Muzyka wsp蟪czesna
Relacje
Opera
Historia
P硑ty
Archiwum Artyku硑 Ksią縦i P硑ty Autorzy Koncerty Prenumerata Reklamy i Og硂szenia Forum Kontakt
Opera  Japońska precyzja

Często się zdarza na scenach operowych, że każdy z realizator贸w ma swoją wizję, a spektakl jest wynikiem ich wzajemnego starcia. Ale nie zawsze. Nie było tak na najnowszej premierze Madame Butterfly w Teatrze Wielkim w Łodzi.
Janina Niesobska i Waldemar Zawodziński pracują razem od 1991 roku, czyli od pamiętnej Śmierci Don Juana Romana Palestra, umiejscowionej przez kierującą w贸wczas Operą Krakowską Ewę Michnik w kopalni soli w Wieliczce, powt贸rzoną zaś na "Warszawskiej Jesieni" (przedstawienie wyr贸żnione Nagrodą Orfeusza). Był to debiut Zawodzińskiego jako reżysera operowego. Absolwent ł贸dzkiej PWSSP, reżyserię studiował p贸źniej w krakowskiej PWST; w swoich spektaklach zwykle projektował także scenografię. Kostiumami w jego przedstawieniach operowych zajmuje się od 1996 roku Maria Balcerek, dawna koleżanka z ł贸dzkiej uczelni plastycznej (pracująca r贸wnież niezależnie jako scenografka).
Janina Niesobska przez wiele lat była przedstawiana jako autorka "ruchu scenicznego". Ta swego czasu znakomita solistka baletu ł贸dzkiego Teatru Wielkiego, p贸źniej choreografka, zawsze miała świetne wyczucie szczeg贸łu, a zarazem syntetyczne spojrzenie na całość. Szczeg贸lnie wyr贸żniały się jej pomysły na drugi plan, pozornie nie mające nic wsp贸lnego z akcją, ale ciekawie ją kontrapunktujące, nadające szerszy wymiar całości, sprawiające, że spektakl się zapamiętuje.
W zeszłym roku to właśnie ona, już oficjalnie, przejęła funkcję reżysera w tym zespole: najpierw w Tosce, potem w Rycerskości wieśniaczej i Pajacach, wreszcie w Annie Bolenie Donizettiego, wystawionej na otwarcie gmachu Teatru Wielkiego po remoncie. Tak jest też w Madame Butterfly. Artyści deklarują jednak w rozmowach, że wizja spektaklu zawsze jest wypracowywana wsp贸lnie. Tym razem to bardzo widoczne.
Obrazy, podobnie jak w pamiętnym spektaklu Mariusza Trelińskiego i Borisa Kudlički, odważnie wypełniają całą przestrzeń sceniczną. Po pierwszej scenie z eksponowanym czerwonym tłem i sunącymi parawanami może się wydawać, że oba te przedstawienia będą miały wiele wsp贸lnego. To jednak pozorne wrażenie. Obraz jest wyrafinowany, wiele w nim nawiązań do japońszczyzny w kostiumach i scenografii, ale nie dosłownych. Ważna jest symbolika kolor贸w: w scenie ślubu Butterfly zakłada płomienną suknię, po jej zdjęciu pozostaje w niewinnej bieli, w drugim akcie przywdziewa głęboką zieleń symbolizującą nadzieję (piękna scena sypania płatk贸w r贸ż wraz z synkiem), by na finał - zgodnie z librettem - wr贸cić do ubrania ślubnego. Stroje te łączą się z odpowiednim makijażem. Ubiorom japońskim przeciwstawiono białe garnitury tropikalne Pinkertona i Sharplessa; w finale zar贸wno pojawiający się na scenie statek, jak wjeżdżający na nią biały kabriolet i przede wszystkim siedząca w nim Kate Pinkerton w pretensjonalnym futerku i z pieskiem pod pachą, czynią swoisty gwałt na tej sp贸jnej wizji japońskiego świata.
Najciekawsze jest jednak zr贸żnicowanie postaci przez ruch sceniczny. Najbardziej charakterystyczna jest postać tytułowa: porusza się po scenie płynnie i w ukłonach, namiętnie i czołobitnie zarazem. Tworzy to silny kontrast z nieco sztywnym, rozkręcającym się dopiero w scenie miłosnej Pinkertonem, albo z zakłopotanym Sharplessem, przecierającym co chwila spocony kark. Suzuki zachowuje się niemal jak ochroniarka Butterfly, szukająca zarazem ratunku w modlitwie. Kate jest panią z pretensjami, przeżywa jednak prawdziwy wstrząs.
To wszystko nie byłoby aż tak uderzające, gdyby nie stanowiło jedności z muzyką. Za tę stronę odpowiedzialny był Tadeusz Kozłowski - znakomity interpretator tw贸rczości Pucciniego, kt贸ry świetnie się czuje w muzyce emocjonalnej, namiętnej. Bardzo dobrze wypadli też soliści, zwłaszcza doskonała pod względem wokalnym i aktorskim Anna Wiśniewska-Schoppa jako Butterfly. Bernadetta Grabias w partii Suzuki, Paweł Skałuba jako Pinkerton i Rafał Songan jako Sharpless godnie uzupełniali tytułową rolę; niespodzianką było uwypuklenie roli Goro w wykonaniu młodego, bardzo obiecującego Dominika Sutowicza (po wakacjach ma przejąć rolę Pinkertona).
To już trzecia w ł贸dzkim Teatrze Wielkim inscenizacja tego zespołu inscenizator贸w. Waldemar Zawodziński, kt贸ry zarazem jest dyrektorem artystycznym tej sceny, deklaruje jednak, że nie będzie to teatr autorski. I dobrze, co nie zmienia faktu, że te przemyślane, nie nazbyt ekstrawaganckie, zrobione z gustem spektakle pozostaną cenną częścią repertuaru ł贸dzkiej operowej sceny.


Giacomo Puccini Madama Butterfly. Kierownictwo muzyczne: Tadeusz Kozłowski, reżyseria: Janina Niesobska, scenografia: Waldemar Zawodziński, kostiumy: Maria Balcerek. Premiera w Teatrze Wielkim w Łodzi, 22 czerwca 2013.
DOROTA SZWARCMAN

ROK LVII • NR 15 • 21 LIPCA 2013

Mysz w Ruchu


ROK LVII • NR 15 • 21 LIPCA 2013


2013r - Terminarz nadsy砤nia materia丑w


Biblioteka narodowa
Oficjalna witryna banku PKO BP

  Wstecz  Do g髍y  Napisz do nas  DrukujSkomentuj

© 2006-2009 Biblioteka Narodowa