Muzyka wsp蟪czesna
Relacje
Opera
Historia
P硑ty
Archiwum Artyku硑 Ksią縦i P硑ty Autorzy Koncerty Prenumerata Reklamy i Og硂szenia Forum Kontakt
Recenzje  Nie urodziłem się za p贸źno

W książce Janusza Ekierta podtytuł średnio pasuje do treści, a tytuł jeszcze gorzej. Omawiane w niej festiwale w znakomitej większości mają się świetnie, a te nieliczne, z kt贸rymi jest inaczej, "nie istnieją" już od dawna, gdzieś od upadku komunizmu. Dotyczy to choćby festiwalu w Dubrowniku, o kt贸rym Ekiert pisze ze szczeg贸lną melancholią. Albo "Warszawskiej Jesieni", kt贸ra - choć nie padła - z rolą międzynarodowego centrum trendsettingu muzycznego, z aurą wydarzenia o randze szerszej niż artystyczna, na kt贸re się przychodzi odetchnąć wielkim światem, pożegnała się na zawsze; o dziwo autor w og贸le nie zauważył tej akurat zmiany, konkludując jedynie, że "WJ" dojrzała i nabrała "godności", bo ściąga rzeczy sprawdzone zamiast być kuźnią eksperyment贸w! Tam złoty wiek być może się skończył, ale w Salzburgu, Amsterdamie, Savonlinnie?
W og贸le za podsumowanie tego zbioru szkic贸w na rozmaite tematy okołomuzyczne mogłoby służyć zdanie "za moich czas贸w to dopiero ryby były!". Zdaniem autora "złoty wiek sztuki amerykańskiej i europejskiej" trwał "od lat pięćdziesiątych do dziewięćdziesiątych", a co dalej, to nie wiadomo, ale zapewne gorzej - dowiadujemy się na przykład, że w teatrach operowych XXI wieku "ton nadają piękne głosy bez osobowości". Słowem, tylko rzucić to wszystko i iść w cień z duchami, o kt贸rych jest tu sporo. "W nocy po przedstawieniu w Teatrze Hesji ma się wrażenie, że po parku wł贸czą się widma Wieniawskiego, Dostojewskiego, Rubinstein贸w i Wagnera, kt贸re kusicielskim szeptem zapraszają do wsp贸lnej gry w ruletę". Albo: "Tylko Orkiestra Chicagowska potrafi grać tak, jakby występowało sto duch贸w Paganiniego". Cytaty te przy okazji świetnie ukazują Ekiertowy styl pisania, kt贸ry może się podobać albo nie, ale jest z pewnością tyleż osobisty, co egzaltowany.
Afektacja stylu i odrobinę apokaliptyczna narracja, kt贸ra ma przekonać czytelnik贸w, że urodzili się za p贸źno, nie zaburza jednak wartości faktograficznej książki i nie odbiera sensu wielu ocenom. Zamieszczone tu szkice podzielono na trzy zbiory: Festiwale, Trendy i Wydarzenia (ten ostatni to miszmasz tekst贸w na wszelkie tematy, kt贸rych nie dało się pogrupować w większe cykle, od recepcji Carmen w świecie po premierę Czarnej maski). W esejach z pierwszego i ostatniego zbioru refleksje historyczne o festiwalach, teatrach operowych i tw贸rcach sąsiadują z opisami własnych przeżyć Ekierta. Nie tylko artystycznych: obok recenzji z wielu obejrzanych spektakli operowych i rozważań o istocie samych dzieł, autor pr贸buje opisać wszystko, co zachował w pamięci: kr贸j płaszczy przeciwdeszczowych widz贸w w Arena di Verona, smak kiełbasek w Bayreuth, cerę Finek z Savonlinny.
Moim zdaniem najciekawsze są jednak Trendy. Na przykład w eseju Reżyserzy, opisując licznych w tej grupie zwolennik贸w "przybliżania opery wsp贸łczesnej wrażliwości", zamiast podsumować ich jako wrz贸d na ciele opery, jak to ten i 贸w krytyk ma w zwyczaju, Ekiert zbudował przekonującą analogię między nimi a innymi silnymi grupami doktryner贸w muzycznych. Choćby licznymi (na szczęście dziś już mniej niż przed kilkunastu laty) zwolennikami wyrzucenia z partytur wszystkiego, co do czego nie mamy pewności, że autoryzował to kompozytor; zupełnie jak w przypadku nowoczesności w reżyserii, podejście to wydało i dobre, i złe owoce. Z jednej strony świetne edycje krytyczne partytur, z drugiej poważne patologie w zakresie wykonawstwa muzyki preromantycznej, "pobożne nudziarstwo" - jak pisał z irytacją Richard Taruskin - "bo i jak miałoby być inaczej, skoro zapisy nutowe przeznaczone jako punkt wyjścia do radosnej improwizacji traktowano niczym tablice Mojżeszowe?".
Og贸lnie rzecz biorąc, książkę warto polecić, choć nie tyle koneserom - tym większość zawartych w niej informacji jest znana i może ich skusić raczej arcybogaty materiał anegdotyczny - co zwykłym melomanom, kt贸rzy chcieliby dowiedzieć się czegoś o muzycznym wielkim świecie.
Wiedza wiedzą, ale niekt贸re oceny... Wobec tw贸rc贸w lubianych i cenionych przez autora obowiązuje taryfa ulgowa. Ekiert poświęcił prawie cztery strony, by om贸wić wspaniałość Kr贸la Ubu Pendereckiego i niezwykłe zainteresowanie prasy oraz widz贸w przed premierą w Monachium, ale ani słowem nie wspomniał, że p贸ł widowni wybuczało tę premierę. W og贸le o Pendereckim pisze się tu wyłącznie z zachwytem i wstrzymując oddech. W jego operach fragmenty pastiszujące innych autor贸w zdradzają pono tak świetne opanowanie ich stylu, że Rossi­ni z Offenbachem słuchaliby Kr贸la Ubu z zazdrością, co nie przeszkadza, że "wszystko to jest arcypendereckie". Nie to, co u tw贸rc贸w minorum gentium, na przykład Romana Palestra (o Śmierci Don Juana: "świetne rzemiosło kompozytorskie i brak oryginalności"). Zacieram też ręce na myśl, jakie miny zrobią muzykolodzy za p贸ł wieku, gdy sięgną dla potrzeb badawczych po dzieło Ekierta i dowiedzą się, że o Pendereckim "utrwala się opinia, że należy do najsławniejszych kompozytor贸w w ciągu tysięcy lat rozwoju muzyki" a uznanie to przypieczętowała VIII Symfonia i Siedem bram Jerozolimy! Nieco tylko skromniejszych pean贸w doczekał się Schnittke.
A kogo Ekiert nie lubi? W eseju Gwiazdy opisał niewiarygodny skandal sprzed lat kilkunastu, kiedy to prezydent Mitterand wyrzucił z Opery Paryskiej Daniela Barenboima, zastępując go zaprzyjaźnionym menedżerem domu mody. Efektem (pr贸cz ciężkich milion贸w odszkodowania dla Barenboima) stał się wieloletni bojkot nowo powstałej Opera-Bastille przez pierwszą ligę muzycznego świata. I oto autor tłumaczy nam, że spensjonowanie wielkiego (acz charakternego) kapelmistrza to "pierwszy głośny przejaw buntu przeciw kultowi gwiazd".
Dob贸r fakt贸w pod tezy? Chęć sprzedania ciekawej anegdoty bez męczenia się z osobnym esejem? Tak czy owak, nieładnie.

Janusz Ekiert Zwiedzajcie Europę p贸ki jeszcze istnieje. Pożegnanie złotego wieku festiwali muzycznych, Warszawa, 2012, Świat Książki, s. 240.

TOMASZ FLASIŃSKI

ROK LVI • NR 22 • 28 PAŹDZIERNIKA 2012

Mysz w Ruchu


ROK LVI • NR 22 • 28 PAŹDZIERNIKA 2012


2013r - Terminarz nadsy砤nia materia丑w


Biblioteka narodowa
Oficjalna witryna banku PKO BP

  Wstecz  Do g髍y  Napisz do nas  DrukujSkomentuj

© 2006-2009 Biblioteka Narodowa