Muzyka wsp蟪czesna
Relacje
Opera
Historia
P硑ty
Archiwum Artyku硑 Ksią縦i P硑ty Autorzy Koncerty Prenumerata Reklamy i Og硂szenia Forum Kontakt
Relacje  Mozaika Lutosławskiego - WARSZAWA

Koncerty w setną rocznicę urodzin kompozytora (18-26 stycznia)

Kultura francuska bliska była Witoldowi Lutosławskiemu, najważniejsze swoje utwory wokalno-instrumentalne pisał do tekst贸w poet贸w francuskich (por. rozważania Andrzeja Chłopeckiego drukowane w nrze 1/2013), bardzo trafnie zatem ułożono program koncertu symfonicznego 18 stycznia w Filharmonii Narodowej, na kt贸rym orkiestrę FN poprowadził Jos茅 Maria Flor臋ncio: po Mi-Parti Lutosławskiego zabrzmiał Koncert D-dur na lewą rękę Ravela, a po przerwie Requiem Gabriela Faur茅. Celebrując Rok Lutosławskiego, Filharmonia Narodowa opatrzyła program koncertu wielce interesującym komentarzem Michała Markuszewskiego, a na pierwszej stronie książeczki programowej zacytowała Lutosławskiego: "Ravel jest typem kompozytora, kt贸ry wszystko cyzelował do ostatniego szczeg贸łu. Nie wypuszczał niczego, co by nie było wykończone. To jest bardzo francuskie. Taka... potrzeba ścisłości - 扭clarit茅钮. Oni się chlubią tą 扭clarit茅钮". Nic dodać, nic ująć - to przecież Lutosławski m贸wi... o sobie!
Jos茅 Maria Flor臋ncio wraz z pianistą Frankiem Braleyem, wychowankiem Konserwatorium Paryskiego, dokonali por贸wnania jeszcze bliższego, z utwor贸w Lutosławskiego wybierając Mi-Parti, a ze spuścizny Ravela - Koncert na lewą rękę. Oba te dzieła stanowią bowiem pewne emocjonalne wyłomy w tw贸rczości kompozytor贸w, dla kt贸rych "clarit茅" i związana z nią szlachetna powściągliwość ekspresji były nadrzędnymi kryteriami piękna i formalnej doskonałości. Lutosławski świadomie "eksperymentował" tu z poetyką uczuć i wzruszeń, Koncertowi Ravela przypisuje się czasami miano jedynego - w całym jego dorobku - dzieła naprawdę dramatycznego.
Prowadząc Mi-Parti, Jos茅 Maria Flor臋ncio nie szczędził zatem uniesień i uczuć, a gdy po części "wahającej się" narracja ruszyła, synkopom i akcentom przesuniętym nadał niemal Bernsteinowskiego kolorytu. Nie popadł jednocześnie w przesadę, jakiej nie chciałby zapewne kompozytor, doprowadzając orkiestrę do kulminacyjnego aleatorycznego "rozgardiaszu", i przedstawił go w szlachetnej proporcji do pozostałych element贸w utworu tak klarownie, by można było zachwycić się mistrzostwem warsztatowym kompozytora. Frank Braley z kolei, kt贸ry nie robi kariery błyskotliwego wirtuoza, bo całą energię poświęca dogłębnemu przemyśleniu muzyki i przygotowaniu jej niepowtarzalnej interpretacji, ujął Koncert na lewą rękę niczym wielkie i wzniosłe opowiadanie, prowadzone ze swobodą zbliżającą się do improwizacji. Dramatu w nim nie brakło, lecz wszystkie kontrasty, zaskakujące zmiany rejestr贸w, skrajności skali instrumentu ukazane były z kulturą i umiarem, jaki chcielibyśmy zawsze znaleźć w muzyce francuskiej. Aury szlachetnej powagi nie zniszczyło dosłownie parę intonacyjnych niedokładności orkiestry na początku utworu, zaburzających na moment ową tak potrzebną "clarit茅".
Requiem Faur茅 to muzyka bardziej refleksyjna niż dramatyczna, wiele w niej smutku, wręcz melancholii. Dyrygent i orkiestra, a zwłaszcza przygotowany przez Henryka Wojnarowskiego Ch贸r Filharmonii Narodowej, od początku do końca pielęgnowali liryczne walory dzieła. Pięknie brzmiało wiele harmonii, zachwycały czytelnie przygotowane modulacje, w podziw mogło wprawić utrzymywanie dynamiki w natężeniach umiarkowanych przy jednoczesnym bogatym i plastycznym jej kształtowaniu. Prostota, z jaką ch贸r zaśpiewał pieśniowy w kształcie fragment Libera me, mogła wzruszyć do łez. Ową pieśniowość i prostotę narracji trafnie odczytali r贸wnież soliści, Marcin Bronikowski i Anna Mikołajczyk, choć oboje wychylali się odrobinę ze świata subtelności stworzonego przez zespoły, tonem nieco zbyt dosłownym, pozbawionym aury tajemnicy w przypadku sopranistki w kilku miejscach nieznacznie odchodzącym od świetnie zestrojonych harmonii ch贸ru i orkiestry. Nie zmienia to jednak przekonania, że z towarzystwa Gabriela Faur茅 i przedstawienia go w roli "ojca" poet贸w muzyki początku XX wieku Witold Lutosławski byłby bardzo zadowolony.
KACPER MIKLASZEWSKI

ROK LVII • NR 4 • 17 LUTEGO 2013

Mysz w Ruchu


ROK LVII • NR 4 • 17 LUTEGO 2013


2013r - Terminarz nadsy砤nia materia丑w


Biblioteka narodowa
Oficjalna witryna banku PKO BP

  Wstecz  Do g髍y  Napisz do nas  DrukujSkomentuj

© 2006-2009 Biblioteka Narodowa