Muzyka wsp蟪czesna
Relacje
Opera
Historia
P硑ty
Archiwum Artyku硑 Ksią縦i P硑ty Autorzy Koncerty Prenumerata Reklamy i Og硂szenia Forum Kontakt
Relacje  Mozaika Lutosławskiego - L脫DŹ

Koncerty w setną rocznicę urodzin kompozytora (18-26 stycznia)

Filharmonia Ł贸dzka włączyła się w obchody roku Witolda Lutosławskiego cyklem koncert贸w "Styczeń z Lutosławskim", obejmującym dwa wieczory kameralne i dwa symfoniczne, a uzupełniły je pr贸by otwarte, spotkania z artystami oraz badaczami tw贸rczości kompozytora. Skonstruowana na miarę możliwości ł贸dzkiej instytucji, inicjatywa okazała się ciekawa i niestereotypowa, a zr贸żnicowane grono wykonawc贸w obejmowało artyst贸w dojrzałych i młodych.
Pierwszy koncert 22 stycznia powierzono Meccore String Quartet (Wojciech Koprowski i Aleksandra Tomasińska - skrzypce, Michał Bryła - alt贸wka, Karol Marianowski - wiolonczela), kt贸ry wykonał Kwartet smyczkowy Lutosławskiego, ujęty w ramy klasyczno-romantyczne z Kwartet贸w G-dur KV 387 Mozarta oraz e-moll op. 44 nr 2 Mendelssohna. Meccore potwierdził, iż należy do najbardziej obiecujących polskich zespoł贸w kameralnych i że konsekwentnie kształtuje swą artystyczną tożsamość, rozwijając warsztat na bazie zr贸żnicowanego i ambitnego repertuaru.
Od pierwszych, mistycznie wyłaniających się z ciszy dźwięk贸w skrzypiec wykonawcy wznieśli się na szczyty artyzmu, a wrażliwość, głębia przeżycia i szacunek względem partytury Lutosławskiego stworzyły kreację poruszającą. W sali kameralnej wytworzył się nastr贸j wyjątkowego skupienia, sprzyjający wydobyciu z tej wymagającej - zwłaszcza we fragmentach homogenicznych - muzyki siły ekspresji oraz czystego, niezwykle szlachetnego piękna. W Meccore String Quartet można widzieć zesp贸ł z dużymi perspektywami, odważny, nieszukający dr贸g na skr贸ty i świadomy swych estetycznych wybor贸w.
Drogą r贸wnie ambitną podąża Tomasz Daroch, kt贸ry 25 stycznia zagrał partię solo w Koncercie wiolonczelowym Lutosławskiego. Młody artysta czekał na 贸w moment niemal dwa lata - od zwycięstwa w VIII Międzynarodowym Konkursie Wiolonczelowym im. Lutosławskiego, kiedy to Filharmonia Ł贸dzka zaprosiła go w ramach nagrody pozaregulaminowej do występu ze swoją orkiestrą.
Z radością śledzę rozw贸j łodzianina Tomasza Darocha i to od czasu, gdy był jeszcze uczniem szkoły podstawowej. Już wtedy zaskakiwał nieprzeciętnym talentem, kt贸ry dzięki znakomitym pedagogom i przesiąkniętej muzyką atmosferze domu rodzinnego, udało się znakomicie doszlifować. Na estradzie Filharmonii pokazał się jako artysta błyskotliwy, kt贸rego wizje dźwiękowe były zarazem efektowne i dojrzałe. W jego interpretacji Koncertu wiolonczelowego czystość i naturalność sąsiadowały z wyważonymi emocjami, wykonanie wsparte było rzetelnym warsztatem technicznym, świadomością niuans贸w brzmienia, niepozbawione też wirtuozowskiej brawury.
Orkiestrę poprowadził tego wieczoru Joshua Dos Santos, kt贸ry dobrze poradził sobie z trudną muzyką naszego mistrza, a i w pozostałych utworach potwierdził zasadność znakomitych recenzji, jakie zbiera po swych występach. Wrażenia obcowania ze sztuką przez duże "S" nie zaburzył nawet dość kuriozalny pomysł poprzedzenia utworu Lutosławskiego Uwerturą kubańską George'a Gershwina. Trzeba jednak przyznać, że wyeksponowane w tytule koncertu "Kubańskie rytmy" przyciągnęły do Filharmonii niemal komplet publiczności. Nie oszukujmy się - na Lutosławskiego i wieńczącą całość II Symfonię Brahmsa słuchaczy przyszłoby znacznie mniej.
Na ostatnim koncercie cyklu dedykowanego pamięci Lutosławskiego (26 stycznia) wystąpił Krzysztof Jakowicz. Zabrzmiała Partita i Łańcuch II. Soliście towarzyszyła tym razem orkiestra Filharmonii Lubelskiej pod dyrekcją Wojtka Rodka. Interpretacje skrzypka odznaczały się większą swobodą w potraktowaniu muzyki mistrza. Jakowicz - przyjaciel domu Lutosławskich, kt贸ry o intencjach kompozytora wie znacznie więcej niż inni wykonawcy - nadał swoim kreacjom wyraźnie indywidualny rys, eksponując wartości sonorystyczne, nawet wręcz impresjonistyczne utworu. Muzyka Lutosławskiego zabrzmiała wyjątkowo zmysłowo, a dzięki charakterystycznej dla tego artysty sugestywnej i zaangażowanej grze stała się też bardziej przystępna dla przeciętnego odbiorcy.
Pomiędzy dwoma utworami skrzypcowymi orkiestra zagrała Interludium Lutosławskiego i była to bodaj najlepsza jej kreacja tego wieczoru. W rozbudowanych fakturalnie Tańcach symfonicznych op. 45 Sergiusza Rachmaninowa, kt贸re zakończyły koncert, zesp贸ł zagrał poprawnie i bez szczeg贸lnych wzlot贸w.
M贸wiąc o cyklu "Styczeń z Lutosławskim", trzeba jeszcze wspomnieć o "wizjach szlagier贸w Witolda Lutosławskiego pisanych pod pseudonimem Derwid" - projekcie z udziałem Agaty Zubel, Cezarego Duchnowskiego i Andrzeja Bauera, przedstawionym 24 stycznia, a także zaanonsować kolejne koncerty poświęcone tw贸rczości naszego wielkiego kompozytora, kt贸re odbędą się w tym sezonie.
WITOLD PAPROCKI

ROK LVII • NR 4 • 17 LUTEGO 2013

Mysz w Ruchu


ROK LVII • NR 4 • 17 LUTEGO 2013


2013r - Terminarz nadsy砤nia materia丑w


Biblioteka narodowa
Oficjalna witryna banku PKO BP

  Wstecz  Do g髍y  Napisz do nas  DrukujSkomentuj

© 2006-2009 Biblioteka Narodowa