Muzyka wsp蟪czesna
Relacje
Opera
Historia
P硑ty
Archiwum Artyku硑 Ksią縦i P硑ty Autorzy Koncerty Prenumerata Reklamy i Og硂szenia Forum Kontakt
Relacje  Muzykalna religijność

  Vilde Frang gra <i>Koncert skrzypcowy</i> Sibeliusa; dyryguje Bernard Haitink, Fot. Georg Anderhub/Lucerne Festival  
  Vilde Frang gra Koncert skrzypcowy Sibeliusa; dyryguje Bernard Haitink, Fot. Georg Anderhub/Lucerne Festival  
Letni Festiwal w Lucernie, największy z trzech organizowanych pod jego szyldem (jest jeszcze Wielkanocny i odbywający się w listopadzie przegląd uznanych i wschodzących gwiazd pianistyki), ma kilka stałych punkt贸w programu. Trwający w tym roku pięć tygodni (od 9 sierpnia do 15 września, nieco kr贸cej niż w latach ubiegłych), przegląd najsłynniejszych światowych orkiestr, zespoł贸w i solist贸w jak zwykle otworzyła Orkiestra Festiwalu w Lucernie pod dyrekcją Claudia Abbado. W bogatym programie muzyki wsp贸łczesnej ważnym elementem były koncerty Orkiestry Akademii w Lucernie: tworzą ją młodzi uczestnicy (do 30 lat) odbywających się w czasie Festiwalu kurs贸w, zainicjowanych w roku 2003 przez Pierre Bouleza, prowadzonych przez niego oraz członk贸w Ensemble Intercontemporain, przy udziale Petera E枚tv枚sa. Boulez niestety nadal ma kłopoty ze wzrokiem - na koncercie, kt贸rym miał dyrygować (Erwartung Sch枚nberga, Speakings Harveya i Sound and Fury Manoury'ego), zastąpił go E枚tv枚s.
Akademia jak zwykle wiele uwagi poświęca klasyce XX wieku - w programach koncert贸w, opr贸cz utwor贸w E枚tv枚sa, Harveya, Jarrella, Manoury'ego Muraila, znalazły się także IV Symfonia Ivesa i... Kukiełki mistrza Piotra de Falli. Maurizio Pollini kontynuował sw贸j rozpoczęty w roku ubiegłym i zapowiedziany na kilka lat następnych cykl "Pollini-Perspektiven", w kt贸rym wszystkie sonaty Beethovena przeplata kompozycjami uznanych tw贸rc贸w nowej muzyki (tym razem byli nimi Lachenmann i Sciarrino). Specjalną uwagę poświęcono artyście obwołanemu gwiazdą Festiwalu ("artiste-茅toile"), tego lata był nim dyrygent Andris Nelsons, oraz uhonorowanym licznymi wykonaniami kompozytorom-rezydentom (Sofia Gubajdulina i Philippe Manoury). Odbyły się r贸wnież prawykonania zam贸wionych przez Festiwal kompozycji (Rihm, Pintscher) oraz utwor贸w m.in. Holligera, Sciarrina i Stockhausena (sekstet wokalny Menschen, h枚rt z Mittwoch aus Licht jako samodzielny utw贸r).
Innym stałym i ważnym elementem jest występ wyr贸żnionego młodego artysty, celebrowany jako "Debiut". W historii Festiwalu zaszczyt ten przypadł m.in. Jacqueline de Pr茅 (1965), Anne-Sophie Mutter (1976), kwartetowi Hagen贸w (1980), Julii Fischer (2001) i nie zawsze były to debiuty w ścisłym sensie tego słowa - podobnie jak w przypadku wyr贸żnionej w tym roku i dobrze już gdzieniegdzie znanej (także z nagrań) skrzypaczki Vilde Frang. Młoda Norweżka zagrała Koncert Sibeliusa z Wiedeńskimi Filharmonikami pod dyrekcją Bernarda Haitinka, ukazując ogromny repertuar zr贸żnicowań artykulacyjnych i wyrazowych, wspaniale słuchała orkiestry, co przekładało się na niezwykłą barwową i dynamiczną zgodność. W drugiej części pod batutą Haitinka zabrzmiała Symfonia alpejska - cudownie pod względem kolorystycznym, nieco może, na m贸j gust, zbyt pastelowo i elegancko, a za mało naturalistycznie. Niemniej liczący sobie 83 lata dyrygent jest nadal w znakomitej formie.
Całość festiwalu zdominował jego motyw przewodni, kt贸rym była w tym roku Wiara. Na uroczystym otwarciu temat wiary w muzyce niezwykle interesująco om贸wił Hans K眉ng, słynny szwajcarski teolog, od lat spierający się z Watykanem (w roku 1979 otrzymał zakaz nauczania). Z niekt贸rymi tezami jego wystąpienia nie każdy by się pewnie zgodził (choćby z twierdzeniem, że wiara jest "religijną muzykalnością"), chociaż jego umiejętność łączenia kwestii teologicznych z niebanalnymi uwagami o muzyce była znakomitym wprowadzeniem w temat (tekst przeczytałem w festiwalowym dodatku "Neue Z眉rcher Zeitung" z 9 sierpnia). Na imprezach towarzyszących głos zabierali, obok muzyk贸w, także przedstawiciele Kościoł贸w.
Najważniejsza była jednak muzyka, czyli wyrażone za jej pomocą wyznania wiary Bacha, Brucknera, Mahlera, Messiaena, Ustwolskiej i wielu innych. Nieśmiało, na ile "klasyczny" profil Festiwalu pozwalał, sięgnięto także do pozachrześcijańskiej muzyki religijnej (ceremonia wirujących derwisz贸w, klasyczna muzyka Indii). Do religijnego tematu oczywiście jak najbardziej pasowała (inaczej niż muzyka Manoury'ego, drugiego z kompozytor贸w-rezydent贸w) szeroka prezentacja tw贸rczości Sofii Gubajduliny; wykonano m.in. jej Offertorium i Pasję według św. Jana. Ważnym, r贸wnież mieszczącym się w temacie wydarzeniem stało się wykonanie koncertowej wersji Mojżesza i Arona Sch枚nberga.
Koncert w Lucernie był drugim, po Berlinie, etapem europejskiej wędr贸wki dzieła (kolejne to Madryt i Strasburg). W tytułowych rolach wystąpili baryton Franz Grundheber (Mojżesz) i tenor Andreas Conrad, obaj dobrze już obznajomieni ze swoimi rolami (osobno można ich podziwiać m.in. na dw贸ch znakomitych rejestracjach wersji scenicznej na DVD: z Danielem Gattim z Wiednia i Michaelem Boderem z Bochum). Mojżesz Grundhebera był taki, jaki powinien być: majestatyczny, pełen niepokoju o czystość przekazu Słowa, uparty i momentami bezradny zarazem. Jego śpiewający brat sugestywnie odpowiadał mu własną wykładnią przekazanych przez Boga treści, nasycając je uczuciem i zmysłowością, zwłaszcza kiedy - pr贸bując trafić do serc - zwracał się do Izraelit贸w. Co najważniejsze jednak: wiernie trzymał się nutowego tekstu, co mogę stwierdzić o tyle, o ile sam po latach obcowania z operą zdołałem zapamiętać niełatwe do przyswojenia linie - nic bardziej irytującego niż zachowujące kierunek melodii i charakter wyrazu dowolności, na jakie pozwalało sobie wielu, nawet renomowanych wykonawc贸w tej roli.
Były też momenty słabsze w niekt贸rych partiach wokalnych (Chora, Młodzieniec) i instrumentalnych (kameralne grazioso przed spotkaniem Mojżesza z Aronem na pustyni), jednak całość wypadła znakomicie. Porywająco śpiewał stuosobowy Europa Chor Akademie, nie zaniedbując (na przykład w sześciogłosowej szeptano-śpiewanej fudze na początku aktu drugiego) szczeg贸ł贸w wyrazu i konstrukcji - opanowanie partii ch贸ralnych to zadanie potężne, wymagające miesięcy, czasem i lat pracy, o kt贸re przez długi czas rozbijały się pr贸by prawykonania opery, a i dziś rzadko kiedy ktoś się tego podejmuje. Zmysłowo, dziko i plastycznie zabrzmiał Taniec wok贸ł Złotego Cielca - dla mnie jedne z najbardziej porywających stron partytur muzyki XX wieku. Sylvain Cambreling na czele orkiestry SWF cudownie panował nad wszelkimi szczeg贸łami partytury, rzeźbiąc dźwięki w orkiestrowo-ch贸ralnej masie i nadając im ogromny impet. Nie zawsze jednak udało mu się osiągnąć przejrzystość - to chyba najtrudniejsze zadanie w wykonaniu Mojżesza i Arona. Dotyczy to zwłaszcza ostatnich scen pierwszego aktu, gdzie miejscami wszystko łatwo zlewa się w potężne tutti fortissimo, w kt贸rych zanika precyzja Sch枚nbergowskiej konstrukcji. No c贸ż, słyszałem już wielu Mojżesz贸w znakomitych, ale nigdy dotąd idealnego. Można jednak śmiało stwierdzić, że Cambrelingowi i wykonawcom udało się podtrzymać najlepsze tradycje wykonywania dzieła, wyznaczone nazwiskami takimi, jak Rosbaud, Gielen, Solti i Boulez.
KRZYSZTOF KWIATKOWSKI

ROK LVI • NR 20 • 30 WRZEŚNIA 2012

Mysz w Ruchu


ROK LVI • NR 20 • 30 WRZEŚNIA 2012


2013r - Terminarz nadsy砤nia materia丑w


Biblioteka narodowa
Oficjalna witryna banku PKO BP

  Wstecz  Do g髍y  Napisz do nas  DrukujSkomentuj

© 2006-2009 Biblioteka Narodowa