Muzyka wsp蟪czesna
Relacje
Opera
Historia
P硑ty
Archiwum Artyku硑 Ksią縦i P硑ty Autorzy Koncerty Prenumerata Reklamy i Og硂szenia Forum Kontakt
Muzyka wsp蟪czesna  Formacja kompozytorska

Rozmowa z Bohdanem Sehinem, kierownikiem artystycznym Ensemble Nostri Temporis


MACIEJ JABŁOŃSKI: - Niedawno minęło pięć lat działalności Ensemble Nostri Temporis, co uczciliście wydaniem płyty z najlepszymi utworami z repertuaru zespołu. Jak oceniasz bilans tej "pięciolatki"?

BOHDAN SEHIN: - Ensemble Nostri Temporis został założony w 2007 roku przez Maksyma Kołomyjca i Ołeksija Szmuraka w dość prozaicznych okolicznościach: podczas przygotowań do festiwalu Związku Kompozytor贸w Ukraińskich okazało się, że brakuje formacji zdolnej wykonać kilka utwor贸w. W tym czasie Maksym intensywnie myślał już o stworzeniu zespołu i inicjatywa Związku znalazła bardzo podatny grunt. Początkowo ENT wykonywał wszystkie utwory, jakie "podsyłał" Związek, kiedy jednak dołączyłem do zespołu w 2009 roku, pojawiła się potrzeba selekcji repertuaru. Rok p贸źniej nasza działalność nabrała rumieńc贸w - zostaliśmy zaproszeni na Letnie Kursy do Darmstadtu, co pozwoliło nam odkryć nowe możliwości i sprecyzować artystyczne cele. Wtedy też zesp贸ł doszedł do wniosku, że potrzebny jest ktoś taki, jak dyrektor-manager. W ten spos贸b zostałem kierownikiem ENT.
Ostatnie dwa lata były niezwykle intensywne. W 2011 roku wzięliśmy udział w pierwszym festiwalu "aXes" w Krakowie, a także "Transit" we Lwowie. Wiosną tego roku odbyły się w Kijowie Warsztaty Nowej Muzyki (Kijowski Kurs Mistrzowski), kt贸re były pierwszą tego typu imprezą w naszym kraju. W zorganizowaniu ich pom贸gł nam Goethe-Institut. Bardzo ważne jest, by wspierać młodych tw贸rc贸w, student贸w, kt贸rzy dzięki takim kursom mogą rozwijać się bardziej dynamicznie niż my w czasach studenckich... Myślę o tym z pewną nostalgią: ja takiej szansy nie miałem, nie było możliwe wyjeżdżać na Zach贸d, by czerpać inspiracje z nowej muzyki europejskiej. Dlatego bardzo zależy mi na upowszechnianiu ideał贸w muzyki wsp贸łczesnej wśr贸d młodych generacji kompozytor贸w Ukrainy. Warsztaty, na kt贸re zaprosiliśmy m.in. Gerharda St盲blera, Tadeusza Wieleckiego i Sergieja Newskiego (ostatecznie Tadeusz Wielecki nie m贸gł przybyć z powodu choroby), były zorganizowane tak, aby młodzi tw贸rcy mieli jak najpełniejszy kontakt zar贸wno z zaproszonymi pedagogami (lekcje indywidualne z każdym z nich), jak z muzykami.
W tym roku zorganizowaliśmy kolejne wydanie festiwalu "Transit", przyjechaliśmy do Krakowa ponownie na "aXes". Nasza obecność wzbogaci ambitny projekt multimedialny Zwukoizolacja (Izolacja dźwięku) w przestrzeniach industrialnych w Doniecku. Są to wszystko projekty perspektywiczne, zamierzam dołożyć starań, by odbywały się cyklicznie.

● Założyciele ENT - Maksym Kołomyjec i Ołeksij Szmurak - to znakomici instrumentaliści i jednocześnie kompozytorzy zorientowani na nowe środki, podobnie zresztą jak Ty. Czy można zatem nazwać zesp贸ł formacją kompozytorską? Czy świadomie kreujecie specyficzny profil estetyczny repertuaru?

- Tak, to nie jest przypadek. Jak razem tworzymy zesp贸ł, tak w pewnym sensie też "razem" pracujemy i komponujemy. Mamy wsp贸lne korzenie i bardzo podobne cele. Można zatem powiedzieć, że ENT jest formacją kompozytorską. Do takiego wniosku skłania r贸wnież nasza płyta z utworami Ołeksija, Maksyma, moimi, a także Anny Arkuszyny i Ołeny Sierowej, kt贸re są dla zespołu kimś w rodzaju "kompozytor贸w-rezydent贸w". Konieczność tworzenia jednolitego profilu estetycznego repertuaru to pokłosie kursu w Darmstadcie, kt贸ry uświadomił nam, czego tak naprawdę potrzebujemy, co chcemy osiągnąć. Wcześniej graliśmy w zasadzie wszystko, czego oczekiwali od nas organizatorzy danego festiwalu. Teraz natomiast to my wybieramy imprezy, w kt贸rych chcielibyśmy wziąć udział i kt贸re często r贸wnież wsp贸łorganizujemy. Proponujemy repertuar złożony z "naszych" utwor贸w, a także tw贸rc贸w, z kt贸rymi od lat wsp贸łpracujemy, r贸wnież spoza Ukrainy. Co roku promujemy dzieła kompozytor贸w z Moskwy i Petersburga, chętnie gramy nowe utwory tw贸rc贸w z Polski (m.in. Karola Nepelskiego, Katarzyny Szwed) - one stanowią trzon repertuaru ENT.

● W panoramie wsp贸łczesnej muzyki na Ukrainie jesteście awangardą, a więc opozycją wobec mocno zakorzenionego nurtu tradycyjnego, kt贸ry część prasy uznaje wręcz za "narodowy". Czy czujecie się przez to zmarginalizowani?

- Lubię myśleć o sobie jako o lewicy w łonie Związku (śmiech). Faktem jest, że oficjalne "czynniki" ignorują nas bądź pomawiają o to, że gramy nową muzykę, ponieważ dostajemy za to pieniądze. Nie biorą pod uwagę faktu, że jesteśmy wynagradzani za to, jaką muzykę wykonujemy. Na szczęście owo zmarginalizowanie nie łączy się ze szkodnictwem i złymi intencjami - nie przeszkadza się nam, pozwala istnieć i działać. Nikt nie wpadł na pomysł, by uniemożliwiać nam pozyskiwanie funduszy, a wsp贸łpracujemy z dość zasobnymi mecenasami. Są to często finansowi magnaci, oligarchowie, ludzie, kt贸rych nigdy przedtem nie posądzałbym o zainteresowania wsp贸łczesną sztuką czy muzyką... W takim Doniecku, dwumilionowym robotniczym mieście, rozrośniętym wok贸ł olbrzymiego kompleksu kopalń i fabryk, publiczność koncert贸w muzyki awangardowej to może kilka os贸b... Tymczasem, zaskoczony, przekonałem się, że istnieje tutaj nie tylko hojny mecenas, ale są r贸wnież widzowie i słuchacze zainteresowani sztuką wsp贸łczesną. Tak powstał projekt Zwukoizolacje. Ważna jest dla nas kooperacja ze znakomitymi zespołami specjalizującymi się w wykonawstwie nowej muzyki, m.in. z MASMA (z Moskwy) i musikFabrik; dzięki tej wsp贸łpracy nasze projekty stają się bardziej atrakcyjne i nabierają większej wartości.

● A skąd czerpiecie inspiracje? Czy kurs na modernizm to tylko opozycja, czy może raczej kontynuacja ukraińskiej moderny poprzednich lat? Czy umiałbyś wskazać tw贸rcę, kt贸ry jest waszym patronem?

- Pewnego rodzaju "opozycyjność" wynika z "oficjalnych" zapatrywań Związku Kompozytor贸w, kt贸ry wspiera muzykę tradycyjną, zachowawczą, dużo bliższą P盲rtowi czy Kanczelemu niż np. Boulezowi... Nawet imprezy multimedialne organizowane są w ten spos贸b, że do miłych wizualizacji puszcza się utwory Kanczelego czy Silwestrowa, szumnie nazywając to awangardą. Pr贸ba nadania temu nurtowi znaczenia "narodowego" jest jednak zafałszowaniem rzeczywistości. Zapomina się, że z Ukrainy pochodzili tw贸rcy par excellence awangardowi: Nikołaj Rosławiec i Aleksandr Mosołow. W latach sześćdziesiątych zaistniała "fala" modernizmu, o czym świadczą utwory młodych w贸wczas Silwestrowa i Leonida Hrabowskiego. Jaką muzykę pisze dziś Silwestrow - wiemy; Hrabowski osiadł w Nowym Jorku i komponuje sporadycznie. Powstała więc "dziura", brak jest poczucia ciągłości tradycji i awangardy. Oba nurty wsp贸łistnieją na zasadzie opozycji, z czego jeden z nich (ten zachowawczy) stał się zjawiskiem preferowanym. Odwołanie do tradycji modernistycznej jest ważne, by środowisko nie straciło zupełnie zainteresowania muzyką awangardową. Już raz miało to miejsce, kiedy po przejściowym "boomie" na awangardę w latach dziewięćdziesiątych nastąpił regres. Publiczność po prostu zapomniała, że istnieje muzyka modernistyczna. Dlatego też nasza działalność spotkała się z rozmaitymi reakcjami: nieufnością lub niechęcią, ale i zaciekawieniem ("no wreszcie coś się zmienia"). To są poważne zadania, nie mam wątpliwości, że trzeba dołożyć wszelkich starań, aby je wypełniać.

● Jakie są wasze cele i plany?

- Obecnie bardzo intensywnie pracuję nad kolejnymi Warsztatami Kompozytorskimi w Kijowie: przygotowuję wnioski o dofinansowanie oraz zgodę na organizowanie imprezy. W planach mamy udział w następnej Zwukoizolacji oraz w interdyscyplinarnym projekcie Gogolfest. Myśląc o kolejnych przedsięwzięciach, zawsze kładę nacisk na aspekt popularyzatorski i promocyjny. Przy czym nie chodzi o to, by publiczność zabawić, dać jej jednorazową rozrywkę, lecz o to, by ukazać prawdziwy wymiar nowej muzyki.
MACIEJ JABŁOŃSKI

ROK LVI • NR 25 • 9 GRUDNIA 2012

Mysz w Ruchu


ROK LVI • NR 25 • 9 GRUDNIA 2012


2013r - Terminarz nadsy砤nia materia丑w


Biblioteka narodowa
Oficjalna witryna banku PKO BP

  Wstecz  Do g髍y  Napisz do nas  DrukujSkomentuj

© 2006-2009 Biblioteka Narodowa