Muzyka wsp蟪czesna
Relacje
Opera
Historia
P硑ty
Archiwum Artyku硑 Ksią縦i P硑ty Autorzy Koncerty Prenumerata Reklamy i Og硂szenia Forum Kontakt
Opera  Lucyfer w kościele

Choć każda z oper cyklu Licht Karlheinza Stockhausena, za wyjątkiem pokazanego w La Scali i w Covent Garden Czwartku, doczekała się jak dotąd zaledwie jednej pełnej inscenizacji, żywych wykonań składających się nań element贸w było już sporo. Opr贸cz koncertowych prezentacji poszczeg贸lne części, akty i sceny rozbrzmiewały na koncertach, ale także w wykonaniach określanych przez kompozytora jako quasi-koncertujące ("quasi-konzertante"), czyli ze wszystkimi zapisanymi w partyturze ruchami, gestami i rekwizytami, lecz bez udziału reżysera i bez specjalnie opracowanej scenografii.
Niemal po trzydziestu latach od prawykonania pełnej scenicznej wersji w La Scali (1984) i powt贸rzenia w tym samym roku - w wersji quasi-koncertującej - w Concertgebouw, Sobotę z Licht można było posłuchać i zobaczyć w Monachium. Odbyło się to w trzech miejscach: przeznaczone na niewielką obsadę pierwsze dwie sceny (Luzifers Traum na bas i fortepian, Kathinkas Gesang na flet i sześciu perkusist贸w; wykonawcami byli muzycy zespołu musikFabrik, Kathinka Pasveer na flecie i bas Michael Leibundgut) pokazano trzykrotnie w Muffathalle (26 i 27 czerwca, przy tym - niestety - nie byłem). Od 29 czerwca do 1 lipca scena trzecia - Luzifers Tanz, poprzedzona Śpiewami młodzieńc贸w - gościła w szacownej Herkulessaal, czwarta zaś - Luzifers Abschied oraz Luzifers Gruss, czyli Pozdrowienie, kt贸re powinno otwierać całość - w pięknym renesansowo-barokowym kościele św. Michała (trudno o lepsze miejsce dla Licht niż kości贸ł mający za patrona archanioła Michała!). Tę część właśnie wystawiono w pełnej scenicznej wersji, do czego zresztą nie był potrzebny reżyser, bo wskaz贸wki w partyturze są tak dokładne, że inscenizacja wymaga tylko pewnej koordynacji - w Monachium czuwał nad nią Alain Louafi, przez wiele lat wsp贸łpracujący ze Stockhausenem.
W Tańcu Lucyfera, zagranym przez Orkiestrę Radia Bawarskiego pod dyrekcją Ingo Metzmachera, niewiele było scenicznych atrakcji. Najwidoczniej na estradzie Herkulessaal nie dało się ustawić rusztowania, dzięki kt贸remu orkiestra - jak przewiduje partytura - byłaby rozmieszczona w układzie pionowym (w wykonaniu scenicznym tłem dla muzyk贸w powinna być ogromna twarz Lucyfera, jako że skupiające w danym momencie na sobie uwagę grupy instrumentalne odgrywają r贸wnież rolę jej "grymas贸w"). Poziome, choć nie całkiem konwencjonalne rozstawienie orkiestry (niemal same instrumenty dęte z niewielkim dodatkiem smyczk贸w i perkusji), było też zapewne jedną z przyczyn, dla kt贸rych obraz dźwiękowy stał się mało klarowny. Lucyfer (dokładniej: jego oblicze) tańczy tu w wielu rytmach naraz; spora część utworu to wielopiętrowe konstrukcje złożone z wydłużanych, skracanych i przekształcanych ostinatowych figur, kt贸re zamiast się zazębiać w ekscytującej wsp贸lnej pulsacji, niekiedy zlewały się w jednorodną magmę, dającą wrażenie "aleatoryzmu kontrolowanego", choć wszystko zapisane jest tu bardzo ściśle. O tym, że nie taki był zamysł kompozytora, przekonuje choćby rejestracja dokonana pod jego kierunkiem (to samo na Deutsche Grammophon i Stockhausen-Verlag), choć nawet po wysłuchaniu nagrania można mieć pewne wątpliwości co do "realizmu" tej niewątpliwie bardzo oryginalnie pomyślanej partytury. Największą atrakcją monachijskiego wykonania stały się żywiołowe solowe popisy solist贸w: zwłaszcza trębacza Marco Blaauwa i flecistki (pikolo) Helen Bledsoe, kt贸ra z powodzeniem zastępuje coraz rzadziej grającą Kathinkę Pasveer.
Druga pozycja wieczoru rozpoczęła się mało zachęcająco, jako że Luzifer-Gruss (dwadzieścia instrument贸w dętych blaszanych i dw贸ch perkusist贸w) w wykonaniu muzyk贸w Orkiestry Radia Bawarskiego i student贸w monachijskiej Hochschule f眉r Musik und Theater zabrzmiał nieskładnie, nieczysto i drętwo. Wszystko jednak ożyło, kiedy nawy kościoła św. Michała wypełniło około pięćdziesięciu ubranych w mnisie habity śpiewak贸w męskiej części Ch贸ru Radia Bawarskiego (przygotowanie ch贸ru: Rupert Huber). Zapanował nastr贸j taki, jak często u Stockhausena: uduchowienie, kt贸remu zwariowany (pewnie też nieco infantylny) humor bynajmniej nie przeszkadza.
Mnisi-ch贸rzyści w procesji wnieśli klatkę z żywym krukiem, ustawili ją przy ołtarzu, po czym przystąpili do obrzęd贸w i kunsztownych modł贸w w grupach - w skali od basowego profondissimo do wysokiego falsetu z okrzykami i innymi efektami wokalnymi, stukając przy tym drewnianym obuwiem oraz potrząsając dzwonkami i kołatkami. Raz po raz ktoś z ch贸ru intonował kolejny fragment z Lodi delle virt暖 (Pochwały cn贸t) św. Franciszka z Asyżu, mnichom zaś towarzyszyły długie dźwięki organ贸w oraz odzywające się co jakiś czas obok nich z ch贸ru lucyferyczne sygnały siedmiu puzon贸w - niestety zn贸w niestarannie wykonane. Egzorcyzmy sięgnęły kulminacji, kiedy mnisi zaczęli śpiewać, biegając we wszystkich kierunkach - gęsty stukot drewniak贸w najwidoczniej okazał się skuteczny, ponieważ Lucyfer ucichł. Ch贸rzyści uformowali procesję, za kt贸rą podążyli słuchacze i Pożegnanie Lucyfera skończyło się w strefie ruchu pieszego przed kościołem, gdzie ch贸rzyści wypuścili kruka z klatki i wśr贸d okrzyk贸w rozbili o ziemię parę orzech贸w kokosowych (to nawiązanie do ceremonii, jaką Stockhausen oglądał gdzieś w podr贸ży na Daleki Wsch贸d).
Luzifers Abschied powstał z okazji 800. rocznicy urodzin św. Franciszka obchodzonej w roku 1981 w Asyżu, gdzie utw贸r został wykonany po raz pierwszy. Stockhausen z wielką chęcią przyjął zam贸wienie, bo też trudno sobie wyobrazić bardziej odpowiadający mu temat: świętość, kt贸ra w swych uniesieniach nie boi się śmieszności; uduchowienie, kt贸remu nie przeszkadza, lecz nawet pomaga to, że r贸wnież wzbudza wesołość, bo dzięki niej łatwiej przecież dostrzec to, co wykracza poza powszednie doświadczenie. Na tle większości wsp贸łcześnie powstającej muzyki religijnej ostatnia część Samstag aus Licht jawi się jako śmiałe, ujmujące autentyzmem odświeżenie skonwencjonalizowanych treści. Między nudą i zwietrzałym patosem z jednej strony a trywialnością z drugiej, w żywej wsp贸łczesnej sztuce sakralnej i liturgicznej powinno znaleźć się więcej miejsca dla Pożegnania Lucyfera lub Anielskich procesji (ch贸ry z Sonntag) Stockhausena. Dobrze, że kościelne władze w Monachium nie wystraszyły się tytułowego Lucyfera, kt贸ry zresztą w Licht nie jest bynajmniej prostym synonimem Zła.


Karlheinz Stockhausen Samstag aus Licht. Kierownictwo muzyczne: Ingo Metzmacher, Rupert Huber, Paul Tilling, choreografia i kostiumy: według wskaz贸wek kompozytora. Wykonanie p贸łsceniczne, niemiecka prapremiera całości utworu w Muffathalle, Herkulessaal i kościele św. Michała w Monachium, 26 czerwca - 1 lipca 2013.

KRZYSZTOF KWIATKOWSKI

ROK LVII • NR 15 • 21 LIPCA 2013

Mysz w Ruchu


ROK LVII • NR 15 • 21 LIPCA 2013


2013r - Terminarz nadsy砤nia materia丑w


Biblioteka narodowa
Oficjalna witryna banku PKO BP

  Wstecz  Do g髍y  Napisz do nas  DrukujSkomentuj

© 2006-2009 Biblioteka Narodowa