Muzyka wsp蟪czesna
Relacje
Opera
Historia
P硑ty
Archiwum Artyku硑 Ksią縦i P硑ty Autorzy Koncerty Prenumerata Reklamy i Og硂szenia Forum Kontakt
Relacje  Smakołyki

XXVII "Rarit盲ten der Klaviermusik" w Husum, 17-24 sierpnia

  Co Pan grał na bis? HAVARD GIMSE i KACPER MIKLASZEWSKI, Fot. Satoru Takaku  
  Co Pan grał na bis? HAVARD GIMSE i KACPER MIKLASZEWSKI, Fot. Satoru Takaku  
Po odświętowaniu ćwierćwiecza w roku 2011 i po wykonawczych debiutach w roku ubiegłym (relacje w numerach 21/2011 i 21/2012), program XXVII Festiwalu wr贸cił na swe zwykłe tory, co - jak należało się spodziewać - dostarczyło przeżyć niezwykłych. Osiem znakomitych recitali, ponad sześćdziesiąt pozycji w programie, w większości rozbudowanych cykl贸w i zbior贸w miniatur. W tym wszystkim garść zaledwie takich, kt贸re można zaliczyć do kanonu wykonywanej dziś muzyki fortepianowej: kilka ekstrawaganckich Melodii ludowych z op. 66 i 17 Griega, Suita a-moll Rameau, V Sonata op. 38/135 Prokofiewa i cztery z Novellett Schumanna. Warto zrobić rachunek sumienia, by przypomnieć sobie nawet te utwory wykonane na koncercie filharmonicznym.

Arcydzieła
Od początku istnienia Festiwalu wykonano na nim ponad 2200 utwor贸w. Jak co roku najwięcej radości sprawiły wyszperane i przypomniane arcydzieła. Dwa utwory fortepianowe Paula Dukasa: wykonane pierwszego dnia "La plainte, au loin, de faune" z roku 1921 oraz osiemnaście lat wcześniejsze Wariacje, Interludium i Finał na temat J. Ph. Rameau, kt贸re znalazły się w programie koncertu finałowego, ukazały Dukasa - nazywanego w podręcznikach szkolnych naśladowcą Ryszarda Straussa - jako nowatora, eksperymentatora i tw贸rcę bezkompromisowego. Skarga fauna bliska jest bogactwu Nocnego Gaspara Ravela, zaś w Wariacjach gęsta faktura walczy o pierwszeństwo z warstwą harmoniczną, bogatszą niż w podobnych dziełach Paderewskiego lub Rachmaninowa, słuchacz zaś z łatwością śledzi wpleciony w bogate ornamenty temat. Oczywiście trudno nie nazwać arcydziełami znakomicie wykonanych - na wsp贸łczesnym fortepianie - kompozycji Johanna Christiana Bacha (Sonata c-moll op. 5 nr 6, Jean-Fr茅d茅ric Neuburger na otwarcie) i wspomnianej już Suity Rameau (Danny Driver na zakończenie, genialnie wprost wypełniający przestrzeń muzyczną splatającymi się głosami i poruszającymi uczucia ozdobnikami). Największą bodaj niespodzianką okazały się M盲rchenbilder Ericha Wolf颅ganga Korngolda. Powstały w roku 1910, gdy kompozytor miał lat... trzynaście. To szaleństwo kontrast贸w, zaskakujące cięciami, licznymi zmianami stylistycznymi, bardzo odważną harmoniką i - nade wszystko - kipiące emocjami. W kuluarowych dyskusjach zastanawiano się, jakie doświadczenia miał ten chłopak albo też jakich scen był świadkiem, skoro w takim wieku napisał coś takiego. Nie dziw zatem, że Freud z psychoanalizą miał w owych latach ręce pełne roboty.
Odkrywczością i doskonałą konstrukcją zadziwiły też cykle: Th膷me vari茅, Fugue et Chanson op. 85 Vincenta d'Indy (rok 1925, w fudze kontrapunkt staje się w pewnej chwili drugim tematem, kt贸ry splata się z pierwszym w fudze podw贸jnej) oraz pochodząca z roku 1895 Sonata c-moll op. 21 Cecylii Chaminade, w kt贸rej części pierwszej pięknie fugowana myśl poboczna kontrastuje z burzliwym tematem zasadniczym, część druga czaruje finezyjną harmonizacją, trzecia zaś - niezwykle nowoczesnym nawiązaniem do tradycji Schumannowskiej. Także stworzony na przełomie XIX i XX wieku Temat z wariacjami op. 72 Aleksandra Głazunowa, ludowo-cerkiewny, w kt贸rego odmianach nie brakuje i hopaka, i trepaka, i dalekich wycieczek stylistycznych, a w wariacji finałowej - echa stylu stworzonego przez Modesta Musorgskiego oraz Sonata F-dur op. 12 Jeana Sibeliusa.
Piękno dwudziestowieczne - wielkie bogactwo barw i faktur uformowane w fascynującą dramaturgię - przyniosła Sonata fortepianowa Henri Dutilleux z roku 1948, całkiem od niej r贸żna II Sonata Bacewicz贸wny i IV Sonata Leo Ornsteina - nie futurystyczna, lecz osadzona w stylu łączącym faktury Rachmaninowa z harmoniką Nowowiejskiego i narracją Rueda Langaarda. Odkryciem - w mniemaniu największych nawet znawc贸w sztuki pianistycznej - okazały się miniatury kompozytor贸w norweskich, w fascynujący spos贸b przedstawione przez H暮varda Gimse: Utwory bez opusu Geira Tveitta (1908-1981), neoimpresjonistyczne z zachwycającymi przykładami faktury trzyręcznej; oryginalna, ze ślicznym fugato Fantasi i Halling op. 22a Klausa Egge (1906-1979) oraz uroczy nokturnik, Ninnarella op. 21 nr 3, szalony Walc op. 18 nr 2 i Thor - kowal op. 24 nr 5 Haralda S膰veruda (1897-1992). W sali zapanowała wyjątkowa cisza, dowodząca wielkiego skupienia słuchaczy, gdy brzmiały tonalne, inspirowane folklorem cztery z 24 Mini-preludi贸w op. 133 Kjella M艡rka Karlsena (* 1947).
Jak co roku w Husum zabrzmiało więcej muzyki polskiej niż na większości festiwali w naszym kraju. Już drugiego dnia Artur Pizarro pokazał r贸żnorodność i uczuciowe bogactwo 24 Preludi贸w op. 17 Feliksa Blumenfelda, następnego wieczoru Henri Sigfridsson przed Sonatą Bacewicz贸wny wykonał Quasi una fantasia Krzysztofa Meyera (to fascynująca, zwłaszcza w tym wykonaniu, rozmowa kompozytora wsp贸łczesnego z Beethovenem), Sofia Giulbadamowa ukazała intrygującą nowoczesność Passacaglii op. 44 Ignacego Friedmana, dedykowanej J贸zefowi Hoffmanowi, kt贸ra - z racji kontur贸w melodii i motyw贸w - może być traktowana jako hołd złożony Wagnerowi. Ludmił Angełow, Bułgar odznaczony polskim medalem Gloria Artis, poza najrzadziej wykonywanymi, wydanymi pośmiertnie Mazurkami Chopina, z wielką dojrzałością wykonał Wielkiego Poloneza op. 6 Zarębskiego, cztery Wielkie etiudy ze Szkoły podw贸jnych dźwięk贸w Moszkowskiego oraz - co wzbudziło zachwyt największy, bo wszyscy słuchacze, łącznie z maleńką kolonią polską, spotkali się z tą muzyką w żywym wykonaniu po raz pierwszy - cztery Mazurki Aleksandra Michałowskiego, wybrane z opus贸w 16, 17, 19 i 31.
Nie zabrakło też rozkoszy płynących z obcowania z muzyką po prostu piękną, tworzoną ze znawstwem warsztatu tw贸rczego i pewną - trudną do opisania - potrzebą serca, kt贸ra dyktuje wyważone proporcje i rozkoszne wsp贸łbrzmienia: takie były dwa cykle Edwarda MacDowella, Fireside Tales op. 61 z lat 1901/1902 i pięć lat wcześniejsze Wood颅land Sketches op. 51, Sześć fińskich pieśni ludowych Sibeliusa (rok 1903) także jego pełen wdzięku Valsette op. 40
nr 1 (1912) oraz Impromptu op. 24 nr 1 (1894). W świat uczuć delikatnych, malowanych pastelami, z piękną kantyleną wprowadziły Pi膷ces br膷ves op. 84 (trzy z ośmiu) Gabriela Faur茅.

Pianiści...
goszczący tego lata w Husum to artyści znani dobrze bywalcom festiwalu. Jean-Fr茅d茅ric Neuburger wzbudził spory własną transkrypcją Kyrie z Mszy h-moll Bacha, ale zachwycił naturalną skromnością gry i interpretacji oraz świetnym poczuciem stylu wirtuozowskiego, zwłaszcza w Capriccio alla soldatesca op. 50 nr 1 i Etiudą "Le chemin de fer" op. 27 Charlesa-Valentina Alkana, kt贸rymi uczczono dwusetną rocznicę urodzin kompozytora. Poetą fortepianu okrzyknięty został Artur Pizarro (piękne Pejzaże Granadosa, nadto miniatury Korngolda, MacDowella i Blumenfelda), Sofia Giulbadamowa, zeszłoroczna debiutantka zaproszona do Husum ponownie, ujęła poezją i przepięknym uniesieniem w kulminacji Idylli op. 103 Głazunowa, bogactwem barw miniatur Griega, uroczym (nieco podchmielonym) walczykiem (Arabesque valsante op. 6) Mischy Lewitzkiego i wielce oryginalną interpretacją V Sonaty Prokofiewa. Przykuła też uwagę słuchaczy harmonicznymi meandrami dw贸ch Nokturn贸w, Barkaroli i Impromptu Gabriela Faur茅, podkreślając jednocześnie sposobem prowadzenia kantyleny bliskość tej muzyki z tradycją Chopinowską. C茅cile Licad czarowała poezją Szkic贸w MacDowella i intersującym brzmieniem Silver Spring op. 6 Williama Masona, amerykańskiego ucznia Franciszka Liszta, celnie łączyła wirtuozerię z liryką w miniaturach Gottschalka i znakomicie prowadziła narrację Sonat Chaminade i Ornsteina.
Ludmił Angełow po polskiej części programu zaciekawił dziełami kompozytor贸w bułgarskich: Aleksandra Rosenblatta i Panczo Władigerowa. H暮vard Gimse, podobnie jak dwa lata temu, zachwycił fantastycznym warsztatem pianistycznym i r贸wnie wysoko ocenionym artyzmem, cały recital poświęcając muzyce skandynawskiej, Danny Driver zaś - mistrz interpretacji muzyki barokowej na fortepianie wsp贸łczesnym (Suita Rameau) - okazał się znakomitym dramaturgiem w cyklach Dukasa i d'Indy, subtelnym zaś poetą w miniaturach Schumanna i drobiazgach Faur茅. Henri Sigfridsson, wykonując bardzo trudną w odbiorze Sonatinę op. 18 Philippa Jarnacha (1925) oraz Sonatę Bacewicz贸wny zasugerował, że fortepian w sali rycerskiej Zamku w Husum może huknąć niczym cała orkiestra, co niekt贸rych słuchaczy zbiło nieco z tropu, wykazał się jednak delikatnością i poczuciem liryki w przełożonych na fortepian przez Jeana Sibeliusa fragmentach własnej muzyki teatralnej do Uczty Baltazara i w Preludiach Palmgrena.
Fortepian zaś brzmiał od początku do końca zachwycająco. Niekt贸rzy z wykonawc贸w wyrażali przed bisami swe uznanie dla Thomasa H眉bscha i Martina Henna, przygotowujących go korektor贸w, mocarz Sigfridsson zaś, tłumacząc się z sięgnięcia po szlagier, oczarował delikatnością wykonanego nad program Nokturnu Es-dur z op. 9 Chopina.

Jubileusze
  SOFJA GIULBADAMOWA, Fot. Johanna J眉rgensen  
  SOFJA GIULBADAMOWA, Fot. Johanna J眉rgensen  
Świat celebruje tego roku dwusetne rocznice urodzin Wagnera i Verdiego. W Husum uczczono Charlesa-Valentina Alkana i Stephena Hellera (obaj 1813-1888). Alkanowi poświęcono dyskusję ekspert贸w w niedzielne przedpołudnie 18 sierpnia. Peter Grove, przewodniczący działającego w Anglii Towarzystwa im. Alkana, oraz muzykologowie Hartmut L眉ck i Wolfgang Rathert zastanawiali się, czy po ostrej krytyce i niechęci wyrażanej w XIX wieku wielokrotnie przez muzyk贸w i krytyk贸w z kręgu Roberta Schumanna, nie zr贸wnoważonej p贸źniejszymi zachwytami i uznaniem Hansa von B眉lowa oraz Busoniego, muzyka Alkana ma otwartą drogę na estrady koncertowe Niemiec. Odtwarzane nagrania utwor贸w kompozytora świadczyły jednoznacznie o jego wizjonerstwie i bezkompromisowej nowoczesności, skłoniły też Petera Froundjiana - moderatora - i dyskutant贸w do konkluzji optymistycznych raczej niż gorzkich. Hellerowi poświęcono wystawę rękopis贸w, pierwodruk贸w i wydań p贸źniejszych z jego bogatego dorobku, składającego się nie tylko z etiud, ale też pełnych uroku miniatur poetyckich. Na poddaszu Zamku zaś można było obejrzeć grafiki urodzonego w 1950 roku Felixa Droese - subtelne, acz jednoznaczne rozliczenie się z historii tworzonej przez pokolenie jego rodzic贸w i dziadk贸w.
Gdy zgodnie ze zwyczajem organizatorzy Festiwalu wręczali po ostatnim koncercie każdemu słuchaczowi r贸żę, zachwyty łączono z pytaniem, jak można zorganizować tak wspaniałą pod względem programu i wykonań imprezę muzyczną. Peter Froundjian, inicjator i dyrektor artystyczny "Rarytas贸w", zdaje się niewyczerpanym źr贸dłem pomysł贸w. Włodarze Husum zaś, stolicy powiatu p贸łnocnofryzyjskiego, miejsca letniego wypoczynku oraz pełnomorskiego ryboł贸wstwa, przetw贸rstwa zb贸ż, remontu statk贸w i montażu elektrowni wiatrowych, mogą być z Festiwalu dumni. Skalą wpisuje się on pięknie w atmosferę niewielkiego miasteczka - trwa osiem dni, jest poświęcony jednej tylko dziedzinie muzyki, sala mieści około dwie setki os贸b - programem i kunsztem wykonawstwa sięga jednak jakości najwyższych - europejskich, wręcz światowych. Dla miłośnik贸w sztuki pianistycznej, także znawc贸w i zawodowc贸w, "Rarytasy" okazały się ucztą złożoną z samych smakołyk贸w.



M贸wi Martin Henn, korektor fortepianu

聲 Brzmi fantastycznie, czy to instrument wybrany spośr贸d wielu?
- To fortepian z zasob贸w przedstawicielstwa Steinwaya w Berlinie, wypożyczany na festiwale i koncerty. Teraz jest w Husum, tu z kolegą Thomasem H眉bschem pracowaliśmy nad nim cały dzień poprzedzający Festiwal, a na bieżąco staramy się utrzymać go w jak najlepszym stanie. Co najmniej dwa takie instrumenty są dostępne w Berlinie, zmienia się je co pięć do siedmiu lat lub gdy zostaną sprzedane.
聲 Czy strojąc instrument, dostosowujecie go do programu każdego recitalu?
- Staramy się utrzymać to, co osiągnęliśmy przed Festiwalem. Przy takich programach recitali nie spos贸b dostosować stroju do stylu muzyki. Wyjątkiem jest recital C茅cile Licad, kt贸ra prosiła nas, ze względu na wymogi Dziennika indiańskiego Feruccio Busoniego, by najniższy dźwięk fortepianu był nastrojony jeszcze ton niżej.
聲 Czy pianiści w Husum mają ciężką rękę, czy są raczej delikatni?
- W czasie koncertu, a zwłaszcza następnego dnia, słyszymy, co należy poprawić. Pianiści r贸żnią się między sobą - to oczywiste, a programy recitali wymagają czasem silnego uderzenia.
聲 W nagraniach płytowych nie zawsze słyszy się dobrze przygotowany instrument. Czy istnieje model stroju i intonacji uznawany przez większość korektor贸w?
- Trudne pytanie. Sądzę, że nie wszyscy stroiciele potrafią sobie poradzić z przygotowaniem instrumentu w taki sam spos贸b. Czasem po prostu brak na to czasu. W Husum mamy dla siebie cały dzień - to wystarcza, by za każdym razem zrobić to dobrze.
KACPER MIKLASZEWSKI

ROK LVII • NR 19 • 15 WRZEŚNIA 2013

Mysz w Ruchu


ROK LVII • NR 19 • 15 WRZEŚNIA 2013


2013r - Terminarz nadsy砤nia materia丑w


Biblioteka narodowa
Oficjalna witryna banku PKO BP

  Wstecz  Do g髍y  Napisz do nas  DrukujSkomentuj

© 2006-2009 Biblioteka Narodowa