kreidler zdaje się tym utworem przywoływać sw贸j manifest Muzyka z muzyką (Musik mit Musik). Dźwięki obudowane są znaczeniem i kontekstem, mają swoją historię, od kt贸rej nie można uciec. Nie pozostaje nic innego, jak tylko drobno je "posiekać", "przemielić" i przetworzyć za pomocą algorytm贸w. Rezultat? Nowa kompozycja Kreidlera brzmi jak samoorganizujący się chaos, od pierwszych dźwięk贸w fascynuje swym upiornym humorem i dezynwolturą w stosunku do koncepcji autorskiej muzyki komponowanej.

Polacy mają szansę
Na scenie nowej muzyki jest już pokolenie trzydziestolatk贸w. Opr贸cz Johannesa Kreidlera, Simona Steena-Andersena i Stefana Prinsa należałoby jeszcze wymienić co najmniej Eduarda Moguillansky'ego i Marka Momiego. W "poczekalni" jest jednak więcej kandydat贸w, wśr贸d nich - Polacy.
W tym roku do Darmstadtu przyjechało czworo kompozytor贸w: Jagoda Szmytka, Joanna Woźny, Wojciech Blecharz i Barbara Kaszuba. W ramach zam贸wienia Staubach Honoraria Szmytka skomponowała nowy utw贸r For Travelers like Angels or Vampires, kt贸ry wykonany został przez belgijski Ensemble Besides. Znana z pomysłowych parateatralnych działań kompozytorka tym razem pokazała świetne rzemiosło kompozytorskie. Nie było żadnego teatru, lecz muzyka złożonych kompleks贸w dźwiękowych, kt贸re ujęte zostały w wartką, nieco nawet rockową narrację. Joanna Woźny miała "sesję czytaną" z Talea Ensemble, zaś Wojtek Blecharz wykonanie inspirowanego Cage'm utworu K'an na steel drum i ok. 130 patyczk贸w, kt贸ry zagrał znakomity amerykański perkusista Brian Archinal.
Tradycją Kurs贸w jest przyznawana od 1952 roku Kranichsteiner Musikpreis - nagroda dla kompozytor贸w i wykonawc贸w. Opr贸cz niej przyznawane są wyr贸żnienia-stypendia, kt贸re oznaczają zam贸wienie utworu i zaproszenie na kolejne Kursy. Nim trzyosobowa komisja konkursowa - altowiolistka Ensemble Recherche Barbara Maurer, kompozytor James Clarke oraz dramaturg Bernhard G眉nther - przyznała tegoroczne laury, przypomniała kryteria oceny. Dla kompozytor贸w były to: oryginalność, koherencja, wyb贸r środk贸w w stosunku do artystycznego zamierzenia, przejrzystość treści lub wyrazu, inteligencja w notacji i formie, jak i znajomość użytych instrument贸w. Dla wykonawc贸w: wierność tekstowi partytury, prezencja sceniczna, og贸lne wrażenie, skuteczna komunikacja z publicznością, jakość dźwięku, opanowanie instrumentu, sp贸jność interpretacji.
Gł贸wne nagrody zdobyli Johannes Kreidler i Ensemble Dal Niente, wśr贸d pięciu wyr贸żnionych kompozytor贸w znaleźli się jednak też Jagoda Szmytka i Wojtek Blecharz. Czy Polacy mają szansę powalczyć o gł贸wną nagrodę? Trzymajmy za nich kciuki! Najważniejsze, że zostali dostrzeżeni.
MONIKA PASIECZNIK

ROK LVI • NR 18 • 2 WRZEŚNIA 2012

Mysz w Ruchu


ROK LVI • NR 18 • 2 WRZEŚNIA 2012


2013r - Terminarz nadsy砤nia materia丑w


Biblioteka narodowa
Oficjalna witryna banku PKO BP

  Wstecz  Do g髍y  Napisz do nas  DrukujSkomentuj

© 2006-2009 Biblioteka Narodowa