Muzyka wsp蟪czesna
Relacje
Opera
Historia
P硑ty
Archiwum Artyku硑 Ksią縦i P硑ty Autorzy Koncerty Prenumerata Reklamy i Og硂szenia Forum Kontakt
P硑ty  Po prostu Lutosławski

Przyznam, że o Gardnerowskich nagraniach muzyki Lutosławskiego do niedawna częściej słyszałem niż ich słuchałem. Taka perspektywa okazuje się jednak całkiem przydatna, gdyż pozwala spojrzeć na trwającą od czterech lat pracę brytyjskiego dyrygenta oraz BBC Symphony Orchestra całościowo. Przedstawiona, jak dotychczas, na pięciu płytach wizja estetyki Lutosławskiego zaskakuje wtedy sp贸jnością, konsekwencją i pewną - dobrze rozumianą - zachowawczością.

Dla polskich meloman贸w ujęcie Gardnera okazać się może odświeżające, choć bynajmniej nie ekscentryczne. W Polsce słyszenie Lutosławskiego obrosło historycznymi kontekstami, teoretycznymi interpretacjami, ale też oczekiwaniami i wym贸wkami w takim stopniu, że zza spiżowego pomnika mistrza trudno nam czasem dostrzec muzykę. A tymczasem wystarczy posłuchać przedwojennych jeszcze Wariacji symfonicznych i schyłkowej IV Symfonii w nagraniu z 2012 roku, by autentycznie zdziwić się zbieżnościami w dziedzinie retoryki, dramaturgii i czasu muzycznego. Wszak utwory te w dorobku Lutosławskiego rozdzielają przynajmniej dwie epoki, w kt贸rych wydarzyła się wojna, socrealizm, "Warszawska Jesień", technika dwunastotonowa, aleatoryzm kontrolowany oraz cienkie faktury. Sęk w tym, że nie zmienił się kompozytor, a Gardner ten fakt dostrzega i docenia. Poniekąd siła jego interpretacji tkwi po prostu w solidnym i nowoczesnym odczytaniu partytur Lutosławskiego.
Nie oznacza to, że brytyjski dyrygent ignoruje wszystko, co ze swej natury działo się poza nutami. Ba, popularno-folklorystyczna Mała suita (a po części także Tryptyk śląski) chyba nigdy jeszcze tak otwarcie nie "przyznawała się" do Strawińskiego. Zasadniczo jednak Gardner pozwala przem贸wić samemu Lutosławskiemu - jako odrębnej, oryginalnej i historycznej już osobowości tw贸rczej - nie r贸żnicując jego dorobku na dzieła ważkie i użytkowe, takie, kt贸re kompozytor m贸gł, i takie, kt贸re chciał napisać. Rzadkie, choć - zdawałoby się - naturalne, zestawienie "knajpianych" Wariacji na temat Paganiniego z komponowanym u szczytu kariery Koncertem fortepianowym nie tylko dowartościowuje pierwszy utw贸r, lecz pokazuje także, jak konsekwentne było u Lutosławskiego rozumienie idei koncertowania oraz przywiązanie (choć podszyte dystansem i ironią) do tradycyjnej techniki i faktury fortepianowej. Spora w tym zasługa solisty Louisa Lortie, kt贸rego gra odznacza się tyleż witalnością, co muzyczną inteligencją, pozwalającą podążać za niewyraźnymi, choć istotnymi tropami pozostawionymi przez kompozytora.
Z kolei w przebojowym Koncercie na orkiestrę cieszy lekkie, a zarazem rzetelne ukazanie folklorystycznej fasady (w wielu polskich interpretacjach traktowanej ze swego rodzaju nabożnością) na rzecz architektonicznej przejrzystości oraz brzmieniowego i fakturalnego wysublimowania. Gdyby pr贸bować znaleźć jakiś łatwy do zidentyfikowania i werbalizacji wsp贸lny mianownik dla wszystkich interpretacji Gardnera i BBC Symphony Orchestra, byłaby nim właśnie estetyka brzmienia. Głęboka, osadzona w tradycji francuskiego neoklasycyzmu i tak zwanego impresjonizmu. Intensywna, ale nie przesycona w teutońsko-ekspresjonistycznej manierze. Bogata, ale przejrzysta i lekka, nawet w dramatycznych kulminacjach. Można dyskutować, czy służy to najbardziej "darmstadzkiej" II Symfonii, jednak w dziełach wokalno-orkiestrowych i w p贸źnej symfonice trudno wyobrazić sobie bardziej trafny kierunek myślenia. Trzeba dodać, że znakomicie w takiej koncepcji interpretacyjnej odnajduje się BBC Symphony Orchestra, ze swym barwnym, ale nie przeestetyzowanym brzmieniem, bardzo precyzyjnym, ale też zaokrąglonym, nie kanciastym tonem.
W por贸wnaniu do innych wielopłytowych edycji Lutosławskiego (a o rozbudowaną monograficzną serię pokusiła się w ostatnich dw贸ch dekadach tylko Naxos), nagrania Gardnera dla firmy Chandos są bezkonkurencyjne, jeśli chodzi o zr贸wnoważony i wysoki poziom wykonawczy oraz interpretacyjną koherencję (takie znakomitości, jak klarnecista Michael Collins lub wspominany Louis Lortie, świetnie odnalazły się w og贸lnej wizji kapelmistrza). Co istotniejsze, to cykl zaplanowany jako portret XX-wiecznego klasyka, wręcz tradycjonalisty, w takim słowa rozumieniu, w jakim tradycjonalistą był lubiany przez brytyjskiego dyrygenta Britten. Lutosławski Gardnera nie jest awangardzistą o neoklasycznym rodowodzie, lecz neoklasykiem, kt贸remu udało się skutecznie zaadaptować awangardowe środki.
W istocie większość dzieł polskiego mistrza brzmi dziś dosyć zachowawczo. Pr贸żno u niego szukać niekanonicznego materiału brzmieniowego albo postdramatycznych pr贸b organizacji czasu muzycznego. Lutosławski nie tworzył muzyki przeszłości, lecz mierzył się z Haydnem, Brahmsem, Strawińskim i Szostakowiczem. Nagrania Gardnera - nie przeteoretyzowane, za to atrakcyjne dla ucha - przekonują, że polski kompozytor wychodzi z tej konfrontacji zwycięsko, jako tw贸rca, kt贸ry ma szansę trafić do symfonicznego kanonu. I tego mu oczywiście życzymy, czekając na nagrania Księgi na orkiestrę, Novelette oraz Mi-Parti.


WITOLD LUTOSLAWSKI ORCHESTRAL WORKS
III Symfonia, Chain 3, Koncert na orkiestrę
BBC Symphony Orchestra, dyr. Edward Gardner
Chandos CHSA 5082 (2010 SACD)

WITOLD LUTOSLAWSKI ORCHESTRAL WORKS 2
Wariacje symfoniczne, Koncert fortepianowy, Wariacje na temat Paganiniego, IV Symfonia
Louis Lortie fortepian, BBC Symphony Orchestra, dyr. Edward Gardner
Chandos CHSA 5098 (2011 SACD)

WITOLD LUTOSLAWSKI VOCAL WORKS
Tryptyk ślaski, Lacrimosa, Paroles tiss茅es, Śpijże, śpij, Les Espaces du sommeil, Chantefleurs et chantefables
Lucy Crowe sopran, Toby Spence tenor, Christopher Purves baryton, BBC Symphony Orchestra, dyr. Edward Gardner
Chandos CHAN 10688 (2011)
MICHAŁ MENDYK (Polskie Radio)

ROK LVII • NR 16/17 • 4 SIERPNIA 2013

Mysz w Ruchu


ROK LVII • NR 16/17 • 4 SIERPNIA 2013


2013r - Terminarz nadsy砤nia materia丑w


Biblioteka narodowa
Oficjalna witryna banku PKO BP

  Wstecz  Do g髍y  Napisz do nas  DrukujSkomentuj

© 2006-2009 Biblioteka Narodowa