Muzyka wsp蟪czesna
Relacje
Opera
Historia
P硑ty
Archiwum Artyku硑 Ksią縦i P硑ty Autorzy Koncerty Prenumerata Reklamy i Og硂szenia Forum Kontakt
P硑ty  Kwartludium, grafiki i skaner

Są ścieżki nikłe i splątane, są też drogi szerokie i proste. Renomowany polski zesp贸ł Kwartludium nie unika ani jednych, ani drugich, a czasem początkowo niewyraźny szlak okazuje się duktem prowadzącym w odpowiednim kierunku. To właśnie przypadek improwizacji do grafik, jaką kwartet - specjalizujący się w zamawianiu i wykonywaniu partytur wsp贸łczesnych - uprawiał od początku swej działalności. Oryginalnym przedsięwzięciem w tym względzie była pierwsza płyta, gdzie obok utwor贸w młodych kompozytor贸w znalazły się muzyczne wersje obraz贸w młodych malarzy. Tam jednak wyraźnie słychać było r贸żnicę między uporządkowanymi strukturami a spontaniczną energią. Tę granicę Kwartludium przekroczyło na swym trzecim albumie, nagranym razem z modnym ostatnio brytyjskim elektronikiem scannerem (Robinem Rimbaud).

Płyta - miła w słuchaniu, r贸żnorodna w brzmieniu, mistrzowska w wykonaniu - stawia wiele frapujących pytań o ontologię muzyki nowej. Jak słusznie zwraca uwagę Monika Pasiecznik w tekście z książeczki, dzieje notacji w XX wieku są dynamiczne i autonomiczne. Wielu kompozytor贸w uznało zapis konwencjonalny za niewystarczający, choć tu pozwolę sobie nie zgodzić się z autorką w kwestii powiązania rozkwitu partytur graficznych z tape music. Wydaje mi się, że o wiele istotniejsze stało się uwolnienie instrumentalist贸w i samej muzyki od totalnej niemal kontroli, jaką narzucili serialiści i im podobni, z całym bagażem oznaczeń przynutowych oraz siatkami parametr贸w. Nieprzypadkowo partytury graficzne narodziły się w kręgu nowojorskiego indeterminizmu, czego do dziś najpiękniejszym przykładem pozostaje December 1952 Earle'a Browna.
W książeczce reprodukowane są wszystkie wykonywane przez Kwartludium notacje, całe lub we fragmentach. Można wyr贸żnić w nich klasyczne linie czasu (sekundowa oś, partie instrument贸w i sugestywne kształty w Malumbie Darka Przybylskiego oraz swobodniejsze, malowane Sketches Krzysztofa Knittla z 1978 roku), jak i bardziej wieloznaczne grafiki (okrąg podzielony na sześć typ贸w fakturalnych w Gullfoss Jerzego Kornowicza oraz siatka gest贸w w Path Routes Henrika E. Rasmussena, mobile w Shapes and Sizes Regina Petersena czy wir w Particles of the Space tegoż autora). Jeszcze inne mają więcej wsp贸lnego ze słownymi sugestiami muzyki intuitywnej (stare Postcard-music oraz nowe Strategies 3 Carla Bergstroma-Nielsena) czy też swoistymi katalogami (listy kontur贸w, tekstur, wzork贸w i zgłosek w Rapid Repeats Sławka Wojciechowskiego czy sekwencje DNA w ATCGATGATC Oli Gryki).
Jak widać, nazwiska topowych polskich młodych kompozytor贸w spotykają się tu z tw贸rcami duńskimi, co odznacza się też w klarownym układzie albumu, z wyprawą na P贸łnoc w środku, obramowaną pobytami w kraju. Wszystko to efekt faktycznej wycieczki Kwartludium na Open Form w Kopenhadze w roku 2011, gdzie muzycy nawiązali wsp贸łpracę z Bergstromem-Nielsenem. Zar贸wno on, jak Rasmussen i Petersen specjalnie napisali nowe utwory dla zespołu, kt贸re ten wykonywał na koncertach, m.in. w Moskwie. Gdy projektem zainteresowało się warszawskie Ad Libitum, udało się nam贸wić kompozytor贸w na kolejne utwory, a scannera na przyjazd i wsp贸lny koncert w roku 2012 (por. www.kwartludium.com/nagranieS1.html). Co interesujące, choć w贸wczas zarejestrowano tylko część ścieżek na płycie, a pozostałe dograno studyjnie p贸źniej, niemal nie słychać r贸żnicy: brawa dla reżyser贸w dźwięku.
Otwierająca album Malumba to ostry początek klarnetu i fortepianu, a potem filigranowe konstrukcje i powolne crescendo. W Gullfoss dochodzą szmery elektroniki i preparowanego fortepianu, nie bez punktualistycznych skrzypiec. Strategies 3 wprowadzają z kolei uspokojenie: pauzy rozdzielające części, delikatne melodie i eufoniczną harmonię. Shapes and sizes mobili jest zdecydowanie ambientowe, rozmazane, szumowe. Świetnie kontrastuje z tym gęste i mocne Path Routes oraz freejazzowo żywiołowe Particles of the Space, kt贸re powoli rozrzedza się i uspokaja, wprowadzając słuchacza w ledwie naszkicowaną Postcard-music. Do bogatego już zasobu środk贸w dołączają szepty i głosy oraz intensywna perkusja w Sketches. W końc贸wce szokują skrajnie zmienne i instrumentalnie rozszerzone Rapid Repeats oraz skręcające w stronę elektro i wyraźnego pulsu ATCGATGATC.
Celowo nie przypominam nazwisk kompozytor贸w, bo to kolejne zasadnicze pytanie, z jakim pozostawia nas płyta Kwartludium. W jakim bowiem sensie kompozytorzy są autorami tej muzyki? Oczywiście, było pewnie wiele wsp贸lnych spotkań i pr贸b z wykonawcami, ale to ci ostatni dają z siebie wszystko, to oni nadają grafikom postać brzmieniową. To nie tyle płyta pokazująca utw贸r tego czy innego autora, co raczej płyta przedstawiająca improwizacje znakomicie zgranego zespołu, inspirowane i sugerowane tylko za pomocą szeregu znak贸w. R贸żnorodne sposoby ich ułożenia - linearny, centryczny, mobilny, tekstowy, konceptualny, katalogowy, sekwencyjny - budzą dziesiątki dalszych frapujących pytań o ontologię muzyki nowej. Jaki czas i logika rządzą tą muzyką? Jak myślą o jej idei kompozytorzy-graficy? A co myślą przy grze improwizatorzy-muzycy? Na jakiej płaszczyźnie toczy się komunikacja między nimi? A między nimi a nami? Jak my słuchamy tej muzyki i ją wizualizujemy? Pomocy, w końcu to tylko recenzja płyty!


KWARTLUDIUM & SCANNER
Robin "Scanner" Rimbaud elektronika, Kwartludium w składzie: Dagna Sadkowska skrzypce, Michał G贸rczyński klarnet i klarnet basowy, Paweł Nowicki perkusja, Piotr Nowicki fortepian
Dux 0941 (2012)
JAN TOPOLSKI

ROK LVII • NR 6 • 17 MARCA 2013

Mysz w Ruchu


ROK LVII • NR 6 • 17 MARCA 2013


2013r - Terminarz nadsy砤nia materia丑w


Biblioteka narodowa
Oficjalna witryna banku PKO BP

  Wstecz  Do g髍y  Napisz do nas  DrukujSkomentuj

© 2006-2009 Biblioteka Narodowa