Muzyka wsp蟪czesna
Relacje
Opera
Historia
P硑ty
Archiwum Artyku硑 Ksią縦i P硑ty Autorzy Koncerty Prenumerata Reklamy i Og硂szenia Forum Kontakt
Opera  Dwa malutkie odkrycia

  The House Taken Over, Fot. Patrick Berger/ArtComArt  
  The House Taken Over, Fot. Patrick Berger/ArtComArt  
Sześćdziesiąty piąty festiwal operowy w Aix-en-Provence przebiegł pod znakiem kultury śr贸dziemnomorskiej. Na decyzję wpłynął program wydarzeń Europejskiej Stolicy Kultury, kt贸rą w 2013 roku została Marsylia. Goście tegorocznego festiwalu mogli usłyszeć między innymi koncert nawiązujący do wydarzeń na placu Tahrir w Kairze oraz zobaczyć nowe inscenizacje oper związanych w jakiś spos贸b ze strefą Morza Śr贸dziemnego.
Mocnym punktem programu okazała się Elektra w reżyserii Patrice'a Chereau. Rodzinne więzy łączą postaci Elektry z bohaterami innej przedstawionej na festiwalu opery - Eleny Francesca Cavallego. Menelaos, kochanek Heleny, jest bratem Agamemnona, ojca Elektry; Tyndareos, kr贸l Sparty, jest ojcem Klitemnestry. Elena ma zaś kilka cech wsp贸lnych z The House Taken Over Vasca Mendo莽y. Obie kompozycje wymagają kameralnej obsady orkiestrowej (odpowiednio jedenastu i trzynastu instrumentalist贸w), w obydwu słowo wyraźnie g贸ruje nad muzyką (za czas贸w Cavallego gł贸wne role wykonywali aktorzy, kt贸rzy przy okazji umieli lepiej lub gorzej śpiewać; utw贸r Mendo莽y wymaga absolutnego podporządkowania wszystkich element贸w zasadzie czytelności tekstu). The House Taken Over miał w Aix-en-Provence prapremierę - inscenizację Eleny można potraktować podobnie: opera Cavallego nie gościła na scenie od ponad trzystu pięćdziesięciu lat, nie została też nigdy nagrana.
Elena powstała w 1659 roku w Wenecji i trafiła na deski słynnego teatru San Cassiano. Opera w zabawny spos贸b opowiada historię pr贸b zbliżenia Menelaosa w kobiecym przebraniu do pięknej Heleny, uprowadzenia obojga przez Tezeusza oraz towarzyszących temu perypetii. Jak często bywa w operach barokowych, mamy do czynienia z feerią postaci i wątk贸w mitologicznych, poprzedzoną prologiem rozgrywającym się pośr贸d bog贸w. Zgodnie z upodobaniami weneckiej publiczności, Elena łączy elementy komiczne i tragiczne, a jeden z jej gł贸wnych bohater贸w, Menelaos, zmienia tożsamość, przywdziewając str贸j kobiecy (niedaleko stąd do weneckiego karnawału z jego maskaradami).
Mimo skromnej obsady instrumentalnej, Cavalli stworzył partyturę pełną energii, obfitującą w odważne przebiegi harmoniczne, z mn贸stwem następujących po sobie ansambli, kt贸rej walory w pełni oddała Cappella Mediterranea pod batutą Leonarda Garc铆i Alarc贸na. Obsada składała się wyłącznie z młodych i bardzo zdolnych śpiewak贸w, częściowo adept贸w Akademii Festiwalowej. Dzięki temu dało się odczuć ogromne zaangażowanie solist贸w, ich młodzieńczą lekkość i radość, przekładającą się zar贸wno na interpretację wokalną, jak działania aktorskie. Prawdziwą gwiazdą wieczoru był wykonujący rolę Menelaosa rumuński kontratenor Valer Barna-Sabadus, kt贸ry zachwycał doskonałą techniką i piękną barwą głosu. Warto zaznaczyć, że jego partie w duetach bywają wyższe niż partie tytułowej Eleny (bardzo dobra Em枚ke Bar谩th) - dopiero pod koniec opery, kiedy Menelaos odkrył swoją prawdziwą tożsamość, linia wokalna bohatera znalazła się pod linią jego ukochanej. Kolejnym atutem przedstawienia była postać błazna Iro w ujęciu Emiliana Gonzalesa Toro, kt贸ry pojawiał się w całkiem nieoczekiwanych momentach, skutecznie bawiąc publiczność rubasznymi nieraz komentarzami i zachowaniami.
Historia opowiedziana w Elenie to tylko zewnętrzna warstwa libretta Nicol艌 Minato (na podstawie tekstu Giovanniego Faustiniego). Podobnie jak w Egisto Cavallego albo w Cos臎 fan tutte Mozarta, mamy tu także do czynienia z bogatą ofertą recept na szczęśliwe (i przyjemne!) życie miłosne, zgrabnie wpisanych w treść opery. Miał to prawdopodobnie na uwadze reżyserujący przedstawienie Jean-Yves Ruf: w jego rękach utw贸r wyzwala się z wszelkich ram czasowych, dzięki czemu możemy oddzielić niesione treści od konkretnych postaci i wydarzeń. Ruf zaproponował stałą dekorację - drewniany p贸łokrąg, swoisty amfiteatr, w kt贸rym bohaterowie stają się aktorami teatru życia. Jedynym elementem dodatkowym (w połowie drugiego aktu) jest gąszcz lin zwisających znad sceny, w kt贸rym aktorzy gubią się i kluczą. Te proste zabiegi wyszły przedstawieniu na dobre, dodając mu przejrzystości.
R贸wnież The House Taken Over rozgrywa się w jednej scenografii. Godzinna opera na motywach noweli Casa tomada Julia Cort谩zara opowiada o życiu mieszkającego razem rodzeństwa - Rosy (Kitty Whatley) i Hectora (Olivier Dunn). Ich dotychczasowe życie jest bardzo monotonne i uporządkowane do granic absurdu - co dzień o tej samej porze siostra i brat jedzą, sprzątają, oddają się swoim hobby, a nawet... synchronizują zegarki. W ich działaniach i wzajemnych relacjach da się jednak wyczuć napięcie. Źr贸dła owego napięcia nie tłumaczy nam ani librecistka Sam Holcroft, ani reżyserka Katie Mitchell - co otwiera widzom szerokie pole dla domysł贸w i dalszych interpretacji. Zorganizowane życie rodzeństwa zakł贸ca pewnego dnia tajemniczy incydent - w salonie, w kt贸rym spędzają większość czasu, zaczynają się ruszać meble, a książki spadają z p贸łek. Przerażeni bohaterowie opuszczają salon i zamykają go na klucz. Od tej chwili oboje pr贸bują nauczyć się żyć w małym pokoju, na ograniczonej przestrzeni, usiłując odtworzyć codzienne rytuały wykonywane dotychczas w salonie (szorowanie podłogi pod stołem, odkurzanie książek, podlewanie rośliny). Nie trwa to długo, bo nieznana siła przejmuje wkr贸tce kontrolę r贸wnież i nad tym pokojem. Ostatecznie Rosie i Hectorowi zostaje przedsionek domu, w kt贸rym oboje bezskutecznie starają się od nowa zorganizować sobie życie. Skazani z g贸ry na niepowodzenie, zagrożeni przez tajemniczą siłę, kt贸ra odebrała im niemal cały dom, decydują się na rozwiązanie radykalne, kt贸rego usiłowali uniknąć za wszelką cenę: wychodzą na zewnątrz. W nieznane.
Katie Mitchell, znana bywalcom Festiwalu w Aix-en-Provence choćby z zeszłorocznej realizacji Written on Skin Benjamina, pokierowała akcją sceniczną w taki spos贸b, że The House Taken Over stał się doskonałym thrillerem. Podobnie jak kiedyś w Al gran sole carico d'amore Luigiego Nono, stworzyła realistyczne wnętrze mieszkania, kt贸re mogłoby być domem każdego z nas. W tę ograniczoną przestrzeń wprowadziła zagadkowe detale, kt贸re skutecznie budowały napięcie, na przykład ścienne zegary, co pewien czas przyśpieszające bieg. Muzyka Vasco Mendon莽y też sprzyja dramaturgii i buduje atmosferę niepewności. W partyturze portugalskiego kompozytora niewiele jest płynnych pasaży - mamy raczej do czynienia z seriami akord贸w punktujących wypowiedzi aktor贸w. Odniosłem wrażenie, iż kompozytorowi - bardziej niż na melodyce bądź harmonii - zależało na stworzeniu odpowiednich połączeń i barw instrumentalnych. Partie rodzeństwa (mezzosopran i baryton) są napisane w spos贸b zwarty, bez dużych skok贸w interwałowych, z myślą o czytelności tekstu. Mendon莽a nie unika chwyt贸w ilustracyjnych: wystarczy wspomnieć uderzenia w dzwony o określonych godzinach albo fragmenty gry staccato, kiedy bohaterowie "coś słyszą". Ciekawym efektem dźwiękowym są długie glissanda śpiewak贸w oraz instrumentalist贸w, odzwierciedlające lęk wywołany wydarzeniami w domu. Muzyka Mendon莽y z pewnością nie jest odkrywcza, w The House Taken Over odgrywa jednak skuteczną rolę akompaniamentu dla pełnej suspensu akcji.
Moją tegoroczną wizytę na Festiwalu w Aix-en-Provence rozpoczęła Elena, zakończył zaś The House Taken Over. Opera Cavallego zachwyciła wszystkich bez wyjątku, kompozycja Mendon莽y spotkała się z bardziej zr贸żnicowanym przyjęciem. Mam jednak nadzieję, że oba utwory będą miały dalszy żywot sceniczny - bez przerw jak ta, kt贸rą los zgotował Elenie.
STANISŁAW SUCHORA

ROK LVII • NR 18 • 1 WRZEŚNIA 2013

Mysz w Ruchu


ROK LVII • NR 18 • 1 WRZEŚNIA 2013


2013r - Terminarz nadsy砤nia materia丑w


Biblioteka narodowa
Oficjalna witryna banku PKO BP

  Wstecz  Do g髍y  Napisz do nas  DrukujSkomentuj

© 2006-2009 Biblioteka Narodowa