Muzyka wsp蟪czesna
Relacje
Opera
Historia
P硑ty
Archiwum Artyku硑 Ksią縦i P硑ty Autorzy Koncerty Prenumerata Reklamy i Og硂szenia Forum Kontakt
Muzyka wsp蟪czesna  Między Bachem a Leclairem

Majowa odsłona festiwalu "Mazovia Goes Baroque" obejmowała dwa koncerty: 25 i 26 maja. Sobotni wiecz贸r wypełniła muzyka Jana Sebastiana Bacha. W pierwszej części zabrzmiały utwory na skrzypce i klawesyn, kto jednak spodziewał się Sonat BWV 1014-1019, czekał na pr贸żno. Klawesynista i skrzypaczka wychodzili bowiem kolejno, niczym siatkarze dokonujący zmian powrotnych. To jeden z meandr贸w dowcipu Cezarego Zycha, pomysłodawcy "Mazovii". Najpierw J枚rg Halubek dał bardzo udaną interpretację Chromatycznej fantazji i fugi d-moll BWV 903 z piękną rejestracją we fragmencie recytatywnym, gdy lutniowy rejestr klawesynu został wykorzystany w funkcji continuo. Potem artysta zniknął, ustępując miejsca Leili Schayegh. Ponieważ tego dnia odbywał się finał Ligi Mistrz贸w, skojarzenia sportowe były na tyle silne, że niemal oczekiwało się sędziego technicznego z wyświetlaczem ukazującym numery zmieniających się zawodnik贸w.
Schayegh wykonała na początek I Sonatę g-moll BWV 1001 na skrzypce solo. Szwajcarka specjalizuje się w zagadnieniach ornamentacji we francuskiej muzyce skrzypcowej i doświadczenia zdobyte na tym gruncie znakomicie przeniosła do otwierającego Adagio, w kt贸rym wszak Bach wypisał wszystkie ornamenty i dyminucje. Schayegh każdej nucie przydała odpowiednią wagę, wykonując całość ze swobodą i pewnością. Fuga nie była już jednak r贸wnie udana: dźwięk skrzypiec był piękny i słodki na najwyższej strunie, ale im niżej, tym więcej pojawiało się przydźwięk贸w, kt贸re nie były obojętne harmonicznie, stąd w wielogłosie odczuwało się wręcz nieczystości intonacyjne; te same kłopoty powr贸ciły w arpeggiowanych fragmentach Ciaccony z II Partity d-moll BWV 1004. Barwa skrzypiec Leili Schayegh przypominała mi Sigiswalda Kuijkena z początku lat osiemdziesiątych ubiegłego stulecia - czyżby sztuka gry na skrzypcach barokowych nie posunęła się naprz贸d od tamtego czasu?
Oczywiście, że nie, bo i Zefira Valova, i Davide Monti (by poprzestać na artystach występujących na "Mazovii") prezentują estetykę zupełnie odmienną. Może w ten deszczowy weekend Schayegh miała kłopoty ze strunami, kt贸re łapały wilgoć w garderobie i oddawały ją gwałtownie w suchym, klimatyzowanym Studiu Koncertowym im. Witolda Lutosławskiego? W każdym razie skrzypce, kt贸rymi dysponowała artystka, były bardzo niewyr贸wnane w barwie rejestr贸w, co samo w sobie raczej otwiera fascynujące możliwości interpretacyjne, aniżeli stanowi istotny problem, ten potencjał nie został jednak wykorzystany.
Skoro o Kuijkenie mowa, jeszcze jedno podobieństwo - słynie on z najszybciej zagranej Ciaconny. Wykonawcy postanowili się zatem pościgać: Halubek w swojej wersji na klawesyn solo wziął tempo, kt贸rego nie był w stanie utrzymać na całej przestrzeni utworu; jego zagoniona interpretacja nie pozostawiła większego wrażenia, a skończył z przeciętnym wynikiem 13 minut. Schayegh wygrała wszystko - dosłownie i w przenośni - bijąc rekord dnia o dwie minuty i zbliżając się do tempa Kuijkena, ale chociaż podała temat na zakończenie r贸wnie dobitnie jak na początku (to dwa filary, na kt贸rych rozpięta jest konstrukcja tego monumentalnego fragmentu), zabrakło w jej wykonaniu tej graniczącej z patosem potęgi, obecnej w klasycznym już dziś nagraniu Belga. Najlepszą dotychczas na "Mazovii" Ciacconę dał Avi Avital - mandolinista.
W niedzielę skrzypaczka i klawesynista połączyli już siły we wspaniałym i pouczającym programie złożonym z francuskich sonat skrzypcowych XVIII wieku - obok obowiązkowego Jean-Marie Laclaira usłyszeliśmy utwory Louisa-Gabriela Guillemana, Jean-Baptiste Cardonne'a, Jean-Pierre Guignona, Fran莽oisa Franc聹ura i Jacquesa Duphly'ego (Chaconne na klawesyn solo - tym razem nadzwyczajnie udana interpretacja). Wyb贸r dzieł znakomity, nie było jednego słabszego utworu. Słychać było i taneczne zacięcie, i lirykę, i typowo francuskie chromatyczne podejście do harmonii, i wspaniale opanowaną przez skrzypaczkę sztukę zdobienia. W powodzi drobnych nut zawsze potrafi ona podkreślić te istotne, stanowiące osnowę dla ornamentalnego wątku. Pierwszego dnia muzycy wykonali na bis pierwszą część IV Sonaty c-moll BWV 1017 i byłoby ciekawe usłyszeć w ich wykonaniu całość tej wielkiej Bachowskiej kolekcji.
Na majowej odsłonie "Mazovii" wystąpiła także rosyjska wiolonczelistka Elena Adreyev, znana nie tylko z barokowych dokonań. Do p贸źna w noc zachwycaliśmy się hipnotyzującym dźwiękiem jej wiolonczeli w programie złożonym z dw贸ch trzecich Bachowskich Suit na wiolonczelę solo (do kompletu zabrakło pierwszej i ostatniej), poprzedzanych ricercarami Domenica Gabriellego i Chaconne Giovanniego Battisty Vitalego. Włosi okazali się bardziej ascetyczni od lipskiego Kantora - była to muzyka wymagająca skupienia, surowa i raczej sugerująca niż ukazująca bogatą strukturę harmoniczną.
Bach Eleny Andreyev był rozpięty między skrajnościami temp: tylko ekstremalnie wolne i niebywale szybkie. Wiolonczelistka podeszła do tych utwor贸w z ogromnym pietyzmem i szacunkiem dla kompozytora, ale jej wykonanie było przez to zupełnie sterylne, miało niemalże charakter autopsji. Korzystając z przywileju bycia samą na estradzie, Andreyev dawała każdej frazie jej własne życie, zostawiała mn贸stwo oddechu pomiędzy jedną a drugą cząstką, co przypominało raczej rozbi贸r wielkiego gmachu na cegły niż budowanie go od podstaw. Może to trochę niesprawiedliwe metafory, więc użyjmy innych. Andreyev wydawała się kustoszem muzeum, kt贸ry wystawia odnalezione na wykopaliskach fragmenty dawnej cywilizacji, a chciałoby się, żeby wiolonczelistka przyjęła na siebie rolę archeologa, kt贸ry z owych ułamk贸w skorup tę cywilizację odtwarza i przywołuje na powr贸t do życia.
W niedzielną noc pragnienia te zostały zaspokojone, gdy zabrzmiały trzy Sarabandy - dwie ze Suit i jedna na bis. Był to Bach żywy i przejmujący, a przy tym naprawdę osobisty.
KRZYSZTOF KOMARNICKI

ROK LVII • NR 14 • 7 LIPCA 2013

Mysz w Ruchu


ROK LVII • NR 14 • 7 LIPCA 2013


2013r - Terminarz nadsy砤nia materia丑w


Biblioteka narodowa
Oficjalna witryna banku PKO BP

  Wstecz  Do g髍y  Napisz do nas  DrukujSkomentuj

© 2006-2009 Biblioteka Narodowa