Muzyka wsp蟪czesna
Relacje
Opera
Historia
P硑ty
Archiwum Artyku硑 Ksią縦i P硑ty Autorzy Koncerty Prenumerata Reklamy i Og硂szenia Forum Kontakt
Opera  Gorycz zabaw erotycznych

Zapowiedź nowej inscenizacji Cos臎 fan tutte w Warszawskiej Operze Kameralnej traktowano niemal jak zamach na Festiwal Mozartowski, organizowany od 1991 roku. Część zagorzałych fan贸w postanowiła zbojkotować przedstawienie, nastroje podgrzewał plakat sugerujący, że będzie to komedia erotyczna. Nagości w przedstawieniu jest jednak niewiele. Na chwilę tylko migną pozbawione przyodziewku torsy trzech solist贸w WOK, jak z plakatowego zdjęcia, naga kobieca pierś jednak się nie pojawi.
Po bokach proscenium scenografka Hanna Szymczak umieściła dwie toaletki, na środku sceny zaś st贸ł, kt贸ry potem stanie się ł贸żkiem, okrętem, a nawet ołtarzem, gdzie zostaną odprawione tajemnicze rytuały. Przez cały czas akcja rozgrywa się w jednym wnętrzu. Kiedy przy suto zastawionym stole Don Alfonso doprowadza do zakładu, by sprawdzić wierność narzeczonych Ferranda i Giuglielma, a całą tr贸jkę otacza wianuszek usłużnych kobiet, wydawać by się mogło, że oglądamy dom męskich uciech. Przebywają tu jednak także Fiordiligi, Dorabella i szereg innych os贸b, a wszystkich łączy pragnienie przeżycia szalonej nocy. Gospodarzem jest Don Alfonso: to jego goście stworzą okręt w chwili, gdy Ferrando i Giuglielmo rzekomo wyruszą na wojnę (najpiękniejsza plastycznie scena spektaklu). Wezmą też udział w przywracaniu do życia nieszczęśliwych kochank贸w, kt贸rzy ponoć zażyli truciznę.
Marek Weiss przeni贸sł zdarzenia w XX-wieczną epokę art deco, czas gier wyrafinowanych i zmysłowych. W przedstawieniu czuje się jednak klimat libertyńskich Niebezpiecznych związk贸w de Laclosa, wydanych osiem lat przed prapremierą Cos臎 fan tutte. Don Alfonso, podobnie jak wicehrabia de Valmont, postanawia sprawdzić cnotliwość kobiet. Pomaga mu Despina, przejmująca niejako rolę markizy de Merteuil. Despina to kobieta doświadczona, wyedukowana erotycznie, r贸wna pozycją Don Alfonsowi.
Mozartowska komedia jest pełna słońca, spektakl Weissa rozgrywa się wieczorem, a nawet w nocnym p贸łmroku. Konwencja gry salonowej pozwala uwiarygodnić intrygę Cos臎 fan tutte. Dla teatru wsp贸łczesnego ta kostiumowa przebieranka jest nie do przyjęcia; widz nie może pojąć, dlaczego dwie roztropne dziewczyny nie mogą rozpoznać ukochanych w perukach. W spektaklu WOK Fiordiligi i Dorabelli mają świadomość uczestnictwa w zabawie, co sprawia, że powstał spektakl nie o tym, że "tak czynią wszystkie", lecz o tym, jakie są konsekwencje przekroczenia bezpiecznych granic erotycznej gry.
Inscenizacja WOK wpisuje się więc w popularny dziś nurt interpretowania Cos臎 fan tutte jako gorzkiej komedii. Najdalej poszedł Claus Guth w głośnej realizacji salzburskiej z 2009 roku, odrzuciwszy tradycyjny pogląd, że to beztroska komedia przyprawiona ziarenkiem goryczy. U niego nie było happy endu ani zaślubin: w ostatniej scenie widzowie oglądali film z bohaterami, niegdyś szczęśliwie zakochanymi, kt贸rzy siedzą teraz smutni, wiedząc, że tamtego czasu nie da się wr贸cić.
Spektakl w WOK zachowuje odpowiednie proporcje, choć goryczy jest w nim nieco więcej. Marek Weiss nie chce rozbawiać widz贸w przebieranką dw贸ch facet贸w, rozbudowuje poszczeg贸lne sytuacje, pogłębia charaktery i sytuacje. Jego komediowa opowieść zachowuje dobre tempo, w finale zaś następuje zmiana nastroju, bo reżyser stawia pytanie: skoro doszło do zamiany partner贸w, czy można wr贸cić do starego układu? Nie daje na nie wyraźnej odpowiedzi. Weiss nie uległ też częstej dziś pokusie, by odnaleźć w Cos臎 fan tutte obraz naszych czas贸w, w kt贸rych pogoń za erotyczną przyjemnością zabija miłość. Wybrał epokę art deco - bezpruderyjną, lecz elegancką i obdarzoną dobrym smakiem, co wsp贸łgra z duchem muzyki Mozarta.
Cos臎 fan tutte nie jest operą łatwą do inscenizacji. Nawet Ryszard Peryt, artysta dobrze obeznany z teatrem Mozarta, dwukrotnie zmagał się z nią w WOK (jedyny to przypadek w katalogu spektakli zrealizowanych z myślą o Festiwalu Mozartowskim). Nawet za drugim podejściem nie do końca mu się udało. Niemniej Marek Weiss był w trudnym położeniu: jak dopasować swoje myślenie do nieco skostniałej koncepcji cudzego festiwalu?
Łącznikiem między tym, co stare, a zmianami rozpoczętymi w WOK, są soliści teatru. Weiss wykorzystał ich umiejętności. Peryt tworzył żywe obrazy, ustawiając bohater贸w w wysmakowanych pozach i dodając metafizyczną symbolikę (jabłko jako owoc kuszący do grzechu w Cos臎 fan tutte). Weiss buduje z wykonawcami wyraziste charaktery. Kiedy na scenie pojawiają się Fiordiligi i Dorabella, od razu widzimy, jak r贸żnią się między sobą. Drobna, o surowym spojrzeniu Anna Mikołajczyk gra kobietę pryncypialną. Śpiewa "Come scoglio" i jesteśmy pewni, że Fiordiligi umie być twarda jak skała w obronie swych zasad. Koloratury Mikołajczyk są nieco zatarte, ale jej głos, wyr贸wnany w całej skali, dodaje tej arii dramatyzmu. Karolina Sikora jako Dorabella wydaje się miękka i podatna na pokusy. I rzeczywiście, natychmiast zainteresuje się pisemkiem z męskimi aktami, przyniesionym przez Despinę. Debiutująca w WOK śpiewaczka dysponuje mocnym mezzosopranem: z pewnością w przyszłości wykorzysta go w rolach innych niż mozartowskie. Operuje nim wszakże na tyle świadomie, że jej Dorabella ma odpowiednią lekkość.
Zr贸żnicowani są też Ferrando i Giuglielmo. Aleksander Kunach śpiewa tenorem o szlachetnym brzmieniu, kt贸ry sprawdza się w arii Ferranda "Un'aura amorosa". W akcie drugim ("Tradito, schernito") brakuje mu nieco siły wyrazu, ale też Ferrando jest słabszy i bardziej zagubiony od Giuglielma, kt贸ry w ujęciu Tomasza Raka bez wahania brnie w grę, nie przejmując się nawet, że narzeczona uległa innemu.
Nad tym kwartetem dominują Marta Boberska i Robert Gierlach. Głos Boberskiej zachował koloraturową lekkość, ale artystka potrafi dziś mądrzej bawić się postacią Despiny, dowodząc, że wbrew obiegowym opiniom nie jest to rola subretkowa. To prawda, bo najwspanialszą Despiną, jaką zdarzyło mi się oglądać, była Helen Donath, gdy śpiewała tę partię po czterdziestu latach wielkiej kariery. Trzeba nabrać dystansu do życia, by pokazać w komediowy spos贸b kobietę twardo stąpającą po ziemi, dobrze znającą świat mężczyzn i kobiet. Boberska robi to znakomicie. Robert Gierlach z Don Alfonsa uczynił emerytowanego Don Giovanniego, kt贸ry nie bardzo mogąc uwodzić kobiety, obserwuje, jak robią to inni. Gierlach ma wdzięk Casanovy, a przy tym potrafi wykorzystać każdą nutę i słowo recytatywu do budowania postaci.
Przedstawienie Weissa r贸żni się od starych inscenizacji mozartowskich WOK - reżyser zdecydował się na pewne skr贸ty w partyturze, co wywołało popremierową dyskusję. Nie jest wszakże pierwszym ani ostatnim, kt贸rzy tak czynią, a jego cięcia recytatyw贸w oraz muzycznych powt贸rzeń nie burzą struktury dzieła ani nie wypaczają jego wymowy. O orkiestrze wolę się nie wypowiadać. Kiedy Dorota Szwarcman na swoim blogu krytycznie oceniła Rubena Silvę, spowodowało to ostrą reakcję dyrygenta. Nie chcę narażać gościnnych łam贸w "Ruchu Muzycznego" na słowne utarczki, więc powiem tylko, że orkiestra WOK grała jak na premierze Cos臎 fan tutte w 2004 roku, kiedy r贸wnież dyrygował Ruben Silva. Ani lepiej, ani gorzej.


Wolfgang Amadeus Mozart Cos臎 fan tutte. Kierownictwo muzyczne: Ruben Silva, reżyseria: Marek Weiss, scenografia: Hanna Szymczak. Premiera w Warszawskiej Operze Kameralnej 22 czerwca 2013.
JACEK MARCZYŃSKI (Rzeczpospolita)

ROK LVII • NR 15 • 21 LIPCA 2013

Mysz w Ruchu


ROK LVII • NR 15 • 21 LIPCA 2013


2013r - Terminarz nadsy砤nia materia丑w


Biblioteka narodowa
Oficjalna witryna banku PKO BP

  Wstecz  Do g髍y  Napisz do nas  DrukujSkomentuj

© 2006-2009 Biblioteka Narodowa