Muzyka wsp蟪czesna
Relacje
Opera
Historia
P硑ty
Archiwum Artyku硑 Ksią縦i P硑ty Autorzy Koncerty Prenumerata Reklamy i Og硂szenia Forum Kontakt
Relacje  Spotkanie P贸łnocy z Południem

Rozmowa z członkami zespołu Hirundo Maris

KRZYSZTOF KOMARNICKI: - Wątki wędrujące są dobrze znanym faktem, badacze mit贸w opisują je obszernie. Mimo to artyści rzadko, jeśli w og贸le, korzystają z okazji, by ukazać związki między pieśniami r贸żnych lud贸w. Jak zatem powstał pomysł projektu Hirundo Maris, łączącego pieśni P贸łnocy i Południa w jednym programie?

PETTER UDLAND JOHANSEN: - Arianna pochodzi z Katalonii, ja z Norwegii, spotkaliśmy się pośrodku, w Bazylei. Poszukiwaliśmy tego, co łączy nasze kultury.

ARIANNA SAVALL: - Jest tego bardzo dużo. Muzyczna kultura Norwegii jest zanurzona w średniowieczu, podobnie jak muzyka hiszpańska i katalońska. Katalonia i Norwegia to kraje żeglarzy. Pewnego razu podczas jakiegoś spotkania towarzyskiego Petter zaczął śpiewać norweskie pieśni ludowe. Od razu dostrzegłam podobieństwo do pieśni katalońskich i powiedziałam mu o tym.

● Co jest ważniejsze: gra na instrumencie czy śpiew? Abstrakcyjne dźwięki czy snucie opowieści?

AS: - Zaczęłam od harfy, potem dopiero nauczyłam się śpiewać. Jako śpiewaczka wiele się nauczyłam od harfistki, harfistka dużo zawdzięcza śpiewaczce. Dla każdego śpiewaka gra na instrumencie jest ważnym doświadczeniem, bo śpiewa się w贸wczas w inny spos贸b. Śpiewający instrumentalista także będzie inaczej interpretował muzykę, będzie zwracał uwagę na tekst, opowiadał historię. Śpiewanie z akompaniamentem harfy jest naturalne, choć niełatwe. Najlepiej, gdy najpierw opanuje się instrument, wtedy ma się wiele rzeczy zautomatyzowanych, ręce grają same, można skupić się na śpiewie i poczuć swobodę.

PUJ: - Jako śpiewak gram na instrumencie w taki spos贸b, by wspom贸c głos i podkreślić znaczenie tekstu. Opowiadanie historii jest dla mnie bardzo ważne. R贸wnież gdy gram, zwracam uwagę na to, o czym jest mowa w pieśni. Głos i instrument razem opowiadają historię.

● W Norwegii ludzie często śpiewają, to popularny spos贸b spędzania czasu. A jak jest w Katalonii?

MIGUEL ANGEL CORDERO:
- W Katalonii nie śpiewamy w domu, ale jest dużo ch贸r贸w amatorskich, w każdej miejscowości znajdzie się jakiś. Katalończycy nie śpiewają wiele, ale mieszkający u nas Cyganie śpiewają bez przerwy.

● Jak powstają aranżacje utwor贸w wykonywanych przez zesp贸ł?

PUJ: - Mamy szkielet każdej pieśni, ustalamy harmonię i rytm, a potem improwizujemy. Niekt贸re pieśni opracowujemy w postaci zapisanej szczeg贸łowo partytury - to wtedy, gdy znajdziemy harmonię idealnie podkreślającą tekst. Ale w większości przypadk贸w ustalamy tylko ramy dla improwizacji.

● Czy bierze pan udział w aranżowaniu utwor贸w?

MAC: - Mam zostawioną swobodę improwizacji w wielu miejscach. Mogę zagrać coś swojego i w tym sensie w danej chwili jest to moja "aranżacja": gdyby na moim miejscu wystąpił ktoś inny, efekt byłby odmienny.

● Skąd taki skład zespołu? Bas, gitara, perkusja, harfa, skrzypce i dwa głosy?

AS: - To typowy układ dla muzyki dawnej: basso continuo (bas, instrumenty akordowe i perkusja) oraz dwa głosy melodyczne. Można takie zespoły odnaleźć już w renesansie na terenie Hiszpanii, Włoch, Francji, Ameryki Południowej. Wiele wsp贸łczesnych rozwiązań pochodzi z dawnych czas贸w.

● Hirundo Maris łączy instrumenty dawne oraz ludowe z nowoczesnymi: kontrabasem i dobro (amerykańska ludowa odmiana gitary). Skąd pomysł, by użyć dobro?

AS: - Grający na dobro Sveinung Lilleheier jest przyjacielem Pettera. Eksperymentowaliśmy z użyciem arpa tripla i okazało się, że świetnie brzmi z dobro i hardingfele (ludowe skrzypce z Norwegii). Połączyliśmy więc instrument barokowy, ludowy i wsp贸łczesny.

PUJ: - To było odkrycie. Nikt przedtem nie połączył arpa tripla z dobro, ale efekt jest znakomity, te instrumenty są dla siebie stworzone.

● Takie eksperymenty świadczą o chęci wyjścia poza utarte schematy. Skąd bierze się taka swoboda podejścia, otwartość umysłu?

PUJ: - Urodziliśmy się w XX wieku i słuchaliśmy bardzo dużo muzyki wsp贸łczesnej. Nie ograniczaliśmy się do jednego gatunku...

AS: - ... nie tylko jako słuchacze. Uprawiamy rozmaite gatunki. Petter śpiewał dużo muzyki wsp贸łczesnej...

PUJ: - ... popu i rock'n'rolla (rola tytułowa w Jesus Christ Superstar - przyp. KK). W tych gatunkach otwartość umysłu jest rzeczą normalną, więc każdy z nas wni贸sł to podejście ze sobą do zespołu. To bardzo dobra rzecz.
AS: - Oboje studiowaliśmy muzykę dawną. Dzięki rodzicom mogłam słuchać mn贸stwa rozmaitych kombinacji instrument贸w w zespołach przez nich prowadzonych. Łączyli instrumenty dawne i ludowe, nie tylko europejskie. Hirundo Maris nie jest projektem muzyki dawnej, wykonujemy dawne pieśni w nowy spos贸b, improwizujemy, komponujemy. Kiedy pracujemy nad muzyką średniowiecza czy renesansu, trzymamy się już instrumentarium z epoki.
KRZYSZTOF KOMARNICKI

ROK LVII • NR 18 • 1 WRZEŚNIA 2013

Mysz w Ruchu


ROK LVII • NR 18 • 1 WRZEŚNIA 2013


2013r - Terminarz nadsy砤nia materia丑w


Biblioteka narodowa
Oficjalna witryna banku PKO BP

  Wstecz  Do g髍y  Napisz do nas  DrukujSkomentuj

© 2006-2009 Biblioteka Narodowa