Muzyka wsp蟪czesna
Relacje
Opera
Historia
P硑ty
Archiwum Artyku硑 Ksią縦i P硑ty Autorzy Koncerty Prenumerata Reklamy i Og硂szenia Forum Kontakt
Opera  Jak hobo przywędrował do Europy

  Fot. Wonge Bergmann / Ruhrtriennale  
  Fot. Wonge Bergmann / Ruhrtriennale  
Historię życia i dzieła Harry'ego Partcha można opowiedzieć z perspektywy jego opery Delusion of the Fury (Złudzenie gniewu), powstałej w 1966 roku, po raz pierwszy wystawionej w 1969, a więc u schyłku życia amerykańskiego kompozytora, budowniczego instrument贸w, teoretyka muzyki mikrotonowej, tw贸rcy oryginalnego systemu dźwiękowego. To niejako podsumowanie jego artystycznych poszukiwań, silnie naznaczone rozmaitymi doświadczeniami; to także pr贸ba pogodzenia się z amerykańskim życiem, kt贸re go nie rozpieszczało. Wizjoner muzyki, znawca wszelakich kultur wsp贸łczesnych i antycznych, człowiek głęboko przekonany o wyjątkowości swojej żmudnej pracy, got贸w na największe wyrzeczenia, do końca życia pozostał w cieniu nieco młodszego Johna Cage'a, kt贸ry reprezentował całkowicie odmienne podejście do sztuki i spijał śmietankę na swych niekiedy banalnych - tak przynajmniej twierdził Partch - happeningach.
Europa także długo nie była gotowa na przyjęcie tej muzyki, tak r贸żnej zar贸wno od francuskiego neoklasycyzmu, jak i serializmu darmsztadzkiego. Recepcję tw贸rczości Partcha najbardziej utrudniało jednak niezwyczajne instrumentarium, niezbędne do wykonania jego utwor贸w i znajdujące się w posiadaniu kompozytora. Jego transport był tak kosztowny i ryzykowny, że pozostawała ona praktycznie niewykonywana poza USA.
Do roku 2013, kt贸ry - miejmy nadzieję - zapisze się w historii recepcji Partcha w Europie jako przełom, a to dzięki Heinerowi Goebbelsowi, kompozytorowi, reżyserowi teatralnemu i dyrektorowi artystycznemu festiwalu Ruhrtriennale 2012-2014, kt贸ry wsp贸lnie z kolońskim zespołem musikFabrik i Thomasem Meixnerem zdecydował się zainwestować w rekonstrukcję wszystkich 27 instrument贸w, jakie Partch zbudował, i wystawić po raz pierwszy w Europie Delusion of the Fury. Być może to ostatni moment na taką decyzję, bo na znajdujących się w Instytucie Harry'ego Partcha w New Jersey oryginałach dziś już nie gra się nawet w Stanach Zjednoczonych. Rekonstruując je i ucząc się na nich grać, musikFabrik otwiera tym samym przed muzyką Partcha drzwi do europejskich sal koncertowych, daje jej nowe życie.
A więc historia życia i tw贸rczości Harry'ego Partcha, jego przekleństwo i nadzieja, to przede wszystkim owe instrumenty, kt贸re, budowane przez dziesięciolecia, tworzą dziś razem małą orkiestrę. Fantazyjne kształty, rzadkie materiały, niespotykane brzmienia, przede wszystkim zaś mikrotonowy str贸j (43 stopnie w oktawie) czynią z nich dzieła sztuki same w sobie. Dominują wśr贸d nich rozmaite instrumenty perkusyjne o poetyckich nazwach: marimba diamentowa, drzewo tykwowe ze stożkowanymi gongami (gourd tree with cone gongs), puchary z komorą chmurową (cloud-chamber bowls), łupy wojenne (spoils of war), są też liczne instrumenty strunowe - kitary, oraz zmodyfikowane organy stroikowe - chromelodeon. Większość z nich zrekonstruował jeden człowiek: Thomas Meixner, perkusista i budowniczy instrument贸w z Kolonii. W sumie pracowało nad tym dziewięć os贸b. Z niewiarygodną precyzją i trafnością odtworzyli nie tylko kształty i str贸j, ale też oryginalne brzmienia, dzięki czemu muzyka Partcha zabrzmiała tak, jak ją znamy z nagrań dokonanych na oryginałach i pod okiem kompozytora.
W Delusion of the Fury wszystkie 27 instrument贸w (nie licząc wielu drobnych instrument贸w ręcznych oraz już istniejących) stoi gęsto na scenie w łuku na kształt brzmiącej scenografii. Partch stworzył bowiem teatr synkretyczny oparty na wzorach antycznych i dalekowschodnich: nie oddzielał muzyki od teatru, a tańca od śpiewu. Cielesna obecność muzyki i muzyk贸w na scenie, nazywana przez niego corporeal music (w odr贸żnieniu od abstract music), akcentuje fizyczny aspekt gry na instrumencie; źr贸dłem dźwięku jest ciało w ruchu.
Dynamika, zaangażowanie i rytmiczna precyzja, z jaką członkowie musikFabrik wykonali swoje rozliczne zadania muzyczne, aktorskie i wokalne, ukazały cały potencjał tak pomyślanego teatru muzycznego. Reżyserujący operę Partcha, Heiner Goebbel jeszcze podkreślił 贸w cielesny aspekt muzykowania, ubierając wykonawc贸w w stroje pracownik贸w fizycznych: g贸rnik贸w, robotnik贸w, rzemieślnik贸w. Na scenie powstał wielki warsztat pracy, muzycy stanęli przy swoich "maszynach". Opera Partcha dała też Goebbelsowi okazję do uruchomienia tak lubianej przez niego strategii pracy z muzykami, polegającej na obsadzaniu ich w bardzo r贸żnych rolach oraz zmianie instrument贸w (muzyczne przygotowania trwały rok, tyle czasu soliści musikFabrik uczyli się grać na instrumentach Partcha). Podziwialiśmy więc wokalne solo waltornistki Christine Chapman w roli kobiety szukającej swego dziecka, fagocistę Albana Wesleya w roli pielgrzyma, a trębacza Marka Blaauwa w roli hobo, czyli amerykańskiego wędrownego robotnika.
Historia życia i dzieła Partcha powraca w Delusion of the Fury wraz z figurą hobo-proletariusza, kt贸rym w pewnym momencie stał się sam kompozytor. Partch przemierzał Stany Zjednoczone wzdłuż i wszerz jako pracownik fizyczny (czasy kryzysu w latach trzydziestych XX wieku i wsp贸łczesne czasy kryzysu, wielkich migracji zarobkowych okazują się zaskakująco zbieżne!). Życie prostego robotnika jest tematem wielu jego utwor贸w, wł贸częgowskich piosenek, a zasłyszane tu i 贸wdzie dialogi i scenki Partch skrzętnie notował w swym dzienniku Bitter Music. Codzienna mowa była dla kompozytora punktem wyjścia do poszukiwania ekspresji wokalnej, kt贸ra, abstrahując od sł贸w i ich znaczeń, sięga wprost do melodii języka.
Goebbels znakomicie wydobył 贸w robociarski rys opery Partcha, nie tylko przez stroje, ale także rekwizyty, wykonane z recyklingowych materiał贸w, surowc贸w przemysłowych, rur PCV, koc贸w, folii i sklejek. Wpisał też operę w przemysłową historię Zagłębia Ruhry. Partch sugerował w partyturze Delusion of the Fury, by kostiumy muzyk贸w ewokowały "magię i czasy przeszłe". Goebbels zinterpretował tę sugestię w kontekście g贸rniczo-hutniczej przeszłości takich miast, jak Essen, Bochum czy Duisburg, kt贸re z wielkich ośrodk贸w przemysłu przekształciły się w jego pomniki (Zollverein w Essen jest nawet światowym dziedzictwem UNESCO). To w owych malowniczych fabrykach, halach i hutach, a dziś centrach sztuki, rezyduje festiwal Ruhrtriennale (europejska premiera Delusion of the Fury odbyła się w Jahrhunderthalle w Bochum, na terenie dawnej huty stali).
Inscenizacja Goebbelsa akcentuje wreszcie dalekowschodni rys sztuki Partcha, kt贸ry ma źr贸dła w biografii kompozytora. Z obcymi kulturami zetknął się on już w domu. Jego rodzice przez kilkanaście lat pracowali w Chinach jako prezbiteriańscy misjonarze, ostatecznie odcięli się od akt贸w kolonialnej agresji i nawet wsparli miejscowych rebeliant贸w w powstaniu przeciwko misjonarzom. Partch wyrastał w atmosferze wrażliwości i głębokiego szacunku dla odmienności kulturowej i religijnej oraz zainteresowania dziedzictwem przede wszystkim Dalekiego Wschodu. Zar贸wno instrumentarium, jak i forma Delusion of the Fury, są tego owocem. Nie jest to jednak pr贸ba wiernej rekonstrukcji teatru azjatyckiego. Niezwykle charakterystyczną cechą sztuki Partcha jest ironia i dystans, kt贸ry Goebbels świetnie podkreślił środkami postbrechtowskimi. Mamy więc tablice informujące o wydarzeniach, chińskie lampiony, czerwone światło oraz nieco kiczowatą, cepeliowską oprawę. Mamy też kpinę z popkultury oraz jej znaczenia w amerykańskim systemie sztuki. Nie było w nim miejsca dla kogoś takiego jak Partch (podobnie, jak nie było miejsca dla Ivesa). Goebbels dosłownie wyśmiał w spektaklu "wyrok", jaki popkultura wydała na tego bezkompromisowego artystę (a tym samym na każdą wartościową sztukę). Libretto opery tworzą dwie przypowieści o r贸żnym charakterze i pochodzeniu: poważna, japońska - o pojednaniu wrog贸w, oraz satyryczna etiopska - o nieporozumieniu między kobietą i mężczyzną oraz o "nieomylności" sądu. Staremu, głuchemu i ślepemu sędziemu Goebbels nadał wizerunek "pułkownika Sandersa" z logo sieci fastfoodowej KFC, kt贸ry "plując" w stronę hobo, każe mu nigdy więcej nie pokazywać się w tej okolicy.
Przesłanie opery ujęte w tytule jest jasne: gniew to nasze złudzenie, a konflikty są efektem błahych nieporozumień. Paradoksalnie złudzeniem jest też antypopkulturowość Partcha. Przy całej swej hermetycznej koncepcji muzyki mikrotonowej, Partch nadał jej wyrazisty puls, niemalże taneczny, potrafił też konstruować chwytliwe (mikrotonalne!) melodie. Potencjał popkulturowy tw贸rczości Partcha potwierdza zresztą kariera Toma Waitsa, kt贸ry zbudował na pomysłach tego kompozytora sw贸j rozpoznawalny styl (udało mu się to gł贸wnie dlatego, że tworzył sw贸j zesp贸ł z byłymi muzykami Partcha). Goebbels podkreślił tę niejednoznaczność, kt贸ra jest przecież także cechą jego własnej tw贸rczości muzycznej i teatralnej.
Delusion of the Fury w inscenizacji Goebbelsa ukazuje cały idealizm, tragizm, humor, rzemiosło, niezwykłą oryginalność i paradoksalność sztuki amerykańskiego outsidera. Europejska premiera opery Harry'ego Partcha to wydarzenie o wielkim znaczeniu, można rzec - przełomowe. Miejmy nadzieję, że pociągnie za sobą kolejne wykonania muzyki Partcha, kt贸ra wejdzie wreszcie w krwioobieg życia muzycznego na Starym Kontynencie, także w Polsce.


Harry Partch Delusion of the Fury. Kierownictwo muzyczne: Ensemble musikFabrik, reżyseria: Heiner Goebbels, scenografia i światło: Klaus Gr眉nberg, kostiumy: Florence van Gerkan, projekcja dźwięku: Paul Jeukendrup, europejska prapremiera w Jahrhunderthalle w Bochum, 23 sierpnia 2013 (w ramach Ruhrtriennale 2012-2014).
MONIKA PASIECZNIK

ROK LVII • NR 19 • 15 WRZEŚNIA 2013

Mysz w Ruchu


ROK LVII • NR 19 • 15 WRZEŚNIA 2013


2013r - Terminarz nadsy砤nia materia丑w


Biblioteka narodowa
Oficjalna witryna banku PKO BP

  Wstecz  Do g髍y  Napisz do nas  DrukujSkomentuj

© 2006-2009 Biblioteka Narodowa