Muzyka wspˇ│czesna
Relacje
Opera
Historia
P│yty
Archiwum Artyku│y Ksią┐ki P│yty Autorzy Koncerty Prenumerata Reklamy i Og│oszenia Forum Kontakt
Opera  Księżyc ┬- biały wampir┬ů

  BARBARA ZAMEK-GLISZCZYŃSKA (Muza) i ROBERT BUCZYŃSKI (Poeta), Fot. Natalia Kozłowska  
  BARBARA ZAMEK-GLISZCZYŃSKA (Muza) i ROBERT BUCZYŃSKI (Poeta), Fot. Natalia Kozłowska  
"...kt├│ry pożyczonym blaskiem wysysa ze świata wszystkie barwy", napisał Erich Maria Remarque. Nie wiem nic o fascynacjach muzycznych niemieckiego pisarza, ale skojarzenia z utworem Sch├Ânberga nasuwają się same. Wiersze Alberta Girauda, przetłumaczone na niemiecki przez Otto Ericha Hartlebena, niespodziewanie stały się pretekstem do skomponowania w 1912 roku dzieła leżącego u podstaw XX-wiecznych rewolucji muzycznych. Sam Sch├Ânberg raczej umniejszał wagę Księżycowego Pierrota, każąc dostrzegać w nim przede wszystkim aspekt satyryczny, niemal kabaretowy. Ekspresjonizm wierszy w ich wersji niemieckiej znajduje tu określony ekwiwalent w formie muzycznej. Z zam├│wienia śpiewaczki Albertine Zehme wyłonił się nowy rodzaj wypowiedzi - "Sprechgesang". "Śpiewomowa" jest techniką, o kt├│rej Sch├Ânberg sądził, że nie powinna upodabniać się ani do śpiewu, ani do mowy zwykłej. "Zadanie wykonawcy polega na przetworzeniu jej na melodię m├│wioną uwzględniającą wysokość wskazanego dźwięku".
Cytat z Sch├Ânberga zaczerpnąłem z programu do warszawskiej inscenizacji Pierrota, kt├│rej podjęła się Natalia Kozłowska. Nazwisko reżyserki nie jest obce melomanom: przed trzema laty z uznaniem omawiałem jej przedstawienie dyplomowe - zrealizowany na scenie Collegium Nobilium spektakl Dydony i Eneasza. Księżycowy Pierrot jest jej piątą pr├│bą samodzielnego zmierzenia się z dziełem muzycznym (dodajmy, że jako asystentka wsp├│łpracowała z kilkoma reżyserami w TW-ON i w Operze Bałtyckiej), ale pierwszą, w kt├│rej bierze na warsztat utw├│r mający, przynajmniej u nas, historię raczej koncertową niż sceniczną.
Przedsięwzięcie mogłoby nie dojść do skutku, gdyby nie środki pozyskane z MKiDN w ramach stypendium "Młoda Polska 2013". "Do wsp├│łpracy postanowiłam zaprosić innych młodych artyst├│w - m├│wi Kozłowska w rozmowie dla "Gazety Wyborczej" - więc w pewnym sensie to stypendium otrzymało 12 os├│b. Z dyrygentem Rafałem Kłoczką i autorką projekcji Olgą Warabidą pracujemy razem już trzeci raz. Muzyk├│w do zespołu wybierałam sama, liczył się nie tylko talent muzyczny, ale i gotowość do przełamania bariery, jaką jest dla instrumentalisty zagranie roli scenicznej". A i owszem. Jeśli por├│wnać choćby wersję przygotowaną muzycznie przez Bouleza, gdzie śpiewaczka Anja Silja wykonuje sw├│j monodram bez reszty skupiając na sobie uwagę widza, w spektaklu Kozłowskiej wykonawczyni partii wokalnej jest jedną z kilku działających postaci, istotną, ale nie najważniejszą. "Śpiewaczka - m├│wi dalej Kozłowska - jest głosem w znaczeniu fonii, ale r├│wnież wewnętrznym głosem bohatera. Wykonując cały cykl pieśni, pokazuje oblicza r├│żnych kobiet. Pojawia się jako muza, natchnienie, czasem jest kochanką, innym razem matką, opiekunką, ale też i zmorą". Bo właściwym bohaterem jest tytułowy Pierrot - artysta.
"Autorzy spektaklu chcą zastanowić się nad tym, czy jest coś, co łączy wszystkich tw├│rc├│w: kompozytora, poetę, muzyka czy malarza. Inspiracją jest dla nich krąg artystyczny z Wiednia 1912 roku, z kt├│rego wywodził się Sch├Ânberg, byli w nim także Gustaw Mahler, Alban Berg, Egon Schiele czy Oskar Kokoschka". Spektakl ma więc oczywisty klucz interpretacyjny. Gł├│wna postać, Poeta kreowany przez Roberta Buczyńskiego, nie schodzi ze sceny ani na chwilę. Pozostają na niej też Muza (znana z Dydony i Eneasza Barbara Zamek-Gliszczyńska) i pozostałe postacie-fantomy - wywiedzione już to z komedii dell'arte, jak Kolombina (grająca na klarnetach Anna Łukawska), Arlekin (skrzypek i altowiolista Tomasz Citak) i Kassander (wiolonczelista Filip Rzytka), już to z dramatu ekspresjonistycznego: Dandys (dyrygent Rafał Kłoczko), Blada (flecistka Paulina Graś) i Ćma (pianista Mischa Kozłowski) - splatając się czasem w upiornym korowodzie. Twory wyobraźni, kt├│rym w kilku scenach wstępnych Poeta-demiurg nadaje życie, owładają rozgorączkowanym umysłem, stając się bytami niemal rzeczywistymi. Interesujące i charakterystyczne dla warsztatu Kozłowskiej jest podkreślanie nieoznaczoności, niedookreślenia postaci przez odwołania do stylu camp (było tak już w Dydonie). Ostateczny efekt jest nieco "słodkawy i estetyzujący", jak w oryginalnym tekście Girauda, a zarazem, pod względem wizualnym, przypomina trochę niemodny dziś teatr Janusza Wiśniewskiego. Czyżby historia zataczała krąg?
Napięcia muzyczne, narastające z biegiem cyklu, wynikały z istoty muzyki Sch├Ânberga, nie zaś z niedoskonałości zespołu instrumentalist├│w. Były zatem tw├│rcze, co jest r├│wną zasługą ich samych i dyrygenta Rafała Kłoczki.
Ciężar podania tekstu - podstawowy problem wykonawczy - spadł na Barbarę Zamek-Gliszczyńską. Cieszyłem się na ponowne spotkanie z tą śpiewaczką i nie wyszedłem rozczarowany. Zamek-Gliszczyńska wystawiła się na ryzyko nieuchronnych por├│wnań z Agatą Zubel i wyszła z opresji z honorem. Drobne uwagi: dobrze, że studiuje w Wiedniu, czyli mateczniku tej muzyki, niedobrze, że niemczyzna podawanego przez nią tekstu jest nazbyt staranna i wypracowana. I chyba częściej niż chciałby tego kompozytor, instynkt śpiewaczki każe jej wokalizować "śpiewomowę".
Skoro natchnienie to tylko stan umysłu, a jego uosobienie też bywa raczej amorficzne, jak w takim razie rozumieć niemieckie przysłowie: "Kobieta, jak księżyc, świeci światłem pożyczonym"?


Arnold Sch├Ânberg Księżycowy Pierrot. Kierownictwo muzyczne: Rafał Kłoczko, reżyseria: Natalia Kozłowska, scenografia: Olga Warabida, kostiumy: Martyna Kander. Premiera 12 sierpnia 2013 w Sali Laboratorium CSW w Warszawie.
LECH KOZIŃSKI

ROK LVII • NR 19 • 15 WRZEŚNIA 2013

Mysz w Ruchu


ROK LVII • NR 19 • 15 WRZEŚNIA 2013


2013r - Terminarz nadsy│ania materia│ˇw


Biblioteka narodowa
Oficjalna witryna banku PKO BP

  Wstecz  Do gˇry  Napisz do nas  DrukujSkomentuj

© 2006-2009 Biblioteka Narodowa