Muzyka wsp蟪czesna
Relacje
Opera
Historia
P硑ty
Archiwum Artyku硑 Ksią縦i P硑ty Autorzy Koncerty Prenumerata Reklamy i Og硂szenia Forum Kontakt
Relacje  hURRICAINE

Kiedy siedem lat temu na pierwszym festiwalu "TZADIK - Nowa Tradycja Żydowska" w Poznaniu Uri Caine wystąpił gościnnie z Masadą, legendarną formacją Johna Zorna, chyba nikt nie miał wątpliwości, że Caine to artysta wielki. Do jego popularności i uznania w środowisku muzyk贸w jazzowych przyczyniły się niewątpliwie aranżacje muzyki klasycznej. Opracowania dzieł Mahlera, Bacha, Mozarta i Wagnera sprawiły, że stał się artystą rozpoznawalnym na całym świecie. W tym roku pojawił się na poznańskim Festiwalu po raz trzeci, ze specjalnym projektem poświęconym Władysławowi Szpilmanowi.
Koncert 25 lipca w Sali Wielkiej CK Zamek rozpoczął jednak od Mozarta. Charakterystyczny początek Sonaty semplice (KV 545) zagrał - jak przystało na kompozycję klasyczną - z pokorą i prostotą. Zaraz po wprowadzeniu pierwszego tematu pianista zaproponował jednak własną wersję utworu. Mimo licznych modyfikacji, zwrot贸w melodycznych charakterystycznych dla muzyki żydowskiej, utw贸r nie stracił logiki konstrukcji i przejrzystości formalnej. Już od pierwszych dźwięk贸w można było docenić warsztat pianistyczny Caina: był precyzyjny i zaskakiwał jazzowymi technikami, kt贸re nadawały jego grze niepowtarzalny charakter. O kunszcie świadczyły też przebiegi polifoniczne, w kt贸rych gubiły się i splatały Mozartowskie tematy.
Po Mozarcie przyszła kolej na Mahlera: pojawił się marsz żałobny z I Symfonii, z mrocznym tematem opartym na popularnej melodii "Panie Janie", następnie zabrzmiało nostalgiczne Adagietto z V Symfonii oraz nieśmiałe reminiscencje z Das Lied von der Erde. Mahleroweskie komponenty spajała muzyka klezmerska, oparta na tradycyjnych melodiach żydowskich. Gra Caine'a w żadnym momencie nie była monotonna, pianista uniknął dłużyzn, powracając w odpowiednich momentach do fundamentalnych motyw贸w melodycznych. Często zaskakiwał słuchaczy, wpl贸tł na przykład fragment marsza żałobnego Chopina jako dodatkowy komentarz do Mahlera. R贸wnież forma recitalu została ciekawie przemyślana, tworząc sp贸jną całość.
Przed przerwą pianista zagrał jeszcze jeden set, kt贸ry był swego rodzaju pigułką jazzową - artysta śmiało przechodził przez rozmaite style: blues, ragtime, ballady. Niekt贸re fragmenty brzmiały niczym wyjęte żywcem z Gershwina.
W drugiej części koncertu Caine pojawił się na scenie w towarzystwie polskich muzyk贸w: Ksawerego W贸jcińskiego i Roberta Rasza. Wsp贸lnie zagrali utwory Władysława Szpilmana, ale bynajmniej nie te klasyczne. Warto pamiętać, że bohater filmu Pianista Romana Polańskiego był autorem takich przeboj贸w, jak W małym kinie, Zakochani, Deszcz i Do widzenia Teddy. Proste, czasem nawet banalne melodie w interpretacji tria zabrzmiały bardzo świeżo. Muzycy bezbłędnie wychwytywali nastr贸j piosenek i czynili z niego podstawę dalszych poszukiwań. Nie zabrakło popisowych sol贸wek - w pamięci utkwiły szczeg贸lnie ekstatyczne dźwięki kontrabasu Ksawerego W贸jcińskiego. Dyskretnie i z wielkim wyczuciem muzykom towarzyszył na perkusji Robert Rasz. Emocje i napięcie oraz niezwykła energia i więź rodząca się między muzykami sprawiały, że każda aranżacja była niepowtarzalna.
Materiał z koncertu w Poznaniu znajdzie się na płycie CD, kt贸rą jesienią tego roku wyda wsp贸lnie Multikulti Project i Narodowy Instytut Audiowizualny.
MARIA MAJEWSKA

ROK LVII • NR 18 • 1 WRZEŚNIA 2013

Mysz w Ruchu


ROK LVII • NR 18 • 1 WRZEŚNIA 2013


2013r - Terminarz nadsy砤nia materia丑w


Biblioteka narodowa
Oficjalna witryna banku PKO BP

  Wstecz  Do g髍y  Napisz do nas  DrukujSkomentuj

© 2006-2009 Biblioteka Narodowa