Muzyka wsp蟪czesna
Relacje
Opera
Historia
P硑ty
Archiwum Artyku硑 Ksią縦i P硑ty Autorzy Koncerty Prenumerata Reklamy i Og硂szenia Forum Kontakt
Opera  Maraton w Lyonie

Op茅ra de Lyon zaproponowała nowy cykl tematyczny. Po trylogii Mozarta i da Ponte sprzed dw贸ch lat i Tryptyku Pucciniego (Il Tabarro, Suor Angelica i Gianni Schicchi zestawione z dziełami Sch枚nberga, Hindemitha i Zemlinsky'ego) w ubiegłym sezonie, przyszedł czas na Sprawiedliwość/Niesprawiedliwość, złożony z Fidelia Beethovena, Więźnia Dallapiccoli, Oczekiwania Sch枚nberga i zam贸wionego specjalnie na tę okazję Claude'a Escaicha.

Fidelio w kosmosie
Maraton zaczął się od operowego debiutu Garry'ego Hilla. Reżyser, zamiast "aktualizować" dzieło, postanowił wybiec myślami w przyszłość. Libretto Fidelia zostało zmodyfikowane i uzupełnione fragmentami Aniary - poematu science-fiction Harry'ego Martinsona. Dramat, kt贸rego akcja toczyła się pierwotnie w jednym z więzień w dobie porewolucyjnej zawieruchy, rozgrywa się teraz na pokładzie skazanego na zagładę statku kosmicznego. Hill umieścił go w przestrzeni, kt贸ra przypomina architekturę Op茅ra de Lyon: na scenie dominuje czerń i metaliczne szarości, podkreślone oszczędnym oświetleniem i nieco industrialnym charakterem scenografii (wnętrze Opery Lyońskiej jest poprzecinane siecią wąskich schod贸w ruchomych). Co do kostium贸w, jestem przekonany, że futurystyczne kreacje Pauliny Wallenberg-Olsson, pasujące idealnie do kosmicznej wizji reżysera (brawa za stroje Pizarra i ch贸ru więźni贸w!), wzbudziłyby prawdziwy zachwyt Stockhausena.
Garry Hill podszedł do powierzonego zadania z pełnym zaangażowaniem, imponując doskonałą znajomością tekstu Fidelia (zar贸wno literackiego, jak muzycznego) i pewnym prowadzeniem aktor贸w w przestrzeni scenicznej. Wyjąwszy Florestana i Pizarra, wszyscy śpiewacy poruszają się na dwukołowych pojazdach Segway HT, co tym bardziej ogranicza zakres ich ekspresji aktorskiej. Koncepcja jest dynamiczna i pozbawiona dłużyzn (Georg Friedrich Treitschke już w 1814 roku zredukował libretto do dw贸ch akt贸w - wersja Hilla mogłaby się obyć nawet bez przerwy). Całość, jakkolwiek sprawnie przeprowadzona, pozostawiła pewien niedosyt spowodowany dość powierzchownym podejściem do tematu - wspierające akcję wideo mogło pobudzić do refleksji w arii Rocco o złocie, poza tym jednak było tylko ładnym wypełnieniem. Czy towarzysząca ostatnim scenom animacja, w kt贸rej podobny do opery budynek rozpada się w kawałki, miała oznaczać wyzwolenie od operowych konwencji? Jeśli tak, to na czym owo wyzwolenie miałoby polegać w 2013 roku? Czeg贸ż nowego dowiedzieliśmy się o problemie sprawiedliwości i niesprawiedliwości?
Jeśli chodzi o stronę muzyczną - poza chwalebnymi wyjątkami Nikolaia Schukoffa (Florestan) i Pavla Hunki (Pizarro) - śpiewacy aż prosili się o komentarz: "to dobrze zapowiadający się artysta, ale musi jeszcze popracować". To moim zdaniem nie do przyjęcia w teatrze rangi Op茅ra de Lyon. Zgoła inne wrażenie zrobił na mnie ch贸r prowadzony przez Alana Woodbridge'a, kt贸ry w finale sceny dziewiątej aż chwytał za gardło cudownym wykonaniem. Orkiestra Opery pod batutą Kazushiego Ono, z początku bardzo oszczędna, wręcz surowa w brzmieniu, w kolejnych scenach przeszła do gry bardziej lirycznej, o pięknej, nasyconej barwie.

Kr贸tkie wiraże z Dallapiccolą i Sch枚nbergiem
Sobotni wiecz贸r okazał się bodaj najciekawszy. Przede wszystkim dał okazję do obejrzenia dw贸ch stosunkowo rzadko grywanych oper, kt贸re z pewnością zasługują na częstszą obecność na europejskich scenach. Co istotniejsze, dramaty Dallapiccoli i Sch枚nberga otrzymały doskonałą interpretację muzyczną i teatralną. Kazushi Ono bardzo przekonująco odmalował horror więzienia w operze Włocha: orkiestra jest tu masywna, chwilami wręcz przerażająca, a zarazem ruchliwa, reagująca bezbłędnie na gesty dyrygenta. Opera Dallapiccoli stała się okazją do popisu wszystkich śpiewak贸w (oraz wspaniałego ch贸ru!), zwłaszcza tytułowego Więźnia (Lauri Vasar). W Oczekiwaniu rola Kobiety w wykonaniu Magdaleny Anny Hofmann okazała się popisem wokalnej maestrii, zar贸wno pod względem barwy, jak ekspresji i artykulacji. W dziele Sch枚nberga, dzięki "odchudzeniu" składu orkiestry, muzyka stała się bardziej tajemnicza, co idzie zresztą w parze z charakterem poematu Marie Pappenheim.
Reżyserujący obie opery 艛lex Oll茅, jeden z dyrektor贸w kolektywu La Fura dels Baus, zdecydował się na osadzenie obu dzieł w niemal identycznej konfiguracji przestrzennej. Akcja Il Prigioniero toczy się na zajmującym niemal całą scenę pierścieniu obrotowym, co pozwala bohaterom przemieszczać się, pozostając jednocześnie w bezruchu. To scenograficzne błędne koło jest chyba metaforą beznadziejnej sytuacji tytułowego bohatera (w toku narracji Więzień powtarza kilkakrotnie słowa: "Boże, pom贸ż mi iść przed siebie"). Można to także odczytać jako swoistą ilustrację stanu psychicznego człowieka, kt贸ry poddany torturze nadziei, pogrąża się w szaleństwie. W Erwartung kręcenie się w k贸łko odpowiada nocnej wędr贸wce przez las (na przezroczystym woalu oddzielającym scenę od publiczności wyświetla się zmienne, chwilami odrealnione leśne pejzaże). W jednym z wywiad贸w Oll茅 stwierdził, że u Pappenheim to właśnie Kobieta jest mordercą swojego kochanka (wyraźnie na to wskazuje obraz wyświetlony pod koniec, przedstawiający scenę mordu). Czy w ten spos贸b wymierzyła sprawiedliwość niewiernemu partnerowi? Czy ludzkie uczucia można w og贸le rozpatrywać w takich kategoriach? Nocna wędr贸wka Kobiety, prowadząca do odkrycia jej czynu, przypomina film Angel Heart Alana Parkera. Tam wynajęty przez Szatana (Louis Cyphre) detektyw szuka... samego siebie, by pod koniec oddać zaprzedaną wcześniej duszę swojemu zleceniodawcy.

Ostatnia prosta z Escaichem
Lyońską tetralogię zakończyła premiera opery Claude. Badinter zasłynął przede wszystkim przeprowadzeniem ustawy o zniesieniu kary śmierci w Republice, co zbliża go do tekstu Hugo, kt贸ry kończy się słowami: "tę głowę ludu uprawiajcie, dbajcie o nią [...] oświecajcie, używajcie jej, a nie będziecie musieli jej ścinać!".
Robert Badinter napisał zgrabne libretto, kt贸re wraz z muzyką Escai-
cha zainspirowało Oliviera Py do stworzenia dzieła o wartkiej, niemal filmowej akcji. Reżyser działa troszkę na zasadzie "wow-effect", co z pewnością nadaje całości dynamiki, z drugiej jednak strony nieco upraszcza treść. Claude jest zaledwie osiłkiem z posłuchem, nie zaś osobą obdarzoną prawdziwym autorytetem. Dziwi cudowna przemiana grupy więźni贸w, kt贸rzy ze zbiorowych gwałcicieli Albina przeistaczają się w grupę wrażliwc贸w, podtrzymujących na duchu gł贸wnego bohatera. Chwilami odnosiłem wrażenie, że filmowa przemoc zastępuje grę aktor贸w. Owe mankamenty Py nadrabiał imponującą plastycznością swojej wizji.
Jeśli chodzi o muzykę, muszę przyznać, że jest to pierwsze dzieło Escaich'a, kt贸re niemal w pełni mnie przekonało. Kompozytor potrafił stworzyć oryginalny świat dźwiękowy, kt贸ry stanowi solidną podporę dla akcji scenicznej. Duże wrażenie zrobił początek opery, z wokalizą ch贸ru i gęstą tkanką orkiestrową wzbogaconą o brzmienie organ贸w, co nasuwało skojarzenie ze wstępem do Requiem Zimmermanna. Chwilę p贸źniej do muzycznej narracji włączyły się grające staccato nisko brzmiące instrumenty dęte - szkoda, że ten oryginalny efekt brzmieniowy zastosowano tylko raz. Dalszy tok narracji udowodnił, że Escaich jest sprawnym i pomysłowym mistrzem orkiestracji. Mam jednak zastrzeżenia do kontratenorowej partii Albina. Zawiera ona wiele pasaży w zbyt niskim jak dla tej tessytury rejestrze. Co ciekawe, jedynym głosem żeńskim w operze jest amplifikowany, dziewczęcy mezzosopran, kt贸rego przepiękne partie zaczerpnięto ze starofrancuskiej muzyki popularnej.
Maraton zorganizowany przez Op茅ra de Lyon, jakkolwiek podjął trudną tematykę, przebyłem w całości i z prawdziwą przyjemnością. Serge Dorny wykazał się po raz kolejny dobrym zmysłem, zar贸wno jeśli chodzi o dob贸r dzieł, jak zaproszonych artyst贸w. Sala wypełniona niemal do ostatniego miejsca przez trzy wieczory r贸wnież o tym świadczy - sprawiedliwości stało się zadość.
STANISŁAW SUCHORA

ROK LVII • NR 11 • 26 MAJA 2013

Mysz w Ruchu


ROK LVII • NR 11 • 26 MAJA 2013


2013r - Terminarz nadsy砤nia materia丑w


Biblioteka narodowa
Oficjalna witryna banku PKO BP

  Wstecz  Do g髍y  Napisz do nas  DrukujSkomentuj

© 2006-2009 Biblioteka Narodowa