Muzyka wsp蟪czesna
Relacje
Opera
Historia
P硑ty
Archiwum Artyku硑 Ksią縦i P硑ty Autorzy Koncerty Prenumerata Reklamy i Og硂szenia Forum Kontakt
P硑ty  Wspaniała Martha i Kwintet Zarębskiego

W 2002 roku w malowniczym Lugano we włoskiej Szwajcarii zrodził się festiwal muzyki kameralnej Progetto Martha Argerich, na kt贸rym wielka pianistka wraz z przyjaci贸łmi i młodymi artystami zasiada do wsp贸lnego muzykowania. Stanisław Leszczyński, na kt贸rego zaproszenia ta najsławniejsza pianistka świata przyjeżdża do Polski, od dawna starał się ją i kształtującego repertuar festiwali Carla Piccardiego z Radia Szwajcarskiego zainteresować Kwintetem fortepianowym g-moll op. 34 Juliusza Zarębskiego. I udało się! Poniekąd dzięki temu, że Zarębski był uczniem Liszta, kt贸rego dwusetną rocznicę urodzin Progetto 2011 zaznaczyło w programach koncert贸w. I dzięki Marcie Argerich. To ona wraz z wiedzioną przez nią wspaniałą grupą: skrzypaczkami Dorą Schwarzberg i Lucią Hall, altowiolistką Lydą Chen (c贸rką Argerich) i wiolonczelistą Gautier Capu莽onem sprawili, że brawurowo wykonany Kwintet polskiego kompozytora znalazł się w katalogu EMI, opromieniony nazwiskiem Argerich.

Perłę naszej kameralistyki oczywiście nie raz rejestrowali rodzimi artyści: Kwartet Śląski z Pawłem Kowalskim, Wilan贸w z Szabolcsem Eszt茅nyim, nowy Kwintet Warszawski z Krzysztofem Jabłońskim. To dobre nagrania, każde inne. A jak brzmi Kwintet zapisany w Lugano? Przede wszystkim każda z czterech części utworu trwa - w por贸wnaniu z polskimi nagraniami - od p贸ł minuty do aż trzech minut dłużej. Takie tempa, a także bez wątpienia jakość samych instrument贸w, czynią brzmienie niebywale intensywnym. Fortepian, mimo że siedzi przy nim Argerich, wcale nie dominuje, zapewnia za to płynność narracji, odrzucona bowiem zostaje pokusa podkreślania kontrast贸w, kt贸rych u Zarębskiego nie brak.
Od unisona smyczk贸w w temacie pierwszego Allegra g贸ruje alt贸wka; jej piękny ton czyni tę muzykę ciemną, namiętną, nieprzerwanie dramatyczną. Adagio zyskuje najgłębszą treść pojęcia "adagio", wykraczającą przecież daleko poza określenie agogiczne. Kilka wstępnych takt贸w usuwa się w cień, by struna G skrzypiec Szwarzberg
w lirycznym wyznaniu mogła roztoczyć sw贸j czar. Po niej początkowy zwrot powtarza Chen, p贸źniej, już w wysokim rejestrze, powraca Szwarzberg, a wreszcie wszyscy dążą do stopienia się w oszałamiającym tutti o orkiestrowej sile. Wolno gasnące zamykanie Adagia prawdziwie wzrusza. Scherzo, poza momentem z flażoletami, nie jest bynajmniej żartobliwe. Przepaja je temperament Argerich, nawet, rzec można, apokaliptyczna groza, aż do zbytniej chwilami jaskrawości tonu, Trio zaś nagle urzeka liryzmem. "Postrzępione" Finale piątka muzyk贸w utrzymuje w napięciu; przemykają, jak zjawy, wątki z poprzednich części. Do tej interpretacji doskonale przystają słowa z jednego z list贸w Chopina: "czas ucieka, świat mija, śmierć goni".
Cytat ten umieszczono w komentarzu do polskiego wydania Kwintetu w wersji DVD. Dwa miesiące po ubiegłorocznym festiwalu w Lugano Martha Argerich przyjechała do Warszawy, by w ramach festiwalu "Chopin i jego Europa" wystąpić właśnie w Kwintecie Zarębskiego. Ze szwajcarskiej obsady pozostała jedynie Lyda Chen; grało z nią dwoje wybitnych polskich skrzypk贸w, Bartłomiej Nizioł i Agata Szymczewska, oraz rosyjski wiolonczelista Alexander Neustroev (laureat konkurs贸w im. Rostropowicza w Paryżu i Czajkowskiego w Moskwie). Na historycznym koncercie 17 sierpnia 2011 roku wypełniona po brzegi sala Filharmonii Narodowej parowała od emocji. Publiczność, co nie dziwi, przyjęła wykonanie z ogromnym aplauzem.
Polskie nagranie live, wydane przez NiFC jako dodatek do książki Koncerty zatrzymane w czasie - Festiwal "Chopin i jego Europa", jest wydarzeniem bez precedensu. Jego rezultat dźwiękowy ustępuje jednak nagraniu z Lugano. W por贸wnaniu z żarem, czułością i życiem, jakie tchnął w muzykę Zarębskiego zesp贸ł Argerich i Capu莽ona, warszawskie wykonanie sprawia wrażenie dość pastelowego i ostrożnego. Może zaważyła na tym przestrzeń akustyczna sali FN, o wiele większej niż szwajcarskie Auditorio Stelio Molo? A może fakt, że Argerich i jej c贸rka muzykują tu z nieznanymi wcześniej partnerami.
Zapis DVD przynosi wszakże niezastąpiony walor obrazu. Dobrze filmowany koncert pozwala obserwować nietkniętą przez upływ czasu ruchliwość palc贸w Argerich, jej legendarne oktawy (w partii fortepianu jest ich dużo), niby strzepywane z dłoni, a tak r贸żnorodne kolorystycznie i wyrazowo motywy, jakby podświadome rysowanie fraz, absolutną zgodność z każdym dźwiękiem wydobywanym spod smyczk贸w. I jednocześnie widać skupienie rodzące poetyckie piękno tonu skrzypiec Nizioła, srebrzyste instrumentu Szymczewskiej, tajemnicze alt贸wki Chen i ciepłe wiolonczeli Neustroeva. Żal, że wielki talent Zarębskiego tak młodo zgasł. Na szczęście jego znakomity Kwintet doczekał wielkich wykonań.
Upodobania wykonawcze Argerich są znane i trzypłytowy album, dokumentujący wydarzenia ubiegłorocznego Progetto w Lugano, je potwierdza. Wielką Marthę słyszymy w utworach jej ulubionych kompozytor贸w: Ravela i Schumanna, Beethovena i Liszta, i Mozarta.W Sonacie F-dur K 497 na cztery ręce Mozarta muzykuje z nią Cristina Marton, Rumunka wykształcona w Berlinie (uhonorowana nagrodą m.in. na Martha Argerich Competition w Buenos Aires). Słyszymy dziwne nokturnowe Adagio poprzedzające Allegro, a w nim kruchy mozartowski wdzięk łamany smutkiem, nagłe niespokojne drgnienia w basach; miękkie, wariacyjne, bardzo długie (ponad jedenaście minut) Andante, z rozbłyskami i przygasaniem fraz; końcowe Allegro, rondo, taneczne w charakterze, perliste, z r贸żniącą się barwą artykulacją. Obie artystki grają lekko, acz z przeświadczeniem, iż owa p贸źna (z 1786 roku), rozbudowana Sonata nie jest bynajmniej dziełem lekkim.
Wśr贸d festiwalowych partner贸w
Argerich spotykamy niezwykłych braci Capu莽on. Renaud gra z nią Sonatę skrzypcową G-dur op. 30 nr 3 Beethovena. Od pierwszego taktu Allegro assai z obu instrument贸w tryska zgodna energia. Potem fortepian - dyskretnie - prowadzi dialog, przywołując czarodziejski dźwięk skrzypiec Capu莽ona, i znowu stapiają się w radosną parę. Słucha się tego r贸wnie radośnie. I z ulgą, nie ma tu bowiem dotkliwego w większości tego typu duet贸w konfliktu - jednoczesnych działań r贸żnych rodzaj贸w mechaniki: klawiszowo-młoteczkowej i palcowo-smyczkowej; Argerich słynie przecież z kameleonowej sztuki odmiany fortepianowych barw i z łatwością łudzi tutaj brzmieniem bliskim skrzypcowemu. Pogodny, z chwilowymi zachmurzeniami, pastoralny nastr贸j przenika część środkową (Tempo di minuetto, ma molto moderato e grazioso); uśmiechają się porozumiewawczo łuczki i małe pauzy. Allegro
vivace (cz. 3) w interpretacji tej niezwykłej pary to wiejska zabawa, chwilami nazbyt hałaśliwa, lecz zaraźliwie wesoła. Z kolei Gautier Capu莽on w Fantasiest眉cke op. 73 Schumanna wpływa z Argerich w obszar czystego i szczerego romantyzmu. Toczą muzyczną rozmowę o czymś ważnym i pięknym. Ależ śpiewny i głęboki dźwięk wydobywa ten młody Francuz ze swej wiolonczeli! Ogarnia ich wszakże pożar uczuć. Ogień, z jakim zaczynają ogniwo trzecie (Rasch und mit Feuer), aż parzy ucho.
Koncert patetyczny S258 Liszta w wersji na dwa fortepiany mieści w sobie tytułowy patos, szlachetną potęgę dźwięku, liryzm, a w ornamentach i w figurze marcia funebre w finalnym Andante przechodzącym w Allegro trionfante - idiom chopinowski. Tu Argerich partneruje, jak nieraz wcześniej, Lilya Zilberstein. La Valse Ravela Argentynka gra z Włochem Sergiem Tiempo (synem przyjaciela z młodości), w niehamowanym pędzie i cudownym klawiszowym zgiełku, z symfoniczną wielobarwnością i perkusyjną niekiedy ostrością. W Koncercie fortepianowym G-dur Ravela w Allegramente Argerich wydaje się zrazu wtopiona w orkiestrę, lecz co rusz odsłania hiszpańskie, gitarowe, jazzujące rytmy i kolory, a instrumentaliści zespołu Svizzera Italiana pod batutą Jacka Kaspszyka wt贸rują jej w popisowych sol贸wkach. Adagio nie ma może tyle magii, ile zwykła roztaczać w nim artystka, jednak delikatne krople tematu wiążą się w coś niewyobrażalnie cennego. Finałowe Presto, a raczej prestissimo, staje się dźwiękowym fajerwerkiem. Więcej blasku, swobody, szybkości dać chyba tej muzyce nie spos贸b. Fagot śmiesznie gna i wraz z całą orkiestrą nadąża za Argerich.
W trzech utworach przyjaciele Marthy grają sami. W Triu fortepianowym C-dur Hob. XV:27 Haydna dwie młode Rosjanki Polina Leshenko i Alissa Margulis oraz Niemiec, Julian Steckel (laureat m.in. warszawskiego Konkursu Lutosławskiego) starają się iść w ślady mistrzyni. Leschenko zachwyca lotnością palc贸w. Gadanina instrumentalnych głos贸w jest czytelna, chociaż liryczne Allegro (cz. 1) nie wypada dość plastycznie, a i brzmienie nie ma powabu naturalności. Burzliwy środek Andante i mknące w synkopowanych podskokach Finale: Presto przekonuje w pełni. W Triu elegijnym d-moll op. 9 Rachmaninowa powracający temat pierwszej części należy do wiolonczeli (Yan Levionnois), lecz nad całością panuje pianista (Denis Kożuchin). Fortepian pod jego dłońmi odzywa się nadzwyczaj miękko i to
Kożuchin przepaja dzieło rosyjskim duchem, zwłaszcza w temacie z wariacjami (cz. 2). Narracja, co częste u Rachmaninowa, nie jest sp贸jna, dwa razy burzy ją jakby spazm rozpaczy (utw贸r jest hołdem złożonym Czajkowskiemu); wszyscy muzycy (obsady dopełnia Renaud Capu莽on) elegijny smutek czynią dostojnie powściągliwym.
Kapitalny pomysł repertuarowy stanowi czteroczłonowa suita z operetki Szostakowicza Moskwa, Czeriomuszki. Włoski pianista Carlo Maria Griguoli zaaranżował ją nader zręcznie na trzy fortepiany i wraz z dwojgiem rodak贸w (Giorgia Tomassi, Alessandro Stella) ukazuje Szostakowicza pełnego humoru bez sarkazmu (szalone Krążenie po Moskwie, dysonansowo chrzęszczący Taniec), niestroniącego od szczypty zabawnej melancholii (Walc), tanecznie rozkołysanego (Balet). Niebywale efektowna to muzyka, gorąco oklaskiwana - na płytach, dla oddania festiwalowej atmosfery, po poszczeg贸lnych utworach zachowano brawa.


MARTHA ARGERICH AND FRIENDS. LUGANO 2011
Beethoven, Mozart, Haydn, Schumann, Liszt, Rachmaninow, Szostakowicz, Ravel, Zarębski
m.in. Martha Argerich, Cristina Marton, Polina Leschenko, Lilya Zilberstein, Denis Kożuchin, Sergio Tiempo fortepian, Renaud Capu莽on, Alissa Margulis, Dora Schwarzberg, Lucia Hall skrzypce, Julian Steckel, Gautier Capu莽on, Yan Levionnois wiolonczela, Lyda Chen alt贸wka, Orchestra della Svizzera Italiana, dyr. Jacek Kaspszyk
EMI 50 999 6 44701 2 (3CD, 2012)

ZARĘBSKI
Kwintet fortepianowy g-moll op. 34,
Martha Argerich fortepian, Bartłomiej Nizioł, Agata Szymczewska skrzypce, Lyda Chen alt贸wka, Alexander Neustroev wiolonczela
NiFC (2012)
MAŁGORZATA KOMOROWSKA

ROK LVI • NR 19 • 16 WRZEŚNIA 2012

Mysz w Ruchu


ROK LVI • NR 19 • 16 WRZEŚNIA 2012


2013r - Terminarz nadsy砤nia materia丑w


Biblioteka narodowa
Oficjalna witryna banku PKO BP

  Wstecz  Do g髍y  Napisz do nas  DrukujSkomentuj

© 2006-2009 Biblioteka Narodowa