Muzyka wsp蟪czesna
Relacje
Opera
Historia
P硑ty
Archiwum Artyku硑 Ksią縦i P硑ty Autorzy Koncerty Prenumerata Reklamy i Og硂szenia Forum Kontakt
Relacje  Gorąca sobota w Świdnicy

XIV Festiwal Bachowski w Świdnicy, 19 lipca - 4 sierpnia

  GIULIANO CARMIGNOLA i Capella Cracoviensis, Fot. Bartosz Sadowski  
  GIULIANO CARMIGNOLA i Capella Cracoviensis, Fot. Bartosz Sadowski  
Od ponad dziesięciu lat Festiwal Bachowski sprawia, że możemy m贸wić wręcz o muzycznym przebudzeniu Świdnicy. To piękne, bogate miasto o wielkich tradycjach kupieckich, pełne zabytk贸w architektury, należy do najważniejszych punkt贸w na mapie Dolnego Śląska. Przez wiele lat Świdnica przegrywała jednak w muzycznej konkurencji nie tylko z Wrocławiem, ale i z małymi ośrodkami, takimi jak Duszniki Zdr贸j (Chopin), Kudowa (Festiwal Moniuszkowski) lub Szczawno (Festiwal Wieniawskiego). Świdnica nie miała tak wyrazistej "muzycznej marki". Dzięki Festiwalowi Bachowskiemu ta sytuacja stopniowo zmienia się na korzyść Świdnicy. Miasto przyciąga coraz liczniejsze grono słuchaczy, krytyk贸w, turyst贸w.
A jest do czego nawiązywać. Przypomnijmy, że organistą i kantorem słynnego świdnickiego Kościoła Pokoju był niegdyś uczeń Bacha - Christoph Gottlob Wecker. Międzynarodowy Festiwal Bachowski jest tu więc jak najbardziej na miejscu, co nie oznacza zawężenia repertuaru do dzieł patrona.
Tegoroczny Festiwal to ponad dwa tygodnie muzyki, zaskakujący ogrom propozycji artystycznych w r贸żnych tematycznych cyklach, takich jak "Bezsenność", "Muzyka w liturgii", "Salon romantyczny" i "Bach & Breakfast". Organizatorom - Janowi Tomaszowi Adamusowi i Fundacji im. J.S. Bacha - nie brak pomysł贸w.
Ranga koncert贸w i sława wykonawc贸w były w tym roku r贸żne: od nowych, nieznanych szerzej zespoł贸w po światowe gwiazdy. Pierwsza muzyczna kulminacja przypadła w niezwykle upalną sobotę 27 lipca, kiedy to w Kościele Pokoju wystąpił włoski skrzypek Giuliano Carmignola i z Capellą Cracoviensis zagrał koncert z muzyką Vivaldiego. Podziwiałem zar贸wno solistę, jak też krakowskich instrumentalist贸w, kt贸rzy na przek贸r upałowi i męczącej podr贸ży z Krakowa wyczarowali niezwykłe spotkanie z "Rudym Księdzem".
Giuliano Carmignola czuje muzykę Antonia Vivaldiego jak mało kto, być może - nie zawaham się - najlepiej na świecie. A na pewno gra ją w spos贸b niepowtarzalny. Podczas gdy wielu innych wykonawc贸w lubi akcentować wirtuozerię lub "słoneczną" naturę Vivaldiego, Carmignola odczytuje utwory kompozytora niesłychanie dramatycznie, a dzięki temu - metafizycznie. Jego Vivaldi jest groźny, mroczny, otchłanny, daleki od poczt贸wkowych klimat贸w licznych interpretacji Czterech p贸r roku. To Vivaldi budzący dreszcz u słuchacza, niepokojący, gwałtowny.
Carmignola zagrał cztery koncerty skrzypcowe, kierując w nich także Capellą Cracoviensis. Zwracało uwagę niezwykle piękne brzmienie instrumentu solisty: wyraziste, bogate w niuanse, pełne i delikatne zarazem. Palce i smyczek skrzypka są bardzo precyzyjne, czujne, w jego interpretacji liczą się szczeg贸ły. Była w niej nieodzowna w muzyce Vivaldiego wirtuozeria, choć nie jako cel nadrzędny. Z pewnością wykonawcom utrudniał zadanie upał wieczoru, powodując drobne niedokładności, kt贸re nie psuły jednak wrażenia zjawiskowości występu.
Capella Cracoviensis grała też samodzielnie na początku każdej części wieczoru. Zesp贸ł wywarł dobre wrażenie, prezentując bardzo solidny poziom stylowego wykonawstwa. Słyszalna była świadomość stylu granej muzyki, brzmienie okazało się zwarte, czyste, artykulacja uważna, dynamika odpowiednio cieniowana. Muzycy potrafili dostosować się do jakże wymagającego stylu wielkiego skrzypka, co z pewnością nie jest łatwe. Capella ciekawie rozwinęła się ostatnio pod kierunkiem dyrektora Jana Tomasza Adamusa.
Po włoskiej uczcie z muzyką Antonia Vivaldiego publiczność przeniosła się do uroczego, maleńkiego kościoła Świętego Krzyża, aby cieszyć się urodą muzyki kameralnej. Sądziłem, że po Carmignoli trudno będzie wzbudzić entuzjazm i zachwyt, sztuki tej dokonali jednak dwaj wspaniali wirtuozi dawnych instrument贸w: Vittorio Ghielmi grający na violi da gamba oraz lutnista Luca Pianca. Czterdziestopięcioletni Vittorio Ghielmi pochodzi z Mediolanu, to dziś jeden z najlepszych gambist贸w na świecie, muzyk wszechstronny repertuarowo, założyciel zespołu Il Suonar Parlante. Starszy od niego o dziesięć lat szwajcarski lutnista Luca Pianca jest wychowankiem Harnoncourta i wsp贸łzałożycielem zespołu Il Giardino Armonico.
Tak wytrawni muzycy połączyli siły prawie piętnaście lat temu, tworząc wspaniały duet violi da gamba i lutni. Program świdnickiego koncertu był zr贸żnicowany: Marin Marais, Robert de Vis茅e, Antoine Forqueray, Karl Friedrich Abel, Johann Theodor Herold i Andreas Lidl. P贸źna pora i wnętrze kości贸łka sprawiły, że ich występ zyskał jakby inny, nierealny wymiar. Było coś anielskiego w delikatnych, szlachetnych dźwiękach violi i lutni. Jednocześnie te anioły miały poczucie humoru (Ghielmi po pierwszej części występu: "Jesteśmy tu jak mała rodzina. Jeśli nikt nie musi wychodzić, by poprawić sobie makijaż, to zagramy dalej, bez przerwy").
Na podkreślenie zasługuje niezwykła wirtuozeria gambisty, por贸wnanego przez jednego z krytyk贸w do Jaschy Heifetza. Ghielmi rzeczywiście umiał zademonstrować karkołomne pasaże, wykorzystujące chyba całą możliwą skalę violi. Najbardziej jednak zachwycał muzykalnością, szlachetnością dźwięku, niezr贸wnaną śpiewnością. Luca Pianca zaś okazał się mistrzem lutni, r贸wnie przekonującym i jako towarzysz violi, i jako solista. W Tombeau et Chaconne Herolda lutniście wystarczyły zaledwie dwa akordy, by wydobyć z instrumentu krzyk b贸lu i rozpaczy. Tak właśnie mieszały się emocje z rytmami barokowych tańc贸w pod palcami artyst贸w. Doprawdy, trudno opisać słowami ten koncert. Lepiej chyba sięgnąć po liczne ponoć nagrania duetu, kt贸rego Świdnica długo nie zapomni.
ARTUR BIELECKI

ROK LVII • NR 19 • 15 WRZEŚNIA 2013

Mysz w Ruchu


ROK LVII • NR 19 • 15 WRZEŚNIA 2013


2013r - Terminarz nadsy砤nia materia丑w


Biblioteka narodowa
Oficjalna witryna banku PKO BP

  Wstecz  Do g髍y  Napisz do nas  DrukujSkomentuj

© 2006-2009 Biblioteka Narodowa